piątek, 5 lutego 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2293

 BÓG UROJONY 
i
 ZASZLACHTOWANY 
Byłoby nietolerancją, gdybym opowiadał się za zdelegalizowaniem religii, i oczywiście nigdy tego nie robiłem. Daję jedynie zdecydowany wyraz poglądom na temat kosmosu i moralności, z którymi akurat się nie zgadzasz. Interpretujesz je jako ,,nietolerancję", bo religia ma bardzo uprzywilejowany status i liczy na łatwe życie bez konieczności bronienia swoich pozycji. Gdybym np. napisał  książkę Socjalizm urojony [tj. The Socialist Delusion] czy Monetarysta urojony [tj. The Monetarist Delusion], to nigdy byś nie użył słowa ,,nietolerancja". Ale Bóg urojony [tj. The God Delusion] od razu brzmi nietolerancyjnie. Dlaczego? Co za różnica? Pragnę (ktoś mógłby powiedzieć, że fanatycznie), by ludzie myśleli samodzielnie i samodzielnie dokonywali wyborów opartych na ogólnie dostępnych dowodach. Fanatycy religijni chcą, żeby ludzie wyłączyli myślenie, ignorowali dowody i ślepo podążali za świętą książką opartą na prywatnym ,,objawieniu". To ogromna różnica.
Richard Dawkins
---
Jeśli jesteś ateistą, to wierzysz, że to życie jest jedynym, jakie otrzymujesz. Jest to cenne i piękne życie. Warto go doświadczać intensywnie, do końca naszych dni. Jeśli jesteś osobą religijną i wierzysz w jakieś inne życie, to znaczy, że nie przeżywasz tego życia w pełni, bo sądzisz, że otrzymasz jeszcze jedno. To bardzo negatywny sposób doświadczania życia. Bycie ateistą czyni cię wolnym, by doświadczać tego życia jak należy, z przyjemnością i w całej pełni. 
Richard Dawkins
---
Czyli najlepiej mieć otwarty umysł i być agnostykiem. Na pierwszy rzut oka taka postawa wydaje się nie do podważenia, przynajmniej w słabym sensie zakładu Pascala. Jednak po pewnym namyśle całość wydaje się wykrętem, ponieważ to samo można powiedzieć o św. Mikołaju i duszkach zębuszkach. Duszki mogą też być w głębi ogrodu, ale skoro nie da się dowieść, że ich nie ma, to czy nie powinniśmy być agnostykami w odniesieniu do duszków?
Richard Dawkins
---
Nie, prawdę mówiąc nie zaskoczyło mnie. Ludzie mają tendencję do identyfikowania się ze swoją religią prawie do takiego stopnia, jak to ma miejsce w przypadku twarzy, więc powinienem był i faktycznie oczekiwałem nerwowych reakcji. Ta książka zapoczątkowała serię ponad 20 książek-,,odpowiedzi", których tytuły zawierały słowa ,,Bóg", ,,urojony" i ,,Dawkins" [tj. God, delusion i Dawkins] w rozmaitych kombinacjach.
Richard Dawkins
***
Przekład polski (2008 r.) wspomnianej wyżej książki z 2006 r. (twarda oprawa) brzmi Bóg urojony i trzeba uczciwie stwierdzić, że niestety nie jest najwyższego lotu*. Z tego powodu czytelnik polski nie ma możliwości docenienia znakomitej jakości prozy prof. Dawkinsa, który jest nie tylko członkiem Towarzystwa Królewskiego w Londynie (ustanowione w 1660 r. tow. naukowe), ale także (co jest niemałym wyróżnieniem dla pracownika nauki) Literackiego Towarzystwa  Królewskiego (ustanowionego w 1820 r.).

