poniedziałek, 5 października 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2170

 
Argumenty na rzecz wiary byłyby obrazą dla małpy człekokształtnej, nie mówiąc o człowieku. Zatem dlaczego religia jest popularna? Bo łatwo ją ,,wyjaśnić" durniom (i oczywiście prawdziwym wyznawcom też), tak jak wszelką magię. 
Pat Condell
|||||
|||
|
It's a kind of magic!
 
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 

Dzieje Apostolskie, rozdz. 1, w. 9
Po tych słowach [Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.
---
 Ew. wg św. Jana, rozdz. 6, w. 19
Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się.
---
Ew. wg św. Łukasza, rozdz. 7, ww.14-15
Potem [Jezus] przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię wstań!» Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.
---
Ew. wg św. Jana, rozdz. 9, ww. 6-7
To powiedziawszy [Jezus] splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» - co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc.
---
 Ew. wg św. Mateusza, rozdz. 27, ww. 53-54
Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego [Jezusa]  zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.
Rozum jest największym wrogiem wiary; nigdy nie przychodzi w sukurs sprawom duchowym, ale - częściej niż nie - walczy ze Słowem Bożym, traktując z lekceważeniem wszystko, co emanuje z Boga.
Marcin Luter
***
Pan z pewnością wiesz, panie Luter, że wiara jest najgorszym wrogiem rozumu i zwalcza go na każdym kroku. Ale może pan nie wiesz, że ,,wszystko, co emanuje z Boga" cuchnie zabobonem i zasługuje wyłącznie na lekceważenie. Już nawet wszystko, co emanuje z końca dolnego odcinka przewodu pokarmowego po zjedzeniu solidnej porcji grochówki jest bardziej wartościowe.
                                                                                         

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza