piątek, 21 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1852

 POGAŃSKI 
 KOŃ TROJAŃSKI 
 
Można go znaleźć w każdym dniu tygodnia. Dokładnie rzecz biorąc w każdym angielskim dniu tygodnia. Dowody poniżej. Proszę się przeżegnać, splunąć przez lewe ramię i przeczytać. Toż to istny  horror - podstępny barbarzyński, głównie nordycki, politeistyczny atak na ukochane chrześcijańsko-słowiańskie wartości i tradycje!
|||||
|||
|
(poniedziałek)
- Monday
czyli dzień boga-księżyca
|||||
|||
|
---
(wtorek)
- Tuesday -
dzień nordyckiego boga
Tīwa (Tyra)
|||||
|||
|
---
(środa)
- Wednesday -
dzień głównego boga 
Odyna (Wodana)
|||||
|||
|
---
(czwartek)
- Thursday -
dzień boga gromów Thora,
który jest* synem boga Odyna 
|||||
|||
|
---
(piątek)
- Friday -
dzień bogini Frigg,
królowej bogów nieba,
żony boga Odyna
(tu towarzyszą jej m.in. 
bogini Gná - z włócznią
i Fulla - z drewnianym pudełkiem eski)
|||||
|||
|
---
(sobota)
- Saturday -
dzień boga Saturna,
ojca boga Jowisza
|||||
|||
|
---
(niedziela)
- Sunday -
dzień boga-słońca
|||||
|||
|
O laBoga, to się porobiło! Pomyśleć tylko, że powyższą zarazę chłoną nieświadomie wszyscy uczący się tego diabelskiego języka, a w szczególności dzieci z porządnych monoteistycznych katolickich (ale nie tylko - też  żydowskich i muzułmańskich) rodzin, których dusze są narażone najbardziej na śmiertelne niebezpieczeństwo. Powtarzają przecież, recytują i śpiewają to z pozoru niewinne świństwo, nie zdając sobie sprawy, że podgryza ono ich jedyną słuszną wiarę, jest  bałwochwalstwem i obraża Jedynego Pana bardziej nawet niż masturbacja,

Pierwsze:
Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną. 

a w przyszłości może prowadzić do opętania i potrzeby poddania się np. długotrwałym wyczerpującym egzorcyzmom na koszt NFZ. Wydaje się, że dla dobra tutejszego społeczeństwa powinno się przynajmniej wyłączyć pogańskie nazwy dni tygodnia z programów nauczania w sKkansenowych placówkach edukacyjnych i dla przeciwwagi zastąpić je rodzimymi (świętych przecież nie brakuje). Należy też pod groźbą kary wieloletniego ciężkiego więzienia zakazać studiowania etymologii. 

Zatem do roboty wielebni biskupi, księża, katecheci, tudzież wielce szanowni członkowie Parlamentarnego Zespołu d/s Przeciwdziałania Ateizacji, Ogólnopolskiego Komitetu do Walki z Sektami i podobnych walniętych bogo-ojczyźnianych gremiów! Czas działa na waszą niekorzyść, bo zło powoli, ale skutecznie sączy się do umysłów owieczek na każdym kroku i kroczku.
__________________________
* Użycie czasu teraźniejszego wynika z faktu, iż nie udowodniono (o ile mi wiadomo), że ten i inni wymienieni tu bogowie i boginie nie istnieją.

                                                                                         

czwartek, 20 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1851


Niejedną długą dysputę między teologami można by streścić następująco: To jest tak.; To nie jest tak. To jest tak.; To nie jest tak.
Benjamin Franklin
***

Cała rzecz jest tak wyraźnie infantylna, tak obca rzeczywistości, iż dla każdego człowieka życzliwie nastawionego do rasy ludzkiej jest bardzo przykre, że znaczna większość śmiertelników nigdy nie będzie zdolna wznieść się ponad ten pogląd na życie.
Zygmunt Freud
***
Historię religii można porównać do wielowarstwowego tortu: sterta warstw zwietrzałych dogmatów, przełożonych zakrzepłą krwią ich ofiar i podlana słodkim środkiem odurzającym, by całość uczynić bardziej atrakcyjną dla naiwnych. 
Donald Henry Gudehus
***
W tych częściach świata, gdzie wiedza i nauka przeważają, cuda ustały; ale w tych jego częściach, które są barbarzyńskie i ciemne, cuda wciąż są modne.
Ethan Allen