Oto kilka spośród 31 opinii czytelniczych, jakie zamieszczono w jego książce (edycja Black Swan, 2007 r. w miękkiej oprawie; specjalnie uzupełniona i uaktualniona; nie przełożona na język polski).
|||||
|||
|
______________________________________________________
* Na przykład w The God Delusion czytamy (pogrubienia w obu cyt. moje): ,,You say you have experienced God directly? Well, some people have experienced a pink elephant, but that probably doesn't impress you. Peter Sutcliffe, the Yorkshire Ripper, distinctly heard the voice of Jesus telling him to kill women, and he was locked up for life.". Odpowiadający temu fragmentowi przekład polski z Boga urojonego brzmi: ,,Ktoś mówi, że osobiście doświadczył obecności Boga? Cóż, są tacy, co twierdzą, że widują różowe słonie, ale na nich jakoś nikt nie zwraca uwagi. Peter Sutcliffe, zwany >>Rzeźnikiem z Yorkshire<< tłumaczył, że to Jezus przemówił doń i kazał zabijać kobiety - dziś ma dożywocie". Cóż,  są tacy, co zabierają się za przekład poważnej pozycji literatury, a nie wiedzą, że angielski ,,pink elephant" w języku polskim mocą ducha frazeologii zamienia się w ,,białą myszkę", bo ,,różowe słonie" (użycie l. mnogiej nieuzasadnione brzmieniem oryginału) nic czytelnikowi polskiemu nie mówią. Ponadto ten ,,Rzeźnik z Yorkshire"! Dlaczego ,,rzeźnik", skoro taki ,,Jack the Ripper" jest dobrze zadomowionym w języku polskim ,,Kubą Rozpruwaczem"? Te drzwi są otwarte, więc po co je wyważać? Tacy ,,tłumacze", zamiast szlachtować swoimi ,,przekładami" talenty autorów wielkich dzieł, powinni się zająć mniej wymagającymi pozycjami literackimi, jak, powiedzmy, ulotki reklamowe dla marketów. Czytanie ich wypocin jest bolesnym doświadczeniem, niczym oglądanie twórczości Rembrandta przez brudną szybę.
________________________________________________________
|||||
|||
|
|||||
|||
|

Bardzo ważna książka, zwłaszcza w dzisiejszych czasach... wspaniała książka, klarowna i mądra, prawdziwie autorytatywna.
Ian McEwan
***
Widzę ją jako książkę na nowe millenium, w którym być może zostaniemy uwolnieni spod dominacji tego, co nadprzyrodzone.
Brian Eno
***

The God Delusion jest spektakularnym bestsellerem, wyraźnym dowodem na to, że wiele osób pragnie, by ktoś zdolny i cieszący się prestiżem mówił w ich imieniu w tak elokwentny sposób. Ostatnia książka Dawkinsa zasługuje na wielokrotne przeczytanie nie tylko jako ważna pozycja naukowa, ale także jako znakomite dzieło literackie.
Steven Weinberg
***
 
Żarliwa religijna irracjonalność zbyt często stawia poważne przeszkody dla postępu ludzkości. Aby skutecznie sprzeciwić się temu, świat potrzebuje jednakowo żarliwych racjonalistów, nie obawiających się rzucać wyzwania przestarzałym, wciąż akceptowanym wierzeniom. Richard Dawkins robi to dzięki ciętej inteligencji The God Delusion.
James D. Watson 
***

Wreszcie - Richard Dawkins, jeden z najlepszych współczesnych autorów literatury faktu, zgromadził swoje przemyślenia na temat religii w typowo dla siebie eleganckiej książce.
Steven Pinker
***
 
Odważna i ważna książka. Czy to zbyt wiele mieć nadzieję, że pośle ona religijną bigoterię na śmietnik historii, czyli tam, gdzie jej miejsce?
Desmond Morris
 ***
 
Po tym, jak przez całe życie wmawiano nam, że cnota to bycie przepełnionym wiarą, duchem i zabobonem, miło jest przeczytać dla odmiany tak donośne wołanie na rzecz prawdy. To jakby wynurzyć się dla zaczerpnięcia powietrza.
Matt Ridley
***
Jest to moja ulubiona książka wszech czasów. Mam nadzieję, że ci, którzy czują się dostatecznie pewnie i są dostatecznie inteligentni, by kwestionować własne przekonania, będą dostatecznie dojrzali i silni, by przeczytać tę książkę. Jest ona heroicznym, zmieniającym życie dziełem.
Derren Brown
***
Wspaniale wojowniczy odpór dla spienionych fal zabobonu, które znowu zalewają świat; autorstwa wybitnego naukowca, który w ciągu swojej kariery zademonstrował siłę trzeźwego, twardego rozumowania w objaśnianiu życia. 
Johann  Hari
***
 
Nie ma ani jednej nudnej strony w The God Delusion Richarda Dawkinsa, książce, która skłania mnie do wiwatów na cześć jej klarowności, inteligencji i prawdy.
Claire Tomalin
***
Porywająca i ożywcza lektura... Dawkins napiera gwałtownie, całym impetem swoich mocnych argumentów.
Joan Blakewell
*** 
Na odwrocie polskiego wydania (z 2008 r.) przekładu książki (wyd. z 2006 r.) widnieje kilka opinii - warto porównać zamieszczone tu polskie wersje słów Stevena Pinkera, Matta Riddley'a, Desmonda Morrisa i Jamesa D. Watsona z cytowanymi powyżej.
|||||
|||
|
Co o polskiej perwersji przekładu ,,The God Delusion" sądzisz Ty, nasz PAN-nie?
|||||
|||
|

A z trzeciej strony, 
czy w  tym sKkansenie 
jest sens hostie kopie kruszyć?
Tak czy siak, ten Pan przemówił...
 ATHEISTS OF ALL COUNTRIES, UNITE! 

