środa, 29 maja 2024

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 5324

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
RELIGIA TO NIE LUDZIE,
TO IDEOLOGIA
 
 ZBIOROWY DEWIANT 
to ten, który ustawowo wspiera hodowlę bezwolnej trzody, opartą na emocjonalno-intelektualnej tresurze, strachu i szemranych obietnicach. Bezbronne dzieci są jej pierwszymi ofiarami i stanowią religijne ,,mięso armatnie". Potem już idzie jak z płatka - ich kora mózgowa staje się coraz gładsza, a kolana coraz bardziej szorstkie od klęczenia. Nie potrzeba o nic pytać, wystarczy słuchać świątobliwego pana w czarnej sukience i bezgranicznie mu wierzyć, bo on jest dysponentem umysłów, zwłaszcza podczas prawych i sprawiedliwych jatek polityczno-wyborczych. 

  
Powinno się nauczać, że bajki to bajki, mity to mity, a cuda to poetyckie fantazje. Uczenie, że przesądy są prawdami jest najokropniejszą rzeczą. Umysł dziecka je przyjmuje i w nie wierzy, a w latach późniejszych tylko poprzez wielki ból i być może tragedię może się od nich uwolnić.
Hypatia
***
 D L A C Z E G O... 
aplikowanie dzieciom przez kogokolwiek (nie wyłączając ich własnych rodziców)
- alkoholu,
- papierosów,
- narkotyków,
- seksu,
- pornografii,
- przemocy,
- rasizmu,
- komunizmu
itp.
stanowi poważne przestępstwo, a
wpajanie im przez kościół, kler i ich wspólników opartej na strachu, bezpodstawnej wiary w urojenia typu
- grzech pierworodny, 
- szatan,   
- piekło,
- wieczne męki w ogniu,
itp. 
nie tylko nie stanowi przestępstwa molestowania psychicznego, ale jest przedstawiane jako działanie wzniosłe i służące ich dobru?
Jakim (zbiorowym) dewiantem musi być prawodawca, który dopuszcza intelektualne okaleczanie bezbronnych dzieci właściwie od urodzenia!? Jak cyniczne, nieludzkie i zakłamane musi być państwo, które podobne praktyki dofinansowuje!? W jakże opłakanej sytuacji znajduje się społeczeństwo, które podobnemu obłędowi ulega!? 
 
Kochane dzieci, Pan Jezus jest wszędzie.
Musicie tylko zawsze umieć Go znaleźć.
|||||
|||
|
I na wszelki wypadek
pomódlcie się do Niego,
|||||
|||
|
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, 
zachowaj nas od ognia piekielnego... 
(fragm. Różańca Kośc. kat.)
bo jak nie, to...
|||||
|||
|
duuupa gorąca.
 
P.S.
Kiedyś,
być może w niedalekiej przyszłości,
odkryjecie, że jednak...
|||||
|||
|
i będziecie musiały,
z bólem lub ulgą,
umieścić Go obok
Supermana, Batmana,
Harry'ego Pottera
 i im podobnych
fikcyjnych bohaterów
(rozpoznajecie ich?)...
Ale za to potem dumnie wkroczycie
w intelektualną dorosłość
i staniecie na nogach,
polegając na własnym
osądzie rzeczywistości,
tej rzeczywistości.

No, ale tymczasem
do pierwszej komunii marsz!

ARE YOU READY TO...
STAND UP AND RUN?
 PODAJ DALEJ! 
                                                   

wtorek, 28 maja 2024

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 5323

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI 
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
RELIGIA TO NIE LUDZIE,
TO IDEOLOGIA

 ZABOBON WIECZNIE ŻYWY? 

