środa, 4 maja 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2382

Ksiądz katolicki, od momentu gdy zostaje księdzem,
jest wiernym oficerem papieża.
Otto von Bismarck
***
Księża przebaczą złodziejom, ale nie filozofom.
Lemuel K. Washburn
***
Mam nadzieję, że ta długa smutna historia, ta procesja księży i pastorów, i rabinów, i ulemów, i imamów, i bonzów, i bodhisattwów skończy się. Mam nadzieję, że właśnie do tego może się przyczynić nauka ... to może być najważniejszy wkład nauki, jaki możemy wnieść.
Steven Weinberg
***
  
[To] elementarne poczucie przyzwoitości jest codziennie obrażane. Naszego teokratycznego wroga  widać wyraźnie. Zmienny w swej formie, raz jest jawnym zagrożeniem ze strony uzbrojonych w broń nuklearną mułłów, a innym razem podstępną kampanią na rzecz nauczania ogłupiających pseudonaukowych dyscyplin  w amerykańskich szkołach. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat pojawiły się dodające otuchy oznaki prawdziwego i spontanicznego oporu wobec tych ponurych bzdur. Oporu, który odrzuca prawo łobuzów i tyranów do twierdzenia, że jakiś bóg jest po ich stronie. 
Christopher Hitchens
***
Jeszcze tylko drobiazg jako uzupełnienie powyższych opinii. Można mianowicie powiedzieć, oczywiście bez popadania w niepotrzebną przesadę w używaniu zbyt drastycznych przymiotników, że Kkler i element Kkleropodbny zawsze był, jest i będzie
|||||
|||
|
fałszywy, dwulicowy, obłudny, jadousty, żmijowaty, obleśny, oślizły,  świętoszkowaty, rozpasany, zboczony, nieobyczajny, lubieżny, ohydny, świniowaty, zakłamany, nieszczery, interesowny, nikczemny, mściwy, nieludzki, nieprzyjazny, kłamliwy, podstępny, lisi, jadowity, oszukańczy, skryty, podstępny,  spiskujący, interesowny, sprzedajny, chciwy, wyrachowany, pazerny, zachłanny, niewiarygodny, zdradziecki, niebezpieczny, bezwzględny, dokuczliwy, napastliwy, mendowaty, konfrontacyjny, bezkompromisowy, bezczelny, chamski, agresywny, zjadliwy, bezlitosny, okrutny, podły, wredny, zły, małoduszny, nieprzejednany, nieubłagany, groźny, wrogi, wsteczny, zacofany, obskurancki, ograniczony, głupi, tępy, nienowoczesny, groteskowy, dyktatorski, złowrogi, tyrański, fanatyczny, totalitarny, faszystowski.
                                                          

wtorek, 3 maja 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2381

Domagać się, żeby ktoś zostawił przed wejściem do miejsca pracy swoją wiarę w Boga to jakby domagać się, żeby przed wejściem do biura usunął swój kolor skóry ...
John Sentamu
***
WTF?!
Oto przykład religijno-pseudointelektualnej zakały rodzaju ludzkiego: utożsamianie wiary z kolorem skóry! Jeśli ten anglikański abepe z Wielkiej Brytanii naprawdę nie widzi, że wiara jest kwestią wyboru; że można ją - w przeciwieństwie do koloru skóry - porzucić lub zmienić (wyskoczyć z niej niczym z brudnych skarpet albo gaci), to jest durniem do sześcianu. Jeśli widzi, ale mimo wszystko uroczyście wygłasza podobne banialuki, to jest niebezpiecznym oszustem. Tertium non datur

P.S.
Oczywiście całkiem co innego domagać się, by ktoś zostawił przed wejściem do miejsca pracy swoją wiarę w św. Mikołaja, Batmana, Supermana, Spidermana, Harry'ego Pottera czy Darth Vadera. Absolutnie qrde wykluczone!
                                                          

poniedziałek, 2 maja 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2380

Z OKAZJI 3 MAJA -
Święta...
Matki Bożej Królowej Polski

 MURY 

Kontempluję z najwyższym szacunkiem ten akt całego narodu amerykańskiego, który zadeklarował, że jego ustawodawca nie będzie uchwalał żadnych aktów prawnych odnoszących się do ustanawiania religii czy zakazu swobodnego jej praktykowania, wznosząc tym samym mur między państwem a kościołem.
 Thomas Jefferson
***
A w nadwiślańskim sKkansenie też coraz wyżej pnie się mur, ale nieco inny, bardzo niepożądany, bo budowany przez orędowników zabobonu na fundamentach, nie lękajmy się tych określeń - demokratycznego, neutralnego światopoglądowo państwa. Zgniata je raczej, zamiast oddzielać. Sorry, takie mamy budownictwo.
|||||
|||
|
 