 ¡ATEOS DE TODOS LOS PAÍSES, UNÍOS! 

                                                                                        

czwartek, 4 lutego 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2292

 TEMU PANU 
 NIKT NIE PODSKOCZY 
  Gdy tylko spróbuje, 
 to dozna 
 miażdżącej siły 
 Jego miłosierdzia... 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Kapłańska, rozdz. 26, ww. 14-16
Jeżeli zaś nie będziecie Mnie słuchać i nie będziecie wykonywać tych wszystkich nakazów, jeżeli będziecie gardzić moim ustawami, jeżeli będziecie się brzydzić moimi wyrokami, tak że nie będziecie wykonywać moich nakazów i złamiecie moje przymierze, to i Ja obejdę się z wami odpowiednio: ześlę na was przerażenie, wycieńczenie i gorączkę, które prowadzą do ślepoty i rujnują zdrowie. Wtedy na próżno będziecie siali wasze ziarno. Zjedzą je wasi nieprzyjaciele.
***
Typom w czarnych sukniach i białych obrożach też lepiej nie podpadać (żeby była jasność - to ci, którzy walczą z dżenderem!), bo są na ziemi Jego agentami i mogą w Jego imieniu tak przy3,14Rdolić, umiłowani Bracia i Siostry, że nawet jeszcze po usranej śmierci będziecie żałować. Zwłaszcza wtedy. A wszystkie te atrakcje macie na własną prośbę (tak jak obecne rządy prawych i sprawiedliwych z rzeczywistości alternatywnej).

Wszystkie religie oparły moralność na posłuszeństwie, to znaczy na dobrowolnym niewolnictwie. Dlatego właśnie były zawsze bardziej zgubne niż jakiekolwiek organizacje polityczne. Bo te drugie stosują przemoc, a te pierwsze - degenerację woli.
Aleksander Hercen
***
Żadna biblia ze swoją moralnością i nauczaniem religijnym nie wznosi się na wyższy poziom niż poziom inteligencji i rozwoju umysłowego czasu i kraju, który ją stworzył.
Kersey Graves
***
Wiara absolutna deprawuje tak samo, 
jak władza absolutna.
 Eric Hoffer

 
No, chyba że w uznaniu ich ma jakiś interes.

                                                                                            

środa, 3 lutego 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2291

 WSPOMNIEŃ CZAR 
(suchego lata AD MMVI)

Ten oto poseł (normalny)
w czasie obrad Sejmu owego lata
odczytywał z niedowierzaniem ogłoszenie,
które mu podsunięto,
i reagował prawidłowo na jego treść,
wywołując także
opisane poniżej reakcje
u części (normalnych) posłów,

O godz. 7:30, w kaplicy sejmowej zostanie odprawiona msza św. w intencji... no... [śmiech na sali] to jest żart... [tu głos prawdopodobnie Marka Jurka: o deszcz], ale to jest...[jakieś głosy na sali] w intencji deszczu, zamówiona przez parlamentarzystów [śmiech na sali] - Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. [śmiech na sali]...

na co zareagował
ciutkę poirytowany...
|||||
|||
|
Wiedzą państwo, ja po was się akurat takich reakcji nie spodziewałem. Ja państwa zapewniam, że kpiny z liturgii katolickiej rażą bardzo wielu posłów na tej sali, więc proszę o odrobinę kultury [oklaski]. A jeżeli pan poseł Nowak ma możliwości w inny sposób wpłynąć na realizację tej intencji, to bardzo prosimy. [śmichy-chichy na sali]
Marek Jurek
(Poglądy: deklaruje całkowite poparcie dla społecznego nauczania Kościoła katolickiego, jest przeciwny zapłodnieniu pozaustrojowemu, aborcji, eutanazji, związkom homoseksualnym; wspiera naprotechnologię. Opowiada się za oparciem przyszłości Polski i Europy na kultywowaniu tradycji cywilizacji chrześcijańskiej i kultury łacińskiej. Jest zwolennikiem mszy trydenckiej. Jest honorowym członkiem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. [Wikipedia])
***
Tu natomiast
można złapać równowagę...
|||||
|||
|
 
