piątek, 28 kwietnia 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2741

 ŻYWY 
 INWENTARZ ŻEŃSKI 
Robert G. Ingersoll odważnie i bezkompromisowo publikował swoje poglądy w biblijno-klerykalnych Stanach Zjednoczonych drugiej poł. XIX w. (ok. 150 lat temu!). Ciekawe jakie reakcje wywołałby np. jakiś poseł Iksiński z jajami na swoim miejscu, wygłaszający publicznie tego typu opinie w naszym ,,świeckim" Kkraju pod koniec drugiej dekady trzeciego(!) tysiąclecia. Może qrde któryś spróbuje? Nie lękajcie się! Wdzięczna historia nigdy wam tego nie zapomni (wqrwiona Kkorporacja wprawdzie też nie, ale to już dziś się nie liczy).
W dawnych czasach, gdy fabrykowano religie - gdy klerykalizm i obłęd rządziły światem - nie konsultowano się z kobietami. Były one uważane za niewolnice i służki, traktowane niczym rodzaj własności, którą można wystawić na sprzedaż lub kupić, podobnie jak inny domowy inwentarz.

W ciągu wielu pokoleń kobiety nabyły nawyku podporządkowania się i uległości. Praktykowały coś, co można określić mianem cnót niewolniczych - posłuszeństwa, pokory - więc upłynie trochę czasu, zanim przyzwyczają się do nowego porządku rzeczy, do korzystania z większej swobody. Mówię więc - jednakowe prawa, jednakowe wykształcenie, jednakowe przywileje.

W moim pojęciu kobieta jest równa mężczyźnie. Posiada wszystkie prawa, które
mam ja i jedno więcej, a jest nim prawo do bycia chronioną. Jeśli istnieje mężczyzna, którego nie cierpię, to jest nim ten, który sądzi, że jest głową rodziny - mężczyzna, który uważa, że to on ,,rządzi".

Kobiety nie są skłonne cierpieć tutaj w nadziei, że będą szczęśliwe gdzieś tam w obłokach. Chcą szczęścia teraz. Zaczynają myśleć samodzielnie.

Dzisiejsi dżentelmeni okazują swoim psom więcej względów, niż większość królów Anglii okazywała swoim żonom.

Dopóki kobieta będzie uważać Biblię za kartę jej praw, dopóty będzie niewolnicą mężczyzny. To nie kobieta pisała Biblię. Na jej kartach nie ma niczego oprócz poniżenia i hańby. Kobieta jest uważana za własność mężczyzny.

Fakt, że mężczyzna zawsze stawiał się ponad kobietą wyjaśnia, dlaczego większość bogów było i jest płci męskiej. Gdyby fizycznie kobieta górowała nad mężczyzną, moce, które ponoć rządzą przyrodą byłyby kobietami. Nie byłyby upodabniane do mężczyzn, a rozkoszowałyby się trenami, sukienkami z dekoltem, koronkami i pięknymi włosami.

Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, co o kobiecie sądzi Biblia, to musi ją przeczytać. Zauważy, że wszędzie mówi się o niej po prostu jak o absolutnej własności mężczyzny. Zauważy, że jak tylko mężczyzna ma dość swojej żony, to wystarczy, że wręczy jej pismo rozwodowe i matka jego dzieci staje się bezdomną tułaczką. Zauważy, że mężczyźnie zezwalano na posiadanie tylu żon, ile mógł zdobyć, czy to w drodze zalotów, czy transakcji kupna-sprzedaży, czy wreszcie podbojów wojennych.

Prawie wszystkie religie składały zło tego świata na karb zbrodni popełnionych niegdyś przez kobietę. Jakżeż szlachetne to postawienie sprawy. Ale nawet gdyby miało to być prawdą, wolałbym żyć w pełnym zmartwień świecie z kobietą, którą kocham niż w raju z samymi mężczyznami.
Robert G. Ingersoll
(wyjątki z art. ,,Kobieta")
***
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 

Ks. Rodzaju, rozdz. 3, w.16
|||||
|||
|
Do niewiasty powiedział: 
Obarczę cię 
niezmiernie wielkim trudem
 twej brzemienności, 
w bólu będziesz
 rodziła dzieci, 
ku twemu mężowi będziesz
 kierowała swe pragnienia,
on zaś będzie 
panował nad tobą. 

 
Czyli pierwsi rodzice zorientowali się
(dzięki Ewie),
że są nadzy.
To była wiedza, jakiej nabyli
z magicznego drzewa.
Krótko mówiąc,
Adaś zauważył,
że widok nagiej kobity
powoduje u niego
rajskie stwardnienie męskie,
a kobita z kolei poczuła,
że z tego stwardnienia mogłaby
z przyjemnością skorzystać.
I to właśnie tak Pana wQrwiło,
że ich z raju wy3,14Rdolił.
Ot i cała tajemnica.