Czy kiedykolwiek runie, runie, runie
i pogrzebie stary świat?
Na razie jest to mało prawdopodobne, 
bo ten świat był,
jest...
i będzie(?)
solidnie podpierany
z każdej strony...
Bydlęta jak klękały,
tak klękają.
---
Działanie zaangażowanego tu mechanizmu precyzyjnie i przekonująco wyjaśnia wybitna ekspertka m.in. w dziedzinie logiki* prof. Barbara Stanosz
|||||
|||
|
Rządzących i pretendentów do rządów w państwie wyznaniowym nie musi cechować fanatyczna religijność, muszą oni jednak demonstrować swoje religijne zaangażowanie (jeśli wcześniej było ono słabe lub żadne, doznają tzw. nawróceń). Systematycznie uczestniczą w obrzędach religijnych i chętnie łączą je z uroczystościami państwowymi. Zapewniają wszechobecność symboli religijnych, a zwierzchnikom organizacji wyznaniowej okazują wyjątkowy respekt, wręcz czołobitność.
Barbara Stanosz
---
Skutki społeczne tej [tronu i ołtarza] symbiozy są zawsze podobne, choć, rzecz jasna, nieidentyczne: miewają swoisty koloryt lokalny, a przede wszystkim występują z rozmaitym nasileniem, co każe traktować pojęcie państwa wyznaniowego jako stopniowalne, pozwala zatem określać dane państwo jako mniej lub bardziej wyznaniowe i mówić o procesie nabierania przez nie (lub tracenia) wyznaniowego charakteru.
Barbara Stanosz

 
Fragm. Konstytucji 3 Maja; 1791 r.**
____________________________
* logika - gałąź wiedzy o sposobach poprawnego rozumowania w oparciu o racjonalne argumenty ze świata rzeczywistego; jej zaprzeczeniem jest teologika - ,,nauka" o sposobach rozumowania w oparciu o argumenty z dupy, na których m.in. opierają się  dowody niemożliwych do obalenia twierdzeń wysuwanych przez wszelkie religie (np. Bóg istnieje, bo tak twierdzi Biblia, a Biblia się nie myli, bo napisał ją Bóg... albo: Kkatoeksperta X uważa się za szalonego. Einsteina uważano za szalonego, więc Kkatoekspert X jest Einsteinem itp.).

** Wymienia się ją często jednym tchem z konstytucją Stanów Zjednoczonych z 1787 r. jako drugą na świecie nowoczesną spisaną ustawę zasadniczą. Nowoczesność konstytucji można oceniać np. wg stopnia jej neutralności światopoglądowej. Amerykańska ani razu nie używa słowa ,,bóg" i wznosi wspomniany na wstępie przez prezydenta Jeffersona (jakim politycznym karzełkiem wobec niego wydaje się obecny prezydencik tutejszego Kkraiku) solidny mur między państwem a kościołem. A polska? No comment.
***
Proszę zauważyć, że w USA prezydent Thomas Jefferson jest dzisiaj publicznie cytowany w zasadzie tylko na wiecach i konferencjach ,,ateistycznych oszołomów". Wśród prawomyślnych oszołomów natomiast ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych są przedstawiani jako bogobojni chrześcijanie, którzy na takichże podstawach zbudowali państwo (WTF?!). Ameryka też długo staczała się do kloaki zabobonu, tyle że powoli trend się zmienia. Dziś ok. 20% społeczeństwa (~65 milionów Amerykanów) deklaruje niereligijność, a wśród młodych (,,pokolenie Y2K") ten odsetek jest znacznie większy (ponad 40%). Ogromna większość, tj. ~94%, członków Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk nie wierzy w żadne byty nadprzyrodzone. Tymczasem nadwiślański  Kkraj...
właśnie przechodzi czarno-biały okres Kkloaczny albo, jak kto woli - szamboKkrację. Ile potrwa  - 10, 15, 20... 100 lat?
Z drugiej strony ciekawe, że oficjalne statystyki mówią o ok. 88% katolików w społeczeństwie. Oczywiście ta liczba jest grubo zawyżona, bo w większości oparta na zapisach chrztów w nigdy nie weryfikowanych i nieweryfikowalnych księgach parafialnych. Jednak jest ona i symptomatyczna, i optymistyczna, jako że nie stanowi już tych ,,przytłaczających" 99 czy 95 procent z okresu ziemskiego panowania Jotpedwa. Jaki ten odsetek naprawdę jest tylko Mr Duch Św. raczy wiedzieć. Można jednak przypuszczać, że dość cienko idzie trzymanie stada w kupie. Prawdopodobnie realnie tylko ok. 70% (może mniej) społeczeństwa ma umysł w różnym stopniu ,,zareligijniony". Czyżby zbliżał się powoli, ale nieuchronnie walec masy krytycznej rozumu napędzany nowoczesną nauką i techniką (WWW i pochodne), który z zabobonu zrobi... No cóż, wystarczy sobie wyobrazić wesz rozgniecioną między paznokciami powiększoną milion razy.
                                                           