Może duchowni rzeczywiście sądzą, 
że ich modlitwy czynią dobro,
i może żaby wyobrażają sobie, 
że ich rechotanie przynosi wiosnę.
Robert G. Ingersoll
***
Stwórca, który jest w stanie umieścić nowotwór w  żołądku wierzącego nie będzie się zniżał do wysłuchiwania modlitw. 
Francis B. Harte
***
 
Bóg, którego kiedyś wyobrażano sobie jako wszechobecną siłę przenikającą cały świat przyrody i człowieka, w coraz większym stopniu ma skłonność do bycia wszechnieobecnym. Wszędzie inteligentni ludzie coraz bardziej polegają wyłącznie na świeckich metodach rozwiązywania swoich problemów. W miarę postępu nauki wiara w boskie cuda i skuteczność modlitw staje się coraz słabsza.
Corliss Lamont
***
 
Odmawianie modlitw jest jak bujanie się w fotelu na biegunach - masz zajęcie, ale do przodu się nie posuwasz.
Gypsy Rose Lee


Tak panie Jurek, ja też robię sobie jaja z liturgii katolickiej, bo uważam, że jest ona Qpą 3,14Rdolonych banialuków. Wolę słuchać ludzi mających faktycznie coś do powiedzenia. Jeśli zaś chodzi o realizację wspomnianej intencji, to nie wiem jak pan poseł Nowak, ale ja doraźnie sprawdziłbym radarowe, satelitarne itp. prognozy pogody i działał na krótką metę, natomiast  na dłuższą metę zbudowałbym np. przyzwoity system zbiorników retencyjnych i innych tego rodzaju  zabezpieczeń przed suszą. W przypadku wielu politycznych koniunkturalnych darmozjadów problem w tym, że taka inwestycja byłaby mało spektakularna, bo wymagałaby ciężkiej pracy i czasu przekraczającego jedną kadencję przy korycie, a też kasa nie płynęłaby we właściwym kierunku (tj. do modlitewnego pośrednika w sutannie). Że woda (bynajmniej nie święcona) popłynęłaby potem w kierunku jak najbardziej właściwym nikogo już nie interesuje.

No to panie €poseł bujaj się trydencko, zachowawczo i monarchistycznie.
                                                                                      

wtorek, 2 lutego 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2290

 ZABOBON WIECZNIE ŻYWY? 

Proszę porównać opisane w notce dwie sytuacje: tę sprzed 2500 lat z obecną. Otóż jak się okazuje, kiła zabobonu wciąż jest zjadliwa, agresywna i zabójcza. Penicylina racjonalnego rozumowania nie skutkuje, bo zakłamane państwo działa osłonowo. Mechanizm tej państwowo-religijnej dywersji racjonalnego myślenia jest zawsze dokładnie taki sam, bez względu na to, jakiego konkretnie systemu guseł dotyczy. Ludzkość ma uwiązaną u nogi wielką ołowianą kulę zabobonu, którą jest zmuszona wlec przez dzieje. To jest dramat, bo uwolnienie się od niej i szybsze poruszanie się jest trudne, zwłaszcza że tenże zabobon jest wrogo nastawiony do nauki i z definicji głuchy na jej głos. Jednak qrde nawet on kiedyś poprosi, by mu pozwolić odejść do domu Ojca, co nie?
 
|||||
|||
|
Ten grecki poeta i sofista wrzucił do ognia drewniany wizerunek któregoś boga, stwierdzając, że bóstwo powinno dokonać cudu i się uratować. Oburzenie wywołane tym w Atenach zmusiło Diagorasa do ucieczki dla ratowania życia. W Atenach został wyjęty spod prawa i wyznaczono nagrodę za pojmanie i dostarczenie go żywego lub martwego. Dożył swoich dni na terytorium Sparty.
***
Poeta Diagoras z Melos był prawdopodobnie najsławniejszym ateistą V w. p.n.e. Chociaż nie pisał o ateizmie, to anegdoty o jego braku wiary pokazują, że był pewny siebie, niemal prowokujący i wcale się z tym nie krył. Ujawnił tajemne rytuały religii misteriów eleuzyjskich i ,,tym samym spowodował ich spospolicenie", to znaczy, celowo objaśniając pielęgnowany tajemny rytuał, współczesnych sobie najwyraźniej skłaniał  do myślenia. 

