czwartek, 23 lutego 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2677

Tak jak astronom cieszy się z nowej wiedzy, która wymusza na nim machnięcie ręką na godność naszego globu jako centrum, dumę, a nawet ostateczny cel wszechświata, tak ci, co uciekli od chrześcijańskiej mitologii znajdują przyjemność w wyzwoleniu się od zabobonu, który nie jest w stanie ich uszczęśliwić, nie sprawia, że są dobrzy, nie sprawia, że są mądrzy, i stał się tak samo wielką przeszkodą na drodze postępu, jak wcześniejsze mitologie, których miejsce zajął 2000 lat temu.
Harriet Martineau
***
Wiedza o tym, jak ewoluowaliśmy - na niczyj obraz i według niczyjego planu - może być dla niektórych przerażająca, ale my ludzie potrafimy być kochającymi i żyjącymi moralnie istotami bez wmawiania sobie, że ktoś nas takimi stworzył.
Susan Blackmore
***
Wspomniana wiedza jest przerażająca tylko dla ludzi ,,wiary", którym mózg wyprano tak skutecznie, że skurczył się do rozmiaru guzika kleszej sutanny. Nie są więc w stanie zaakceptować myśli, iż są nierozerwalnie - tylko i aż - częścią świata naturalnego. Oni też - o zgrozo! - ochoczo bulą na utrzymanie Kkorporacji zabobonu, tej oszukańczej firmy, która usługę wszechstronnego prania mózgu z perwersyjną przyjemnością im świadczy. Koło się zamyka, a klucz do zamka trzyma kurczowo w garści nasze ukochane ,,neutralne" światopoglądowo państwo, mające oczywiście świadomość, że przyczynia się do ogłupiania coraz to nowych pokoleń ludzi i zmieniania ich w zakłamanych mikrointelektualistów, czyli wypaczone, bezkrytyczne intelektualne karzełki. W konsekwencji na zgubę nas wszystkich, a ku zadowoleniu wszelkich religijnych szarlatanów uprawiających...
|||||
|||
|
 PSEUDOSCIENCE- 

Poniżej przykłady ,,wiedzy", która
(nie tylko ze względu
na okrutne tyrańskie upodobania
Pana Jahwe i Jego fanów)
powinna naprawdę przerażać,
zwłaszcza gdy zatruwa umysły dzieci.
|||||
|||
|
 BIBLIA -
 NIEOMYLNE SŁOWO BOŻE 
Stary i Nowy Testament
|||||
|||
|
ZIEMIA JEST PŁASKA
|||||
|||
|
Ks. Izajasza, rozdz. 24, w. 1
Oto Pan pustoszy ziemię,
niszczy ją 
i przewraca jej powierzchnię,
a mieszkańców jej rozprasza.

Ew. wg św. Marka, rozdz. 4, w. 8
Jeszcze raz
przystąpił do Niego diabeł
i zaprowadził Go
na bardzo wysoką górę;
pokazał Mu
wszystkie królestwa tego świata
z całym ich blaskiem
(qrde, ta góra musiała być
baaardzo wysoka,
na bank wyższa od Jasnej,
bo z tej ostatniej
można zaledwie dojrzeć
Toruńskie Królestwo Medialne
z całym jego blichtrem)

ZIEMIA JEST NIERUCHOMA
|||||
|||
|
1 Ks. Kronik, rozdz. 16, w. 30
I drżyjcie przed Nim
mieszkańcy całej ziemi.
On okrąg świata utwierdził,
że trwa niewzruszenie.

ZIEMIA SPOCZYWA NA PODPORACH
|||||
|||
|
1 Ks. Samuela, rozdz. 2, w. 8
Jahwe bowiem
podtrzymuje kolumny ziemi
i na nich umieszcza świat cały.
(żółwie, słonie itp.
też już były
w innych teoriach) 

SŁOŃCE OKRĄŻA ZIEMIĘ
|||||
|||
|
1 Ks. Jozuego, rozdz. 10, w.13
I zatrzymało się słońce,
i znieruchomiał księżyc,
aż dokonał lud zemsty
nad swoimi wrogami.