Proszę porównać opisane w notce dwie sytuacje: tę sprzed 2500 lat z obecną. Otóż jak się okazuje, kiła zabobonu wciąż jest zjadliwa, agresywna i zabójcza. Penicylina racjonalnego rozumowania nie skutkuje, bo zakłamane państwo działa osłonowo. Mechanizm tej państwowo-religijnej dywersji racjonalnego myślenia jest zawsze dokładnie taki sam, bez względu na to, jakiego konkretnie systemu guseł dotyczy. Ludzkość ma uwiązaną u nogi wielką ołowianą kulę zabobonu, którą zmuszona jest wlec przez dzieje. To jest dramat, bo uwolnienie się od niej i szybsze poruszanie się jest trudne, zwłaszcza że tenże zabobon jest wrogo nastawiony do nauki i z definicji głuchy na jej głos. Jednak qrde nawet on kiedyś poprosi, by mu pozwolić odejść do domu Ojca, co nie?
 
|||||
|||
|
Ten grecki poeta i sofista wrzucił do ognia drewniany wizerunek któregoś boga, stwierdzając, że bóstwo powinno dokonać cudu i się uratować. Oburzenie wywołane tym w Atenach zmusiło Diagorasa do ucieczki dla ratowania życia. W Atenach został wyjęty spod prawa i wyznaczono nagrodę za pojmanie i dostarczenie go żywego lub martwego. Dożył swoich dni na terytorium Sparty.
***
Poeta Diagoras z Melos był prawdopodobnie najsławniejszym ateistą V w. p.n.e. Chociaż nie pisał o ateizmie, to anegdoty o jego braku wiary pokazują, że był pewny siebie, niemal prowokujący i wcale się z tym nie krył. Ujawnił tajemne rytuały religii misteriów eleuzyjskich i ,,tym samym spowodował ich spospolicenie", to znaczy, celowo objaśniając pielęgnowany tajemny rytuał, współczesnych sobie najwyraźniej skłaniał  do myślenia. 

W innej sławnej historii przyjaciel wskazał na ekspozycję drogocennych darów wotywnych i rzekł - ,,Sądzisz, że bogowie nie troszczą się o ludzi? Ale przecież te obrazy wotywne pokazują, jak wielu ludzi dzięki modlitwom do bogów uszło skutkom furii burz na morzu i bezpiecznie schroniło się w porcie." Na co Diagoras odparł - ,,Tak, rzeczywiście, ale gdzie są obrazy tych, którzy ulegli katastrofie i przepadli wśród fal?" Dobre pytanie. 

Diagoras został oskarżony o profanowanie misteriów, ale uciekł. Poszukiwano go w całym imperium ateńskim - co świadczy o wadze oskarżeń - ale nie znaleziono.
 Jennifer Michael Hecht
***
 2500 lat minęło jak jeden dzień; 
 inne dekoracje, cyrk ten sam! 
***
Oto współczesna ilustracja powyższego stwierdzenia. Tym razem z Indii XXI w. n.e.*
|||||
|||
|
Sanal Edamaruku jest absolwentem wydziału nauk politycznych uniwersytetu w stanie Kerala. Jest autorem kilku książek, szeregu artykułów, inicjatorem-przewodniczącym, a także redaktorem założonej w 1995 w New Delhi organizacji ,,Rationalist International", tudzież prezydentem działającego prężnie Indyjskiego Stowarzyszenia Racjonalistów (Indian Rationalist Association). Jego nazwisko stało się głośne po tym, jak publicznie zdemaskował parę ,,cudów" czynionych przez świątobliwych mężów. Gdy wyjechał z kraju na cykl wykładów do Europy, zdecydował się pozostać na emigracji w Finlandii (obecnie mieszka w małym mieszkaniu na wschodnich obrzeżach Helsinek), ponieważ obawia się, że zostałby aresztowany, a nawet zamordowany, gdyby zdecydował się na powrót do Indii. 

Jednym z przykładów zderzenia racjonalnego umysłu Sanala Edamaruku z zabobonem jest następująca sytuacja. Otóż w 2008 r. jakiś indyjski fakir oświadczył w studiu TV, że jest zdolny zabić każdego swoim tantrycznym śpiewem. Sanal, który też był wtedy w studiu, natychmiast rzucił świątobliwemu mężowi wyzwanie, żeby ten sprawdził swoje zdolności na nim. Kanał TV, który to nadawał odwołał wszystkie kolejne programy. Mijały godziny i do monotonnych śpiewów fakira zaczęła wkradać się nuta beznadziei, natomiast samopoczucie Sanala nie uległo w najmniejszym stopniu pogorszeniu, nie mówiąc o zagrożeniu śmiercią.