W innej sławnej historii przyjaciel wskazał na ekspozycję drogocennych darów wotywnych i rzekł - ,,Sądzisz, że bogowie nie troszczą się o ludzi? Ale przecież te obrazy wotywne pokazują, jak wielu ludzi dzięki modlitwom do bogów uszło skutkom furii burz na morzu i bezpiecznie schroniło się w porcie." Na co Diagoras odparł - ,,Tak, rzeczywiście, ale gdzie są obrazy tych, którzy ulegli katastrofie i przepadli wśród fal?" Dobre pytanie. 

Diagoras został oskarżony o profanowanie misteriów, ale uciekł. Poszukiwano go w całym imperium ateńskim - co świadczy o wadze oskarżeń - ale nie znaleziono.
 Jennifer Michael Hecht
***
 2500 lat minęło jak jeden dzień; 
 inne dekoracje, cyrk ten sam! 
***
Oto współczesna ilustracja powyższego stwierdzenia. Tym razem z Indii XXI w. n.e.*
|||||
|||
|
Sanal Edamaruku jest absolwentem wydziału nauk politycznych uniwersytetu w stanie Kerala. Jest autorem kilku książek, szeregu artykułów, inicjatorem-przewodniczącym, a także redaktorem założonej w 1995 w New Delhi organizacji ,,Rationalist International", tudzież prezydentem działającego prężnie Indyjskiego Stowarzyszenia Racjonalistów (Indian Rationalist Association). Jego nazwisko stało się głośne po tym, jak publicznie zdemaskował parę ,,cudów" czynionych przez świątobliwych mężów. Gdy wyjechał z kraju na cykl wykładów do Europy, zdecydował się pozostać na emigracji w Finlandii (obecnie mieszka w małym mieszkaniu na wschodnich obrzeżach Helsinek), ponieważ obawia się, że zostałby aresztowany, a nawet zamordowany, gdyby zdecydował się na powrót do Indii. 

Jednym z przykładów zderzenia racjonalnego umysłu Sanala Edamaruku z zabobonem jest następująca sytuacja. Otóż w 2008 r. jakiś indyjski fakir oświadczył w studiu TV, że jest zdolny zabić każdego swoim tantrycznym śpiewem. Sanal, który też był wtedy w studiu, natychmiast rzucił świątobliwemu mężowi wyzwanie, żeby ten sprawdził swoje zdolności na nim. Kanał TV, który to nadawał odwołał wszystkie kolejne programy. Mijały godziny i do monotonnych śpiewów fakira zaczęła wkradać się nuta beznadziei, natomiast samopoczucie Sanala nie uległo w najmniejszym stopniu pogorszeniu, nie mówiąc o zagrożeniu śmiercią.

Inny przykład. Otóż w 2012 Edamaruku badał doniesienie o tym, że w kościele Matki Boskiej Velankanni ze stóp rzeźby ukrzyżowanego Chrystusa cudownie kapie woda (niektórzy uduchowieni wierni nawet ją pili). 
Z pomocą kolegi inżyniera Sanal prześledził drogę wody wstecz i doszedł do źródła: wyglądało na to, że woda dostawała się tam ze ścieku, do którego trafiała z pobliskiej toalety. ,,Źródłem cudu była po prostu zepsuta kanalizacja." - stwierdził. 

Później rozpętało się piekło. W kwietniu 2012 Kościół katolicki Bombaju złożył do kilku komend policji doniesienie o bluźnierstwie (skąd my to znamy!) na podst. art. 295A indyjskiego kodeksu karnego (odpowiednika sKkansenowego art. 196 kk). Następnie pojawiły się rozmaite groźby i cała reszta ,,uprzejmości".

Edamaruku odmawia przeproszenia indyjskiego Kościoła kat. za swoje publiczne krytyczne komentarze, które, jak słusznie twierdzi, ma prawo wygłaszać w ramach wolności słowa. Nie zgadza się też na powrót do kraju, obawiając się podobnego losu, jaki spotkał jego przyjaciela, Narendra Dabholkara, który działał przeciwko zabobonnym praktykom czarnej magii i został zamordowany (prawdopodobnie za prowadzenie swojej kampanii).
Niczego nie żałuję. Dziś postąpiłbym tak samo. Przecież każdy cud, który w danej chwili cieszy się wielkim rozgłosem, po wyjaśnieniu znika. Jest jak bańka mydlana. Wystarczy ją przekłuć i jest po niej.
Sanal Edamaruku
_________________________
* Ta część posta jest opracowana z wykorzystaniem materiałów Wikipedii i BBC