GWIAZDY SĄ ŚWIATŁAMI
OSADZONYMI W KOPULE
NAD ZIEMIĄ
DO JEJ OŚWIETLANIA
|||||
|||
|
Ks. Rodzaju, rozdz. 1, ww. 16,17
Nadto uczynił Bóg również gwiazdy, 
które umieścił
na sklepieniu niebieskim,
żeby oświetlały ziemię. 

Apokalipsa św. Jana,  rozdz. 6, w. 13
Gwiazdy spadały na ziemię,
podobnie jak niedojrzałe jeszcze owoce
spadają z drzewa figowego
potrząsanego silnym wiatrem.
(Jasiek, a ty widział kiedy
prawdziwe gwiazde z bliska?)

Mimo zauważalnej gołym okiem
kosmicznej ciasnoty myśli 
zawartej w Słowie, 
oczywiście nie wolno
powiedzieć nań złego słowa,
żeby się uczuciowo nie obraziło
(nawet dyplomatyczne stwierdzenie,
że jest ono gównem
z DODAtkiem wina i jakichś ziół
niesie poważne, 
wynikające z inkwizycyjnego
paragrafu 196 konsekwencje).
 
WAŻNE!
Polerować (od najmłodszych lat)
do czasu uzyskania
doskonałej gładkości powierzchni.
ARE YOU READY TO...
LOOK FOR A NEW EARTH?
 PODAJ DALEJ! 
                                                

środa, 22 lutego 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2676

Czy jest w ogóle możliwe, by Kkrajowi politykanciarze stali się mężami stanu i zaczęli myśleć w podobnych kategoriach, jak ci wielcy przedstawieni w notce? Niektórzy z nich byli Ojcami Założycielami - twórcami amerykańskiej konstytucji (w której ani razu nie występuje słowo ,,Bóg"). Tymczasem w Kkraju oglądamy rewię wszelakich Ojców Roz3,14Rdalaczy polskiej konstytucji i instytucji na niej opartych. 
***
Jakiż to w istocie wpływ na społeczeństwo obywatelskie miały chrześcijańskie instytucje religijne? W wielu przypadkach wspierały trony politycznej tyranii. W żadnym przypadku nie stanęły na straży swobód obywatelskich. Władcy, którzy chcieli podkopać te swobody znajdowali w klerze wygodnych pomocników. Sprawiedliwy rząd, wybrany by utrwalać wolność, nie potrzebuje kleru.
John Adams
***
Uważam, że historia nie dostarcza ani jednego przykładu narodu, który jako zdominowany przez księży, utrzymywałby wolny rząd obywatelski. Oznacza to ignorancję najgorszego sortu, z której polityczni i religijni przywódcy skwapliwie dla swoich własnych celów korzystają. 
 Thomas Jefferson
---
Kontempluję z najwyższym szacunkiem ten akt całego narodu amerykańskiego, który zadeklarował, że jego ustawodawca nie będzie uchwalał żadnych aktów prawnych odnoszących się do ustanawiania religii czy zakazu swobodnego jej praktykowania, wznosząc tym samym mur między państwem a kościołem.
Thomas Jefferson
***
Każdy nowy przykład udanego całkowitego oddzielenia spraw kościelnych od państwowych ma znaczenie.
James Madison
***
Rozdział kościoła od państwa powinien być bezwzględny. Bezwzględny do tego stopnia, że jakakolwiek własność kościelna gdziekolwiek - na poziomie stanu czy kraju - nie powinna być wolna od jednakowego dla wszystkich opodatkowania; bo jeśli zwalnia się od niego jakąś własność organizacji kościelnej, to w takim samym stopniu nakłada się podatek na całe społeczeństwo.
James Abram Garfield
***
Wierzę w Amerykę, w której rozdział kościoła od państwa jest bezwzględny - w której żaden katolicki prałat nie mówiłby prezydentowi (gdyby był on katolikiem) jak postępować, a żaden protestancki pastor nie mówiłby swoim parafianom na kogo głosować - w której żaden kościół czy szkoła wyznaniowa nie otrzymuje publicznych pieniędzy czy politycznych forów - i w której żadnej osobie nie odmawia się publicznego urzędu tylko dlatego, że jej religia różni się od religii prezydenta, mogącego na ten urząd mianować, albo od religii osób, które mogłyby na ten urząd wybrać.