niedziela, 1 maja 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2379

Gdybym miała użyć waszego języka, powiedziałabym, że jedynym przykazaniem moralnym człowieka jest: będziesz myślał. Ale ,,przykazanie moralne" jest sprzecznością samą w sobie. Moralność jest tym, co wybrane, nie tym, co narzucone; rozumieniem, a nie podporządkowaniem. Moralność jest tym, co racjonalne, a rozum nie przyjmuje przykazań.
Ayn Rand
***
By odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują teologii, objawienia czy bogów. Potrzebują tylko zdrowego rozsądku. Potrzebują spojrzeć do wnętrza siebie, by zastanowić się nad swoją własną naturą, by wziąć po uwagę swoje własne oczywiste korzyści, by rozważyć cel społeczeństwa i każdego z jego członków, żeby z łatwością zrozumieć, iż prawość jest zaletą, a występek jest krzywdą dla istot należących do gatunku. 

Uczmy prawości, dobroci, umiarkowania i społecznego zachowania nie dlatego, że bogowie tego wymagają, ale by sprawić
ludziom przyjemność.

Powiedzmy im, by powstrzymali się od występku i zbrodni nie dlatego, że będą ukarani na tamtym świecie, ale dlatego, że będą cierpieli na tym.
Jean Meslier
***
Błędem jest próba narzucania dzieciom wiary chrześcijańskiej i czynienie z niej podstawy nauki moralności. Edukacja moralna dzieci jest zbyt ważną rzeczą, by ją budować na takich podstawach. 
Margaret Knight  
---
Moim głównym celem było zwalczanie poglądu, że prawdziwa moralność nie może istnieć bez nadprzyrodzonej aprobaty. Argumentowałam więc wyczerpująco, że odruchy społeczne czy altruistyczne są prawdziwym źródłem moralności i że etyka oparta na tych odruchach ma więcej podstaw do uzyskania naszego poparcia niż etyka oparta na posłuszeństwie przykazaniom Boga, który stworzył tasiemca i komórki nowotworowe.
Margaret Knight
---
Mimo wszystko trudno jest zwykłemu człowiekowi odrzucić ortodoksyjną wiarę, bo rzadko pozwala mu się wysłuchać drugiej strony ... podczas gdy chrześcijański punkt widzenia wciska mu się dzień w dzień.
Margaret Knight
---
W czasie gdy nadawałam swoje programy, utrzymywałam dwa założenia, które były powszechne wśród przeintelektualizowanych sceptyków. Były to: po pierwsze - Jezus oszukiwał samego siebie, że jest długo oczekiwanym żydowskim Mesjaszem, ale mimo to był wielkim nauczycielem moralności; po drugie - chociaż dzisiaj z chrześcijaństwa się szybko wyrasta, to w swoim czasie było ono wielką siłą na rzecz dobra. Teraz w świetle szerszej wiedzy oba założenia wydają mi się fałszywe. Obecnie skłaniam się do poglądu, że nawrócenie Europy na chrześcijaństwo było jednym z największych nieszczęść w historii.
Margaret Knight
***
A może cytowane powyżej osoby się mylą czyniąc takie uogólnienia? Przecież nie znały obfitości znakomitej literatury, na podstawie której pierze rozwija się młode umysły w Kkraju, tym Kkraju? Oto kilka przykładów narzędzi, jakich używa Kkorporacja w swoim szlachetnym dziele mózgobójstwa kształtowania zdolności krytycznego, racjonalnego i niezależnego myślenia  dzieci i młodzieży. Niech jej nasze ,,świeckie" państwo błogosławi. Ja jemu też błogosławię... środkowym palcem.
Nawet qrwa miłuje...
I do tego jest bardzo ą i ę;
nie rozkazuje,
a uprzejmie prosi
(Wersal na maksa!),
np. debila -
(ach, ten obłęd w oczach!),
pana tatę Abrahama,
żeby zaszlachtował
swojego chłopaka
jak wieprza,
ups, sorry,
barana...
|||||
|||
|
Literatura naukowa jest ważna,
ale najważniejsze jest
wyznanie wiary...
|||||
|||
|
i pokora...
|||||
|||
|
 WTF?! 

