sobota, 3 grudnia 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2595

Poeci nie byli osamotnieni w sankcjonowaniu mitów, bo na długo przed poetami państwo i prawodawcy sankcjonowali je jako dogodny środek doraźny.... Musieli panować nad ludźmi poprzez przesądy i strach, a tych nie można wywołać bez mitów i cudów.
Strabon
***
Homo religiosus wynajduje symbole religijne, które czci i wielbi, aby chroniły go przed nieodwołalnością śmierci i rozkładu. Wymyśla rajskie fikcje, żeby przynosiły otuchę i wsparcie. W aktach wyjątkowego samooszukiwania, w różnych czasach i miejscach był skłonny wyznawać wiarę w najbardziej niewiarygodne mity ze względu na zawarte w nich obietnice.
Paul Kurtz
***
W czasie pewnego żydowskiego seminarium teologicznego miała miejsce niekończąca się dyskusja o dowodach na istnienie Boga. Po kilku godzinach jeden z rabinów wstał i powiedział - ,,Bóg jest tak wielki i wspaniały, że nawet nie musi istnieć."
Victor Weisskopf
***
O nierozumny człowieku, który nie możesz nawet stworzyć robaka, a tworzysz całe tuziny bogów!
Michel de Montaigne
***
Bóg, którego kiedyś wyobrażano sobie jako wszechobecną siłę przenikającą cały świat przyrody i człowieka, w coraz większym stopniu ma skłonność do bycia wszechnieobecnym. Wszędzie ludzie inteligentni coraz bardziej polegają wyłącznie na świeckich metodach rozwiązywania swoich problemów. W miarę postępu nauki wiara w boskie cuda i skuteczność modlitw staje się coraz słabsza.
Corliss Lamont




ARE YOU READY TO...
CREATE YOUR OWN GOD
AND...
PRAY TO HIM/HER/IT?
---
(Uwaga na uliczną
ewangelizację wizualną)
|||||
|||
|
 
...a niektórzy tak bardzo,
że nawet intensywnie szukają go
wegetując żyjąc na ziemi...
...to dlatego mali szczęściarze
nie mają takiego ciśnienia na niebo.
---
Za to ci nieszczęśnicy,
żyjący na ziemi, tej ziemi,
wprost usychają z tęsknoty za niebem...
 
bo są bez ziemskich środków do życia.
Umm, te niebiańskie
pulchne różowiutkie pychotki!

 
Lexus veritatis!

WTF
WTF
WTFWTFWTFWTF
WTFWTFWTFWTF
WTF
WTF
WTF
WTF
WTF
WTF
WTF

 PODAJ DALEJ! 
                                            

piątek, 2 grudnia 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2594

 TEOSCHIZOFRENIA 
 KYNOLOGICZNA 
Aaa...haa!
Interesujące jest wyjaśnienie (metaforycznie przedstawione na powyższej focie) znaczenia tego wersetu (pochodzące prawdopodobnie od pana księdza Jana Drozda SDS - tłumacza tekstu). Jest ono typowym przykładem schizofreniczno-transcendentalnej, metafizyczno-teologicznej trójkątyzacji kwadratu o pięciu równoległych bokach wpisanego w okrągły prostokąt, stosowanej powszechnie przez instytucję zawodowych oszustów w kieckach - apostołów ciemnoty i zacofania, robiących swojej trzodzie (zwłaszcza niewinnym i nieświadomym manipulacji DZIECIOM!) wodę święconą z mózgu. A na dodatek cała ta irracjonalna hucpa cieszy się moralnym, materialnym i finansowym wsparciem  neutralnego (przynajmniej jeszcze na razie) światopoglądowo państwa!

P.S.
Zainspirowany głębią cytowanego wyżej świętego wersetu, któregoś dnia przeczytałem go łącznie z tym superprecyzyjnym ,,objaśnieniem" pewnemu... dogowi

(psu znajomego Anglika) i nagle stał się cud. Otóż to czworonogie stworzenie zaczęło radośnie wyć i przemówiło do mnie ludzkim głosem (mimo że nie działo się to o północy wigilijnej), twierdząc, że teraz wreszcie zrozumiało kim jest, jako że ,,dog" w języku jego pana oznacza psa; ponadto ,,dog" czytane wspak to angielski ,,god", czyli polski ,,bóg"!
 
Od tamtego czasu ten niezwykły pies-pies jest dumny jak paw (paw to po angielsku łapa!), dogmatycznie szczeka, że jest psem-dogiem-bogiem i żąda specjalnych względów. Lubi też czule lizać posmarowany smalcem egzemplarz Biblii Tysiąclecia, który dostał w nagrodę za swoją błyskotliwość. Niech go GoD blogosławi.

 
ARE YOU READY TO...
BELIEVE IN GOD
OR...
DOG?
GOD=DOG=BULLshit
 PODAJ DALEJ!