Jak widać, przez 2500 lat niewiele się zmieniło w irracjonalnej sferze zabobonu. W V w. p.n.e. Diagoras był ścigany za robienie sobie jaj z durnych guseł, dzisiaj - w XXI w. n.e. - Sanal Edamaruku ma przechlapane z tego samego powodu. Powstają zatem pytania: Czy za 25 wieków (w 4600 r., tzn. w XLVI w. n.e.) jakiś ,,bluźnierca" też będzie ścigany za niedostatecznie poważne traktowanie wierzeń opartych na gównianych fundamentach? Czy w państwowych mediach wciąż będzie się słyszeć doniesienia o cudach, odczytywane przez prezenterów śmiertelnie poważnym tonem, bez nawet cichutkiego parsknięcia śmiechem? Czy PAN
|||||
|||
|

będzie wciąż zaszczycany zasmradzany obecnością w nim V Kkolumny, tj. komitetu ,,uczonych"-teologów? 

Odpowiedzi proszę przesyłać do Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Rozumowi. 

Załączniki
 
 
Dzięki nauce wiemy też
ponad wszelką wątpliwość,
że m.in.
|||||
|||
|

                                                                                           

poniedziałek, 1 lutego 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2289

Na pewno nie wierzycie w bogów. Jakie macie argumenty? Gdzie jest wasz dowód?
Arystoteles
***
Wszyscy myślący ludzie są ateistami.
Ernest Hemingway
***
Bycie ateistą nie jest kwestią moralnego wyboru, 
lecz ludzkiej powinności.
John Fowles
***
Gdy sprawdza się w słowniku znaczenie słowa ,,ateizm", to najczęściej znajduje się definicję mówiącą, że jest to wiara w nieistnienie Boga. Choć oczywiście wiele osób tak rozumie ateizm, to jednak wielu ateistów nie. Nie takie jest bowiem znaczenie tego terminu, jeśli rozważy się go z punktu widzenia jego greckich korzeni. W języku greckim ,,a" oznacza ,,bez" lub ,,nie", a ,,theos" znaczy ,,bóg". Patrząc w ten sposób widzimy ateistę jako kogoś bez wiary w Boga, a niekoniecznie kogoś, kto wierzy, że Bóg nie istnieje. Zgodnie więc ze swoimi greckimi korzeniami, ateizm jest poglądem negatywnym, określonym przez brak wiary w Boga.    
Michael Martin
***
Gdy powiedziałem mieszkańcom Irlandii Północnej, że jestem ateistą, to jakaś kobieta na widowni wstała i mówi. 
- W porządku, ale nie wierzy pan w Boga katolików czy protestantów? 
Quentin Crisp
***
Jestem nawróconym na ateizm. 
Gore Vidal
***
Nie spędzam dużo czasu na myśleniu, czy Bóg istnieje. Nie uważam tego pytania za istotne. Nie sposób na nie odpowiedzieć i nie ma ono znaczenia dla mojego życia, więc umieszczam je w kategorii spraw, którymi nie jestem w stanie się przejmować.
Wendy Kaminer
***
Jestem najmniej szczęśliwą ateistką na świecie. Brakuje mi wiary religijnej, ale próby jej uzyskania  przypominają usiłowanie bycia zakochanym w kimś, w kim nie jest się zakochanym.
Lisa Williams
***

Ateizm nie jest filozofią; nie jest nawet poglądem na świat; jest po prostu przyznaniem rzeczy oczywistych. Właściwie ,,ateizm" jest terminem, który nawet nie powinien istnieć. Nikt nie potrzebował nigdy przedstawiać się jako ,,nie-astrolog" czy ,,nie-alchemik". Nie mamy specjalnych słów na określenie ludzi, którzy wątpią, że Elvis wciąż żyje, czy że przybysze z kosmosu przebyli galaktykę po to, by molestować farmerów i ich bydło. Ateizm jest tym, o czym rozsądni ludzie napomykają w obliczu nieuzasadnionych twierdzeń religijnych. Ateista jest osobą, która wierzy, że 260 milionów Amerykanów (87% populacji) utrzymujących, że ,,nigdy nie wątpiło w istnienie Boga" powinno czuć się zobowiązanymi do przedstawienia dowodu na jego istnienie, i w istocie na jego dobrotliwość, biorąc po uwagę nieustanną zagładę niewinnych istnień ludzkich, której świadkami jesteśmy każdego dnia na świecie. Ateista jest osobą, która jest przekonana, że zamordowanie jednej małej dziewczynki - raz na milion lat - stawia pod znakiem zapytania ideę jakiegoś dobrotliwego Boga.
Sam Harris
***
Twierdzenie, że ateista i teista są w tej samej sytuacji, skoro żaden z nich nie potrafi dowieść swojej tezy, dość często bywa wypowiadane. Pomijając przypadki, w których wygłasza się je w złej wierze, licząc na ignorancję słuchaczy, fakt, iż wielu ludzi wyraża takie przekonanie, można wytłumaczyć jedynie lukami w ich wiedzy.