                                                            

sobota, 30 kwietnia 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2378

 TRAKTACIK TEOLOGICZNY 
Pewien Bóg, który mógł był stworzyć dzieci dobre równie łatwo, jak złe, a jednak wolał stworzyć złe; który mógł był uczynić każde z nich szczęśliwym, a jednak nigdy nie uszczęśliwił nawet jednego; który spowodował, że ceniły swoje gorzkie życie, a jednak boleśnie je skrócił; który dał swoim aniołom wieczną szczęśliwość, na którą nie zapracowały, a jednak wymagał od swoich pozostałych dzieci, by na nią pracowały; który dał swoim aniołom życie wolne od bólu, a jednak zesłał na swoje pozostałe dzieci gorzkie nieszczęścia z przypadłościami ciała i umysłu; który głosi sprawiedliwość, a wynalazł piekło - głosi miłosierdzie, a wynalazł piekło - głosi złotą zasadę i przebaczanie pomnożone siedemdziesiąt razy siedem, a wynalazł piekło; który peroruje ludziom o moralności, a sam jej nie ma; który krzywym okiem patrzy na zbrodnie, a jednak popełnia je wszystkie; który nie proszony tworzy człowieka, a potem próbuje zrzucić odpowiedzialność za czyny człowieka na człowieka, zamiast, jak by należało, wziąć ją honorowo na siebie; i na koniec, z typową dla siebie boską tępotą, zaprasza tego nieszczęsnego, okropnie traktowanego niewolnika do wielbienia go!
Mark Twain
---
Mimo wszystko mamy to dziwaczne przedstawienie: codziennie wytresowana papuga na ambonie z powagą wygłasza swoje nabyte z drugiej ręki i przyjęte bez sprawdzenia paradoksy do wytresowanego zgromadzenia wiernych, które je przyjmuje bez sprawdzenia, a przy tym ani mówiący, ani słuchający nie śmieją się z siebie.  
Mark Twain
***

Chrześcijańskiego Boga można łatwo zobrazować jako praktycznie identycznego z wieloma bogami poprzednich cywilizacji. Bóg chrześcijański to trzygłowy potwór - okrutny, mściwy i kapryśny. Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o tym szalejącym, podobnym trzygłowej bestii bogu, wystarczy że spojrzy, jakiego kalibru są ludzie, którzy mu służą. Zawsze dzielą się oni na dwie kategorie: głupców i hipokrytów.
Thomas Jefferson
***

Bóg Starego Testamentu to chyba najbardziej nieprzyjemna postać w całej literaturze: jest zazdrosnym i dumnym z tego małostkowym, niesprawiedliwym, pamiętliwym, opętanym na punkcie władzy dziwakiem; mściwym, żądnym krwi zwolennikiem czystek etnicznych; nienawidzącym kobiet, homofobicznym, rasistowskim, dzieciobójczym, ludobójczym, synobójczym, nieznośnym, megalomańskim, sadomasochistycznym, kapryśnie złośliwym tyranem.
Richard Dawkins

Ale z trzeciej strony...
|||||
|||
|
Pan Ksiądz też.
---
No i jeszcze
ta 3,14Rdolona logika.
Wprowadźmy ją do szkół,
a ten Pan - jak Mu tam - Bóg
rozpłynie się w nicość,
jak smród pierdnięcia
po dobrym obiedzie.
Absurdem jest sądzić, że Bóg ma ludzkie pasje, w tym jedną z najpodlejszych ludzkich pasji - nienasycony apetyt na poklask.
David Hume
***
Bóg jest wszechmogący.
Bóg jest nieskończenie dobry.
Zło istnieje.
Jeśli Bóg istnieje, nie byłoby zła.
Bóg zatem nie istnieje.
Epikur
***
Zło na pewno istnieje.
Oto dowód (autentyk!)...
Cóż, mimo że człowiek
męski
niby w3,14Rdalał jabłko
z tego megamądrego drzewa,
to i tak zbyt dużo nie ogarnął.
Dowiedział się tylko,
że jest goły,
ale niewiele więcej.
Nadal debil nie jarzy.
Gdyby jakiś
sensowny bóg istniał,
to czy by tolerował
taki stan rzeczy?
Qrde, sam nie wiem.