Inny przykład. Otóż w 2012 Edamaruku badał doniesienie o tym, że w kościele Matki Boskiej Velankanni ze stóp rzeźby ukrzyżowanego Chrystusa cudownie kapie woda (niektórzy uduchowieni wierni nawet ją pili). 
Z pomocą kolegi inżyniera Sanal prześledził drogę wody wstecz i doszedł do źródła: wyglądało na to, że woda dostawała się tam ze ścieku, do którego trafiała z pobliskiej toalety. ,,Źródłem cudu była po prostu zepsuta kanalizacja." - stwierdził. 

Później rozpętało się piekło. W kwietniu 2012 Kościół katolicki Bombaju złożył do kilku komend policji doniesienie o bluźnierstwie (skąd my to znamy!) na podst. art. 295A indyjskiego kodeksu karnego (odpowiednika sKkansenowego art. 196 kk). Następnie pojawiły się rozmaite groźby i cała reszta ,,uprzejmości".

Edamaruku odmawia przeproszenia indyjskiego Kościoła kat. za swoje publiczne krytyczne komentarze, które, jak słusznie twierdzi, ma prawo wygłaszać w ramach wolności słowa. Nie zgadza się też na powrót do kraju, obawiając się podobnego losu, jaki spotkał jego przyjaciela, Narendra Dabholkara, który działał przeciwko zabobonnym praktykom czarnej magii i został zamordowany (prawdopodobnie za prowadzenie swojej kampanii).
Niczego nie żałuję. Dziś postąpiłbym tak samo. Przecież każdy cud, który w danej chwili cieszy się wielkim rozgłosem, po wyjaśnieniu znika. Jest jak bańka mydlana. Wystarczy ją przekłuć i jest po niej.
Sanal Edamaruku
_________________________
* Ta część posta została opracowana z wykorzystaniem materiałów Wikipedii i BBC
---
Jak widać, przez 2500 lat niewiele się zmieniło w irracjonalnej sferze zabobonu. W V w. p.n.e. Diagoras był ścigany za robienie sobie jaj z durnych guseł, dzisiaj - w XXI w. n.e. - Sanal Edamaruku ma przechlapane z tego samego powodu. Powstają zatem pytania: Czy za 25 wieków (w 4600 r., tzn. w XLVI w. n.e.) jakiś ,,bluźnierca" też będzie ścigany za niedostatecznie poważne traktowanie wierzeń opartych na gównianych fundamentach? Czy w państwowych mediach wciąż będzie się słyszeć doniesienia o cudach, odczytywane przez prezenterów śmiertelnie poważnym tonem, bez nawet cichutkiego parsknięcia śmiechem? Czy PAN
|||||
|||
|


będzie wciąż zaszczycany zasmradzany obecnością w nim V Kkolumny, tj. komitetu ,,uczonych"-teologów? 

Odpowiedzi proszę przesyłać do Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Rozumowi. 

Załączniki
 

ARE YOU READY TO...
CHOOSE
THE TRUE ONE?
 
 PODAJ DALEJ! 
                                                      

poniedziałek, 27 maja 2024

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 5322

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
RELIGIA TO NIE LUDZIE,
TO IDEOLOGIA
 
 GNÓJ NA TWARZ 
(nie ma to jak świętość)
Św. Hieronim był brudnym facetem, który jedno odzienie nosił do końca życia, nie mył ciała i głodził je; pogardzał nim i umartwiał się dla zbawienia duszy. Gdy ten znamienity święty umarł, zdjęte z niego łachmany - pełne ożywionych lokatorów - uniesiono wysoko na dowód jego prawa do bycia nazywanym świętym i błogosławionym męczennikiem.
Susan H. Wixon
Moralność Kkleru (i nie tylko)
 przypomina odzienie św. Hirka: 
cuchnie i toczy ją robactwo.
---
Zaleźli za skórę nawet swojemu 
Najwyższemu Szefowi -
Autorowi Widmo,
bo wygarnął im wprost...
|||||
|||
|
 BIBLIA WARSZAWSKA 
 Stary Testament 
Ks. Malachiasza, rozdz. 2, ww. 2-3
|||||
|||
|
A teraz was, kapłani, dotyczy to postanowienie: Jeżeli nie usłuchacie i nie weźmiecie tego do serca, że macie oddawać cześć mojemu imieniu, to Ja rzucę na was klątwę i przeklnę wasze błogosławieństwo. Zaiste, przeklnę je, gdyż nie bierzecie tego do serca. Oto Ja odetnę wasze ramię i rzucę gnój na waszą twarz, gnój waszych świąt, i oddalę was od siebie.
Na inną maseczkę nie zasługują.
 