                                                                                        

środa, 19 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1850

W historii nie ma społeczeństwa, które by kiedykolwiek cierpiało z powodu tego, że jego członkowie stali się zbyt rozumni - zbytnio niechętni przyjmowaniu dogmatu, zbytnio domagający się dowodu. 
Sam Harris
***
Nie rozumiem tych, którzy religią interesują się w małym stopniu lub wcale. Jeśli religia odzwierciedla prawdę, to oczywiście jest to najważniejsza prawda w całej ludzkiej egzystencji. Jeśli jest w dużej mierze błędna, to w niewyobrażalnie tragicznych proporcjach i kategorycznie powinno się jej przeciwstawiać.    
Steve Allen
***
Drobny przykład 
zbyt rozumnego podejścia do rzeczywistości...
|||||
|||
|
Zatem jeśli ziemska władza błądzi, powinna osądzać władza duchowa ... ale jeśli zwierzchnia władza duchowa błądzi, osądzać powinien tylko Bóg, a nie człowiek ... Zatem deklarujemy, stwierdzamy, określamy i ogłaszamy, że całkowicie niezbędnym dla zbawienia każdego stworzenia ludzkiego jest podleganie władzy papieża w Rzymie.
Bonifacy VIII
(w bulli Unam Sanctam z r. 1302)
***
Po śmierci Bonifacego VIII ukuto popularne powiedzenie - Przyszedł jak lis, rządził jak lew, zdechł jak pies. - używane też w odniesieniu do kilku innych papieży (np. Leona X). Dante postać Bonifacego jako ,,księcia nowożytnych faryzeuszy" umieścił w jednym z kręgów piekła  swojej Boskiej komedii. I kto by pomyślał - Ojciec Święty w piekle! 

A iluż nowych lokatorów podobnych temu, który ,,zdechł jak pies" umieściłby w piekle Dante, gdyby kontynuował pisanie swojego dzieła do dzisiaj?

***
Jeszcze tylko drobna uwaga ogólna do tego, co powiedział Sam Harris. Sądzę, że nie chodzi mu o to, by być fanatykiem szukania dowodów we wszystkich obszarach rzeczywistości, życia i w stosunku do każdego. Trudno byłoby np. funkcjonować w małżeństwie/związku domagając się obsesyjnie i na każdym kroku dowodów wierności żony/męża/partnera(ki). Tu ma zastosowanie podejście oparte na innych kryteriach. Powinno się jednak kwestionować wszelkie twierdzenia dotyczące świata zewnętrznego i życia w społeczeństwie wysuwane przez przeróżnych (często natchnionych) ,,znawców" tematu takich jak kler, politycy, znachorzy, homeopaci, prasa, media etc. Nawet w przypadku kompetentnych lekarzy pewna doza nieufności i sceptycyzmu jest na miejscu. W kwestiach niezwykłej wagi zasięgnięcie, o ile to możliwe, drugiej, a nawet trzeciej opinii ma sens. Do zadawania dociekliwych, racjonalnych pytań przedstawicielom wspomnianych powyżej grup należałoby wręcz zachęcać i uczyć tego w szkołach. Gdyby weryfikacja twierdzeń odnoszących się do rzeczywistości była codzienną praktyką, to być może wówczas ta rzeczywistość stałaby się nieco bardziej przyjazna i optymistyczna.

                                                                                      