Pamiętajcie też ćwoki -
trzymać łapy z dala 
od tego, co sąsiada,
a zwłaszcza jego 
żywego inwentarza,
z babą na czele...
|||||
|||
|
Ks. Wyjścia, rozdz. 20, w. 17
Nie będziesz pożądał 
domu bliźniego twego. 
Nie będziesz pożądał 
żony bliźniego twego, 
ani jego niewolnika, 
ani jego niewolnicy, 
ani jego wołu, 
ani jego osła, 
ani żadnej rzeczy, 
która należy
do bliźniego twego.

No i oczywiście inwentarz 
ma trzymać mordę w kubeł...
|||||
|||
|
 Nowy Testament
1 List św. Pawła do Tymoteusza, rozdz. 2, ww. 11-15
Kobieta
niechaj się uczy w cichości 
z całym poddaniem się. 
Nauczać zaś 
kobiecie nie pozwalam 
ani też
przewodzić nad mężem 
lecz [chcę, by] 
trwała w cichości. 
Albowiem Adam 
został pierwszy ukształtowany,
potem - Ewa. 
I nie Adam został zwiedziony, 
lecz zwiedziona kobieta 
popadła w przestępstwo
Zbawiona zaś zostanie
przez rodzenie dzieci.

Sam sobie babsztyl winien.

I niech mi Qrwa jeszcze raz jakaś durna rozhisteryzowana krowa wyjedzie z tym 3,14Rdolonym dżenderem, feminizmem czy jak im tam, to popamięta Mnie, Mnie Pana, do końca swojego zasranego życia i jeszcze parę miliardów lat po nim!

A ten PAN...
|||||
|||
|

pięknie nam to opracuje
naukowo i teologicznie;
materiału ma w bród
(i wciąż go przybywa).
Potem zrobi się młodzieży
PiSemny egzamin maturalny
z tych 3,14Rdół i szlus.
Naóka gurom!

 

ARE YOU READY TO...

 INCREASE
YOUR BRAIN POWER?

 PODAJ DALEJ! 
                                               

czwartek, 27 kwietnia 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2740

 ZADAĆ JEJ KŁAM. ASAP! 
Wszyscy są za wolnością wypowiedzi. Nie ma dnia, żeby ktoś jej nie wychwalał pod niebiosa; jednak podejście niektórych ludzi do niej jest takie, że oni mają prawo mówić co chcą, ale gdy się im w podobnym tonie odpowiada, to są święcie oburzeni.
sir Winston Churchill
***
Jeśli człowiek wyznający wiarę, którą mu zaszczepiono w dzieciństwie albo go do niej później przekonano, tłumi i odsuwa od siebie wszelkie pojawiające się w jego umyśle wątpliwości jej dotyczące, celowo unika czytania książek i towarzystwa ludzi kwestionujących ją i dyskutujących o niej, i uznaje za bezbożne te pytania, których nie można postawić bez zadania jej kłamu, to życie takiego człowieka jest jednym ciężkim grzechem przeciwko ludzkości.
William Kingdon Clifford
***
 
Wiara, podobnie jak każde poruszające się ciało, trzyma się linii najmniejszego oporu.
Samuel Butler
***
Oto jeden z aspektów wspomnianej wiary, kwestionowanie którego  jeszcze stosunkowo niedawno temu było zagrożone karą śmierci, np. przez spalenie na stosie...
|||||
|||
|
 Katechizm Kościoła Katolickiego 
Wierzymy, że Bóg, aby stwarzać, nie potrzebuje niczego istniejącego wcześniej ani żadnej pomocy. Stworzenie nie jest także konieczną emanacją substancji Bożej. Bóg stwarza w sposób wolny ,,z niczego"; 

Cóż nadzwyczajnego byłoby w tym, gdyby Bóg wyprowadził świat z istniejącej już wcześniej materii? Ludzki twórca, gdy otrzyma materiał, zrobi z niego wszystko, co zechce. Tymczasem moc Boga okazuje się właśnie w tym, że wychodzi On od nicości, by uczynić wszystko, co zechce.

A czy potraficie sobie wyobrazić,
że nie było też klechów?
(to chyba zbyt trudne) 
Wszystko, co zechce? Z niczego? WTF!? To po jaką ciężką cholerę kleił pierwszego gostka Adasia z jakiegoś błota czy innego gówna? Ciekawe też, że zawsze ,,stwarza" tylko to, czego nie może stworzyć człowiek (np. wszechświat, który prawdę mówiąc ani kupy, ani dupy się nie trzyma w Jego wykonaniu - patrz wyżej), a nigdy nie stworzył nawet najprostszych sensownych praktycznych rzeczy, które właśnie człowiek potrafi stworzyć, gdy przestaje wierzyć, a zaczyna myśleć. Widział kto np. stworzone przez Boga koło albo mydło czy podpaskę higieniczną? Wniosek jest jeden: człowiek potrafi też stwarzać bogów (w swojej wyobraźni, z niczego) i tak właśnie przed wiekami postąpił, gdy na każdym kroku trząsł gaciami ze strachu: a to przed błyskawicą, a to przed śnieżycą, a to przed powodzią, a to przed zaćmieniem słońca... No i teraz qrde wozimy się z tym śmierdzącym zabobonem w XXI wieku i chcąc nie chcąc wspólnie go finansujemy. Zaćmienie umysłu dużej części populacji - naiwnych albo/i leniwych - wciąż trwa, ku uciesze małej części populacji - cwanego Kkleru i podobnych mu sitw pasożytniczych.
Dokładnie tak jak Bóg stwarza w sposób wolny ,,z niczego" (cudzysłów jest jak najbardziej na miejscu!), tak Kkorporacja zabobonu żyje w sposób wolny ,,z niczego"; istotnie, cóż bowiem nadzwyczajnego byłoby w tym, że by żyła z produktywnej pracy, płacąc normalne podatki itp. W tym właśnie okazuje się jej moc, której istotą jest sceleratus amor habendi - zbrodnicza żądza posiadania.
Na szczęście dziś, nawet tu w nadwiślańskim sKkansenie już bez obawy o swoje życie można mówić, pisać, śpiewać, że ,,prawdy" wiary są trującymi, obraźliwymi i uwłaczającymi racjonalnemu umysłowi megapierdołami.