---
A czy któryś z PAN-ów ,,naukowców"-teologów...

zna może autora poniższej myśli?
|||||
|||
|
Słaby Kościół jest potulny jak baranek,
Kościół równy innym to szczwany lis,
a gdy silny, postępuje niczym drapieżna bestia.

 Z którym stworzeniem mamy dziś do czynienia? 
ARE YOU READY TO...
FACE UP TO THE BEAST?
 PODAJ DALEJ! 
                                                 

niedziela, 26 maja 2024

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 5321

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ 
RELIGIA TO NIE LUDZIE,
TO IDEOLOGIA
 
 MAŁPA W TYŁKU 
święte pisma rz., błogosławione księgi naszej boskiej religii, w odróżnieniu od fałszywych i bluźnierczych tekstów, na których oparte wszystkie inne religie. 
Ambrose Bierce
***
Religie zawsze były uniwersalne w takim sensie, że wszystkie ludy, o których coś wiemy miały religię. Jednak różnice pośród nich są tak wielkie i tak szokujące, że jakikolwiek wspólny czynnik możliwy do wydobycia jest bez znaczenia... Wydaje się, że wcześniejsi apologeci chrześcijaństwa postępowali bardziej roztropnie niż niektórzy dzisiejsi, uznając wszystkie religie poza jedną za uzurpatorstwo, w najgorszym przypadku za czczenie demonów, a w każdym razie za wytwory przesądnej wyobraźni.
John Dewey
***
Homo religiosus wynajduje symbole religijne, które czci i wielbi, aby chroniły go przed nieodwołalnością śmierci i rozkładu. Wymyśla rajskie fikcje, żeby przynosiły otuchę i wsparcie. W aktach wyjątkowego samooszukiwania, w różnych czasach i miejscach był skłonny wyznawać wiarę w najbardziej niewiarygodne mity ze względu na zawarte w nich obietnice.
Paul Kurtz
***
Zazwyczaj twierdzi się, że religia jest potrzebna, aby ludzie zachowywali się przyzwoicie i wspólnie pracowali. Wszystkie dowody wskazują na coś wręcz przeciwnego. Religia nie poprawiła jakoś znacząco ludzkiego zachowania. Pogańscy Rzymianie byli znacznie łagodniejsi niż chrześcijanie z czasów inkwizycji. Religia  nie zjednoczyła chrześcijan, muzułmanów, buddystów czy żydów. Ona ich podzieliła. W gruncie rzeczy religia nigdy ich nie zjednoczy, bo wymaga, żeby wyznawali tę samą wiarę bez przedstawiania rzetelnego dowodu, że ich wyobrażenia są poprawne. Z drugiej strony, rozum jest jedyną rzeczą, która może zjednoczyć ludzi o różnych poglądach. Rozum opiera swoje decyzje na dowodach dostępnych dla każdego i pozwala ludziom nie zgadzać się ze sobą, gdy takich dowodów brak. Religia nigdy tak nie postąpi.         
Richard Carrier
***
Nie ma logicznego powodu, żeby wierzyć w Boga. Są na pewno powody emocjonalne, ale nie mogę wierzyć, że nic jest czymś tylko dlatego, że dodawałoby to otuchy. Nie jestem w stanie wierzyć w Boga w większym stopniu, niż jestem w stanie wierzyć w niewidzialną małpę mieszkającą w moim tyłku; jednak uwierzyłbym w oboje, gdyby można było naukowo udowodnić ich istnienie.
Andrew Davidson
***
W czasie pewnego żydowskiego seminarium teologicznego miała miejsce niekończąca się dyskusja o dowodach na istnienie Boga. Po kilku godzinach jeden z rabinów wstał i powiedział - ,,Bóg jest tak wielki, że nawet nie musi istnieć."
Victor Weisskopf

ARE YOU READY TO...
KEEP LOOKING FOR
THE INVISIBLE MONKEY?

 PODAJ DALEJ!