wtorek, 18 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1849

Wiem, że nadchodzi i nie obawiam się tego, bo uważam, że po drugiej stronie śmierci nie ma niczego, co mogłoby być powodem do obaw. Mam nadzieję, że na drodze dojścia doświadczę możliwie najmniej bólu. Miałem całkiem dobre samopoczucie przed urodzeniem i uważam śmierć za taki sam stan. Jestem wdzięczny za dar inteligencji, życia, miłości, zachwytu i śmiechu. Nie można powiedzieć, że było nieciekawie. Tym, co przywożę do domu z tej podróży są wspomnienia całego życia. Będę ich potrzebował w wieczności tak samo, jak tej miniaturki wieży Eiffla, którą przywiozłem do domu z Paryża.  
Roger Ebert
***
Mówiąc obrazowo...
|||||
|||
|
Każdemu należałoby życzyć tak trzeźwego, racjonalnego i po prostu głęboko ludzkiego podejścia do spraw ostatecznych, a wielu ,,wierzącym" także wyzwolenia się (póki czas) z oków strachu i niepewności, w jakich religijni szarlatani wszelkiej maści (przykładem cytowany niżej niezwykle święty Benek) trzymają ich dla własnych szemranych celów. 
|||||
|||
|
Lękajcie się Dnia Sądu Ostatecznego, bójcie się piekła, pragnijcie życia wiecznego z całkowicie uduchowioną żarliwością, miejcie zawsze ewentualność śmierci przed oczyma.  
św. Benedykt

Najlepszym sposobem na takich dilerów zabobonu jest pokazanie im środkowego palca. Działa lepiej niż krucyfiks na diabła czy kołek osikowy na wampiry.

P.S.
Nie sposób ze swoistym perwersyjnym zafascynowaniem, ale i z przerażeniem nie zauważyć, że pomimo iż od czasu wygrania przez sektę chrześcijańską losu na dziejowej loterii, tj. oficjalnego jej poparcia w starożytnym Rzymie przez Konstantyna (cesarza, IV w.) ludzkość dzięki wysiłkom wielu pokoleń opanowała metodę naukową i dzięki niej dokonała niezliczonych odkryć, m.in. struktury materii, pierwiastków, DNA, planet, gwiazd, galaktyk, cząstek elementarnych, komet, nowych rodzajów materii, energii, metod leczenia strasznych chorób itd. itp., to różni prorocy, mesjasze, cudotwórcy, tudzież cała Kkorporacja zabobonu i firmy jej podobne na całym świecie jak wyciągali, tak wyciągają i zawsze będą wyciągać swoje natchnione odczłowieczające argumenty tylko i wyłącznie z dupy, mamiąc naiwnych i tłukąc na tym ciężki szmal. 
                                                                                       

poniedziałek, 17 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1848

 PAN DO PAŃ 
 (CHWILOWO NIECZYSTYCH) 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Kapłańska, rozdz. 12, w. 2, 5 

Jeżeli kobieta zaszła w ciążę
i urodziła chłopca,
pozostanie
przez siedem dni
 nieczysta 

Jeżeli zaś urodzi dziewczynkę,
będzie nieczysta 
przez dwa tygodnie

Jak widać, intelektualne barbarzyństwo Słowa Bożego jest zdumiewające. Normalnie szczena opada. Niestety odpryski opartej na nim chorej mentalności wciąż pokutują we współczesnych społeczeństwach, włącznie z tutejszym sKkansenowym. Krótko mówiąc, panie nie mogą wygrać. Jakkolwiek patrzeć, dupa z tyłu. Bez względu na to, co urodzą, są w oczach Pana mniej lub bardziej nieczyste. Tak właśnie wygląda ginekologiczno-położniczo-paranoiczne podejście systemu zabobonów do kobiet w ogóle, a rodzących w szczególności. Poza tym wszyscy czyści zdrowi.

No to PANowie, 
jak to qrna dokładnie jest - co nieczystego wasz Pan widzi w tak przecież ętelygętnie przez samego Siebie zaprojektowanym akcie przychodzenia na świat ludzkiego potomstwa? Ponadto dlaczego dziecko narodzone, które nie posiada fiuta powoduje dwukrotnie intensywniejsze, jak się zdaje, zabrudzenie swojej matki niż dziecko, które takowego fiuta posiada?

 Dlaczego fiuty wygrywają?! 