No chyba że delikatne uczucia religijne osób (na razie wciąż z wyjątkiem np. wyznawców scjentologii, voodoo, łooobooodooo...) takich, jakie opisuje powyżej William Kingdon Clifford, bardzo się obrażą, to można podpaść z kryptoinkwizycyjnego art. 196* k.k. (tj. kodeksu karnego, nie mylić z kodeksem kanonicznym), ale max taryfa wynosi teraz tylko 730 dni za kratkami. Oto postęp - od skwierczenia na stosie, do względnie niskiej kary pierdla. Jeszcze tylko drobne 500+ lat i będzie luuuuuzik!
_____________________
* Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. WTF!?
 
ARE YOU READY TO...
I ujrzał człowiek swe życie odrażające, 
zmiażdżone w pył pod brzemieniem religii. 
Lukrecjusz
RECLAIM YOUR LIFE?
 PODAJ DALEJ! 
                                              

środa, 26 kwietnia 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2739

 3,14RDOLIĆ ZABOBON! 
Precyzyjne nazywanie tego rodzaju rzeczy po imieniu jest jak łyk czystej orzeźwiającej wody (nieświęconej!) i powiew chłodnej bryzy w zatęchłej atmosferze pobożnej tępoty i pustej religijno-politycznej czołobitności. Dzięki osobom takim, jak cytowane w notce, świat, powoli, bo powoli, ale jednak wyzwala się z pęt tępej i trującej religii, nałożonych mu przez świątobliwych agentów biura podróży w jedną stronę o wdzięcznej nazwie STĄD DO WIECZNOŚCI. 
***
Jehowa żydów to podejrzliwy tyran, który zieje tylko krwią, morderstwami i rzezią, i który żąda, żeby go karmiono oparami spalanych zwierząt. Jowisz pogan jest lubieżnym monstrum. Moloch Fenicjan jest kanibalem. By go udobruchać, czysty rozum chrześcijan postanowił ukrzyżować jego własnego syna. Bestialskiego boga Meksykanów można zadowolić tylko tysiącami śmiertelników zabijanych, by zaspokoić jego apetyt na krew.    
baron d'Holbach
---
O ile niewiedza w sprawach przyrody zrodziła bogów, 
to można oczekiwać, że wiedza o przyrodzie ich unicestwi.
baron d'Holbach
***
 
Nie nazwę dobrą żadnej istoty, która nie jest taką, o jakiej myślę, gdy odnoszę to określenie do moich bliźnich; a jeśli taka istota może mnie posłać do piekła za nie nazywanie jej w ten sposób, to niech posyła.   
John Stuart Mill
***
 
Bóg jest słowem tłukącym się po ludzkim układzie nerwowym. Istnieje tak samo, jak św. Mikołaj.
Gertrude Stein
***
 
Bóg jest dźwiękiem, jaki ludzie wydają, gdy są zbyt zmęczeni, by myśleć.
Edward Abbey
***

Jeśli zaprzeczam istnieniu jakiegoś Boga - jeśli zaprzeczam idei kapiącego od złota miasta o perłowych ścianach i jaspisowych bramach, istniejącego gdzieś poza granicami wiedzy i poza przestrzenią, i wolę umrzeć ufając niewzruszonym prawom natury - jeśli, mówiąc wprost, nie chcę iść do nieba, to czy nie jest to tylko i wyłącznie moja sprawa? 
Etta Semple
***
Wszyscy bogowie byli nieśmiertelni.
Stanisław Jerzy Lec
***
Zatem w obliczu całej dobroci,
jaką nas nieustannie
obdarzałeś w wiekach ciemnoty
i obdarzasz w erze Internetu,
wspominając Klasyka...
|||||
|||
|
jak najdalej
i nawet nie waż się wracać,
bo psami poszczuję.

ARE YOU READY
TO LOVE...
 
YOUR GOD...
 
WTF
 
Ratunku!

OR RATHER...

YOUR DOG?
 PODAJ DALEJ!