Trudno się temu dziwić w kraju, w którym ze szkoły średniej nikt nie wynosi znajomości elementarnej logiki ani podstaw teorii wiedzy, a i w szkołach wyższych dyscypliny te są albo nieobecne, albo traktowane bardzo marginesowo, wręcz ,,po macoszemu". Wyobrażam sobie, że praktykowany u nas model edukacji - przeładowanej wiadomościami szczegółowymi, a pozbawionej wszelkich wskazówek co do tego, jak odróżniać twierdzenia zasadne od bezpodstawnych - wymyśliłyby dla ludzi demony, gdyby istniały i pragnęły władać naszymi umysłami. 


Agnostycyzm w kwestiach religii deklarują na ogół ateiści, którzy nie chcą być traktowani przez teistów z nieprzejednaną wrogością. Przedstawiając się jako agnostycy są wprawdzie bardziej narażeni na natrętną perswazję i agitację, ale nie grozi im ostracyzm i rozmaite jego przykre konsekwencje życiowe, w tym przeszkody w karierze zawodowej, które w społeczeństwach takich jak nasze często spotykają otwartych ateistów.
Barbara Stanosz
***
Ateistę. Agnostyk byłby próbą wykręcenia się, wywołania wrażenia, że jestem bardziej miły w tej kwestii niż faktycznie ma to miejsce.
Richard Feynman
(w odpowiedzi na pyt., 
czy uważa siebie za ateistę czy agnostyka)
***
 
Dzięki Bogu jestem ateistą.
Luis Buñuel
***
Ateista, agnostyk czy zwolennik sekularyzmu (...) wszyscy oni powinni bronić przed wkraczaniem religii w obszary, gdzie nie ma dla niej miejsca, zwłaszcza przed kontrolowaniem edukacji przez władze religijne. Próby zakazania nauczania ewolucji czy innych teorii naukowych - echo, dalekie wprawdzie, ale mimo wszystko echo tyranii średniowiecznego kościoła i jego wrogości wobec wiedzy - są zagrożeniem wolności badań naukowych i powinny być energicznie zwalczane.
Sunand Trymabak Joshi
***
Zauważyłem, że świat cierpiał o wiele mniej z powodu niewiedzy niż z powodu udawanej wiedzy. To nie sceptycy czy badacze, a fanatycy i ideolodzy zagrażają przyzwoitości i postępowi. Żaden agnostyk nigdy nikogo nie spalił na stosie ani nie torturował poganina, heretyka czy niewierzącego.
Daniel Boorstin
***

Bycie ateistą oznacza zdawanie sobie sprawy, że gdy umieramy, to naprawdę jest koniec. Musimy maksymalnie wykorzystać to, co mamy tutaj i wywrzeć możliwie jak największy wpływ. Uważam, że żyjemy dzięki wpływowi jaki wywieramy, czy miałby on polegać na posiadaniu dziecka, czy tworzeniu muzyki. 
Matt  Bellamy
***
Dziecięciem ledwie byłem, gdy matka moja poszła
Obejrzeć spalenie ateisty. Wzięła mnie ze sobą.
Czarno odziani księża otoczyli stos wysoki;
Pospólstwo w milczeniu patrzyło;
Złoczyńca o nieustraszonym wzroku przeszedł mimo,
Z tłumioną pogardą w nieruchomych oczach,
Zmieszaną z niemym śmiechem promieniującym na wprost;
Zgłodniały ogień popełzł wokół jego silnych nóg;
Stanowcze jego oczy wkrótce oślepił płomieniem;
Jego śmiertelny spazm rozdarł moje serce! 
Bezduszny tłum wydał okrzyk triumfu, a ja sam załkałem.
- Nie płacz moje dziecko - matka zawołała

- Przecież ten człowiek powiedział
,,Boga nie ma".
Percy Bysshe Shelley
(Duch)
 ***
(autor terminu AI - artificial intelligence - sztuczna inteligencja)