                                                                                  

niedziela, 16 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1847

Biblia naprawdę jest jedną z najzabawniejszych książek, jakie kiedykolwiek czytałem. ... Została napisana tysiące lat temu, gdy ludzie byli nawet durniejsi niż dziś. ... Wiara w te banialuki to absurd.
David Cross
*** 
Np. przygody Mojżesza i Aarona u faraona.
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
Stary Testament
Ks. Wyjścia, rozdz. 7, w.10

Mojżesz i Aaron
przybyli do faraona
i uczynili tak, jak nakazał Pan.
I rzucił Aaron laskę swoją
przed faraonem i sługami jego,
i zamieniła się w węża.
Faraon wówczas kazał
przywołać mędrców i czarowników,
a wróżbici egipscy
uczynili to samo
dzięki swej tajemnej wiedzy.
I rzucił każdy z nich laskę,
i zamieniły się w węże.
Jednak laska Aarona
połknęła ich laski...

Morał: wygrywa ten, kto ma lepszą laskę. 
Prawda, panowie (arcy)biskupi?
---
Albo taki oto kwiatek...
|||||
|||
|
Szatan wodzi dzieci boże na pokuszenie i jest to jego najgorsza cecha. Dlatego ze wszystkich sił należy się go wystrzegać. Jasna sprawa. Ale co sądzić o Bogu, którego katolicka (i nie tylko) trzoda w tzw. Modlitwie Pańskiej uniżenie prosi, żeby tegoż Szatana nie naśladował?
|||||
|||
|
(...) I nie wódź nas na pokuszenie
ale nas zbaw ode złego. Amen.

To znaczy, że swojego doskonałego Ojca w niebie proszą o to, żeby nie sprowadzał ich na manowce?! Czyli co, uważają, że mógłby to zrobić? A może On może? Niezły tatuś!

Takie ,,tajemnice" spotyka się na każdym kroku w bezładnym zbiorze idiotyzmów zwanych Kkato-religią. Zawsze jednak znajdzie się jakiś sutannowy szaman, który potrafi, oczywiście przy pomocy ,,Ducha Świętego", te głupoty ,,wyjaśnić".

A intelektualne bonsai chłepczą wszystko, co płynie z ambony, odpowiedniego radia czy tiwi i jeszcze ten szajs chętnie wspierają swoją ciężko zarobioną kasą.

Podajemy nr konta bankowego, na które można wpłacać dary serca... 
 
                                                                                        

sobota, 15 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1846

Gdyby Bóg nie zezwalał na istnienie wścieklizny na świecie - czy trzęsień ziemi, czy huraganów, czy wad wrodzonych u niemowląt itd. - nie byłoby sensu posiadać wiedzy o podobnych rzeczach. Jeśli zastawisz potrzaski na moim podwórku, to moje kolejne próby przejścia od drzwi domu do samochodu zaparkowanego na jezdni przyczynią się do powstania wiedzy o konsekwencjach moich ruchów. I ta wiedza będzie dla mnie użyteczna - jeśli będę żyła dostatecznie długo, by jej nabyć - gdyż umożliwi mi uniknięcie potrzasków w przyszłości. Zatem ta wiedza jest cenna, jest uzyskana poprzez doświadczanie zła, które wprowadziłeś na moje podwórko, a bez tej wiedzy nie mogłabym uniknąć zła pochodzącego od potrzasków. Nie masz jednak moralnego prawa zastawiać potrzasków na moim podwórku - bez względu na to, jak cenna czy użyteczna może być wiedza o konsekwencjach moich działań i bez względu na to, jak bardzo zależna ta wiedza jest od doświadczenia, które zdobywam wpadając w szczęki tych potrzasków.
Eleonore Stump
(dotyczy teologicznego twierdzenia, że Bóg zezwala na zło, 
abyśmy mogli używać wolnej woli i podejmować świadome decyzje, 
mając na względzie różnorakie konsekwencje naszych działań)
 
Najgorsze są potrzaski zastawiane nie przez jakiegoś niematerialnego Boga, a przez tych intelektualnych kłusowników...
|||||
|||
|
Z ich sideł pozornej wiedzy uwolnić się najtrudniej, bo bardzo skutecznie pętają umysły ofiar. W większości przypadków na całe życie.
                                                                                              

piątek, 14 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1845

Włoski wolnomyśliciel, ateista 
znany ze swoich antychrześcijańskich poglądów; 
atakował m.in. scholastykę, która była 
podstawą teologii - ,,nauki" o Bogu. 