 Niech się święci 
 Dzień św. Józia Robotnika! 

                                                                                 

piątek, 29 kwietnia 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2377

 
|||||
|||
|
Wielki entuzjasta inkwizycji, krucjat itp. chwalebnych przedsięwzięć; pogromca heretyków (określenie ,,heretyk" pochodzi od wiele mówiącego greckiego słowa hairetikòs - zdolny do dokonywania samodzielnego wyboru) i pozostałej antyklerykalnej swołoczy. Pisywał do biskupów listy, tłumacząc im skąd wywodzi się zło i piętnując tych, którzy odważyli się być niezależni (bo po prostu odmawiali płacenia dziesięciny, składania danin i udzielania innych form wsparcia wszelkim wielebnym pasożytom). Poniżej mamy fragment jednej z epistoł tego nieomylnego następcy św. Piotrka, skierowanej do niemieckich purpuratów.  

Diabeł ukazuje się im [tj. Stedingerom*] w rozmaitych formach: czasami jako gęś albo kaczka, a innymi razy jako postać bladego, czarnookiego młodzieńca o melancholijnym wyrazie twarzy, uścisk którego napełnia ich serca wieczną nienawiścią do świętego Kościoła Chrystusowego. Diabeł przewodniczy ich sabatom, na których wszyscy oni całują go i tańczą wokół niego. Następnie spowija ich całkowitą ciemnością, a potem wszyscy oni, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, oddają się najwulgarniejszej i najobrzydliwszej rozpuście.
Grzegorz IX

Nie należy zapominać, że współcześni (także nieomylni) ,,ojcowie święci", tacy jak np. Cudotwórca Jotpedwa (dziś przebywa w świecie równoległym), Rottweiler Beszesnaście (dziś przebywa w Watykanie równoległym) i Doranyprzyłóż Efzero (obecnie urzęduje w Watykanie prostopadłym), tudzież ich podwładni na całym świecie, tym świecie, to w prostej linii spadkobiercy Giedziewięć i jemu podobnych Kkato-oszołomów. Do tego jakimś cudem (musi Opatrzność zadziałała) na tych wszystkich zawodowych darmozjadów wiele społeczeństw (z tutejszym włącznie) wciąż płaci uwspółcześnioną formę dziesięciny, będącej częścią podatku odprowadzanego przez każdego pracującego obywatela (bez względu na światopogląd!).  

Halo! Czy szanowne ,,świeckie" rządy nie zapomniały, że żyjemy w 21., a nie w 12. wieku?!

__________________________________
* XII-w. wolnomyślicielscy osadnicy z niderlandzkiej Fryzji, którzy osiedlili się w Niemczech (w rejonie zw. Stedingen), na północ od Bremy; z powodzeniem oparli się zakusom biskupa tego miasta, Gerharda I, na ich niezależność, za co jego mściwy następca, arcybiskup Gerhard II, doprowadził do ekskomuniki całej społeczności, a także do krucjaty przeciwko niej. Po krwawych walkach, lepiej uzbrojeni rycerze Chrystusa pokonali hardych heretyków - zginęło ich wtedy ok. 5000 mężczyzn, kobiet i dzieci. Wsie splądrowano i spalono. Ważną rolę w tym zbożnym dziele pełniła horda krwiożerczych mnichów dominikańskich. Na wieść o tym wielkim sukcesie błogosławionej ekspedycji papcio Grześ nr 9 niezwłocznie doznał orgazmu w Imię Boże.
***
 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Wyjścia, rozdz. 22, w. 17
|||||
|||
|
 Nie pozwolisz żyć czarownicy.  

Zróbmy teraz krótki historyczny wypad do XVII-wiecznej Lizbony. Otóż w 1601 r. miał tam miejsce inkwizycyjny proces... konia (z pewnością zastosowano interpretację rozszerzającą Słowa Bożego), który został przez swojego właściciela nauczony rozmaitych zadziwiających sztuczek. To inteligentne zwierzę w związku z jego umiejętnościami uznano winnym konszachtów z diabłem i spalono na stosie! Oczywiście ku chwale Pana. Oto wspaniałe religijno-duchowo-umysłowo-moralne historyczne dziedzictwo dzisiejszej Kkorporacji. Nic dodać, nic ująć, po prostu...

Rzyyygać się chce
 
na to
 MALUM IN SE