Ateista nie musi być kimś, kto sądzi, że ma dowód niemożliwości istnienia jakiegoś boga. Musi tylko być kimś, kto uważa, że dowód w kwestii istnienia boga jest na podobnym poziomie, co dowód w kwestii istnienia wilkołaka.
John McCarthy
***

Co można przyjąć bez dowodu, 
można odrzucić bez dowodu. 
Christopher Hitchens
***
 
Skoro bóg chciał, żeby ludzie w niego wierzyli, 
to po co wynalazł logikę? 
David Feherty
***
Jestem prawdopodobnie 
w 20 procentach ateistą i w 80 agnostykiem.
 Brad Pitt
***
Jestem ateistą i traktuję to na luzie. Nie głoszę swojego ateizmu, ale mam ogromnie dużo szacunku dla ludzi takich, jak Richard Dawkins, którzy to robią. Oglądam w telewizji wszystko, co robi.
Daniel Radcliffe
***

Nie ma logicznego powodu, by wierzyć w Boga. Są na pewno powody emocjonalne, ale nie mogę wierzyć, że nic jest czymś tylko dlatego, że dodawałoby to otuchy. Nie jestem w stanie wierzyć w Boga w większym stopniu, niż jestem w stanie wierzyć w niewidzialną małpę mieszkającą w moim tyłku; jednak uwierzyłbym w oboje, gdyby można było naukowo udowodnić ich istnienie.
Andrew Davidson
 ***
 
[Czy teraz w domu jest pan traktowany jak wielka gwiazda?] Nie, nie. Teraz moja żona traktuje mnie gorzej. Ona nie toleruje takiego zachowania! Jest pochodzenia żydowskiego i mój syn będzie prawdopodobnie wychowywany po żydowsku. Ja jestem ateistą i czekam aż nadejdzie mój czas, żeby wkroczyć i powiedzieć mu jak sprawy się mają naprawdę, ale zrobię to, gdy będzie nastolatkiem. Sądzę, że będzie dojrzały do ateizmu jako nastolatek. 
Paul Giamatti
***
Z początku po przeczytaniu powyższych wypowiedzi pomyślałem, że są racjonalne, logiczne i po prostu przyjemne do czytania, a ich autorzy zwyczajnie po ludzku przypadli mi do gustu. Potem jednak natknąłem się na artykuły z bardzo ważnej książki religijnej i na uwagi dwóch z wielu przedstawicieli przeciwnego punktu widzenia...
|||||
|||
|
 KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO 

art.  2123
Wielu współczesnych nam ludzi nie dostrzega ... wewnętrznej i żywotnej łączności z Bogiem albo ją wyraźnie odrzuca, tak że ateizm należy zaliczyć do najpoważniejszych spraw doby obecnej.
---
 art. 2125
Ateizm, odrzucając lub negując istnienie Boga, jest grzechem przeciw cnocie religijności.
---
art. 2126
Często ateizm opiera się na błędnej koncepcji autonomii ludzkiej, która posuwa się aż do odrzucania jakiejkolwiek zależności od Boga.
***
Byliśmy przekonani, że naród potrzebuje i wymaga tej wiary [katolickiej]. Zatem podjęliśmy walkę z ruchem ateistycznym, ale nie za pomocą kilku marnych deklaracji teoretycznych - myśmy go wytępili.
Adolf Hitler
***
 (ks. dr hab., teolog, filozof; 
 wykładowca 
na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie) 

U ateisty łatwo następuje degradacja człowieczeństwa. To widać w głębokiej niemoralności ich życia.
Dariusz Oko 
***
i doszedłem do wniosku, że nie chcę mieć nic wspólnego z osobami, u których doszło do degradacji człowieczeństwa, żyjącymi bardzo niemoralnie. Tępienie ich jest jedyną sensowną opcją. Poczułem się oszukany i jestem wdzięczny Szanownym Panom Hitlerowi i Oko za uświadomienie mi grzechu łatwowierności. Cytowani na wstępie ateiści i agnostycy to oczywiście oszuści, a do tego z pewnością lubiący jeździć na rowerze, jeść wyłącznie warzywa, tudzież produkować elektryczność z wiatru, wody i słońca. O skłonnościach lewackich nie wspomnę. Qrde, ale odlot. Normalnie kopara opada.
Tymczasem najlepsze życzenia z okazji święta Matki Boskiej Gromnicznej, czyli Ofiarowania Pańskiego (2/2), miejmy nadzieję, że wkrótce dnia urzędowo wolnego od pracy.