Za powyższe ,,zbrodnie" Vanini,
głównie wskutek zabiegów
tego 
świątobliwego przyjemniaczka,
 
został pojmany, osądzony i uznany winnym. Wyrok skazujący go na przywiązanie do pala, wyrwanie (na wszelki wypadek) języka, spalenie na stosie i rozrzucenie prochów na cztery wiatry bardzo skrupulatnie w imię Boże wykonano.

Ciekawe czy współczesny świątobliwy watykański papa Doranyprzyłóż (służbowa ksywka - Franciszek 0, czyli po prostu F0) miałby w tej kwestii coś do powiedzenia. Może wzorem swoich niektórych poprzedników wygłosiłby w imieniu Kkorporacji jakieś kolejne lekko spóźnione, ale za to barrrdzo Kkato-szczere przeprosiny za ten niepotrzebny... dym i bałagan z prochami? 
                                                                                       

czwartek, 13 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1844

 TWORZENIE ZRĘBÓW 
  KKORPORACJI ZABOBONU
 I JEJ UMACNIANIE 


Dochodzi do władzy po krwawym (zabito ponad 170 jego przeciwników) obaleniu wybranego wcześniej papieża Ursyna (później ogłoszonego ,,antypapieżem").

Ogłasza sukcesję papieży od św. Piotra (wcześniej nikt o niej nie słyszał).

Zwołuje w Rzymie synod, który ustanawia zwierzchnictwo kościoła rzymskiego nad pozostałymi, oficjalnie stwierdzając, że ,,Kościół rzymski został wywyższony ponad wszystkie kościoły przez Boga".

Zawłaszcza coroczne hucznie obchodzone w Rzymie przez kilka dni  Saturnalia - pogańskie święto narodzenia niezwyciężonego Słońca (Dies Natalis Solis Invicti) i przekształca je w Boże Narodzenie; wcześniej członkowie sekty chrześcijańskiej obchodzili tylko Wielkanoc (,,zmartwychwstanie").

Z jego polecenia św. Hieronim tłumaczy Biblię bezpośrednio z hebrajskiego na łacinę (lingua franca przyszłej Europy), tworząc Wulgatę, która zastępuje grecką wersję - Septuagintę - opracowaną przez aleksandryjskich Żydów. Przedsięwzięcie to ma znaczenie zarówno moralne, jak i polityczne, bo pomija wkład tych ,,perfidnych Żydów", których Hieronim nazywa ,,jednokopytnymi brudnymi zwierzętami".  Łacińska wersja ,,Słowa Bożego"  prowadzi Kkościół, zatruwając życie intelektualne Europy i świata oraz hamując postęp ludzkości przez następnych grubo ponad 1000 dłuuugich lat!
Niestety nadal z zimną krwią
prowadzi się rytualną rzeź 
umysłów niewiniątek...
|||||
|||
|
 
Na naszą zgubę i waszą... 

                                                                                        

środa, 12 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1843

Łatwo oderwać umysł od ciągłego rozpamiętywania straconych iluzji nieśmiertelności. Zdyscyplinowany intelekt nie boi się niczego i nie pragnie cukiereczka na zakończenie dnia, ale z zadowoleniem przyjmuje życie i służy społeczeństwu najlepiej jak potrafi. Osobiście ani trochę nie dbam o nieśmiertelność. Nie ma niczego lepszego niż nicość, bo w nicości nie ma żadnych niespełnionych życzeń. Mieliśmy to przed naszym urodzeniem i nie skarżyliśmy się. Czy powinniśmy jęczeć dlatego, że to na pewno powróci? Tak czy siak, dla mnie to są Pola Elizejskie i niczego więcej nie pragnę.     
Howard P. Lovecraft
***
O ile zdrowsze psychicznie i moralnie byłoby społeczeństwo, gdyby każdemu nowo narodzonemu od kołyski do naturalnej śmierci ,,prano mózg" np. takim podejściem do rzeczywistości i spraw ostatecznych, jakie prezentuje cytowany wyżej Howard P. Lovecraft. Wielkie szczęście, że tacy ludzie, mimo iż od dawna nie żyją, wciąż jasno i wyraźnie mówią, bo, w przeciwieństwie do niezliczonych intelektualnych żywych trupów, mają coś istotnego do powiedzenia. Śmierć im nie szkodzi.