Wierzę w Amerykę, która nie jest oficjalnie ani katolicka, ani protestancka, ani żydowska - gdzie żaden urzędnik państwowy nie prosi o, ani nie przyjmuje wskazówek dotyczących polityki społecznej od papieża, Krajowej Rady Kościołów czy jakiegokolwiek innego religijnego źródła - gdzie żadna organizacja religijna nie stara się narzucać swojej woli, ani publicznych oświadczeń swoich przedstawicieli bezpośrednio lub pośrednio całemu społeczeństwu - i gdzie wolność wyznania jest tak niepodzielna, że działanie przeciwko jednemu kościołowi jest traktowane jako działanie przeciwko im wszystkim.
John F. Kennedy
***
Ten Ojciec-Chwytacz Cipy
się nie liczy,
tak jak poniższy
Patron Ruchadełek Leśnych.

ARE YOU READY TO...
ACTUALLY READ IT?
 PODAJ DALEJ! 
                                               

wtorek, 21 lutego 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2675

 MORZE KITU 
  
Wszyscy słyszeliśmy o Morzu Galilejskim. Można je znaleźć na wschodnim krańcu rejonu Morza Śródziemnego, w północnym Izraelu. Dziwnym trafem w czasach Jezusa nikt nigdy nie słyszał o Morzu Galilejskim. Dla Żydów było ono jeziorem Genezaret, dla Greków było jeziorem Genezar, dla Rzymian było jeziorem Tarichejskim, a po zburzeniu przez nich miasta, od którego pochodziła nazwa - jeziorem Tyberiadzkim, nazwanym tak na cześć cesarza Tyberiusza. Wynalazcą nazwy ,,Morze Galilejskie" był autor ewangelii wg św. Marka.

Fakt, że nadał jezioru nową nazwę, zmieniając je w morze, daje nam pojęcie o metodzie i celu, jaki przyświecał Markowi. Nie opisywał on historii rzeczywistych wydarzeń. Ukazywał jedynie zbiór ideałów odnoszących się do cierpień i ostatecznego ocalenia zrozpaczonych ludzi pozostałych przy życiu po katastrofie. Jego przesłanie - ,,moc Boża jest nieograniczona" - otrzymało dramatyczną formę przez ukazanie go na tle okolicy, która nigdy nie była świadkiem ani wędrówek, ani nadzwyczajnych dokonań naszego bohatera.[...]
 Kenneth Humphreys
***
Poniżej widać kilka nieomylnych wersji opisu włóczęgi Pana Chrystusa po wspomnianej powyżej okolicy, będącej częścią Jego bezkresnego królestwa. Mamy tu do czynienia i z jeziorem, i z morzem, aczkolwiek ,,morze" wygrywa większością głosów...
|||||
|||
|
 BIBLIA 
Nowy Testament
Ew. wg św. Marka, rozdz. 7, w. 31

Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

A gdy znowu wyszedł z okolic Tyru, przyszedł przez Sydon nad Morze Galilejskie środkiem ziemi Dziesięciogrodzia.

A potem, wyszedłszy z granic Tyru, przeszedł Sydon i poprzez środek krainy Dekapolu przybył nad Jezioro Galilejskie.

A wyszedłszy zaś z granic Tyrskich i Sydońskich, przyszedł nad morze Galilejskie, pośrodkiem granic dziesięciu miast.

A tak wróciwszy się z granic Tyrskich i Sydońskich, przyszedł ku Morzu Galilejskiemu, przez pośrzodek granic Dekapolis.

A kiedy znowu wyszedł z okolic Tyru, przez Sydon przyszedł nad Morze Galilejskie, środkiem Dekapolu.

On zaś, wracając z okolic Tyru, szedł przez Sydon ku Morzu Galilejskiemu, środkiem Rejonu Dekapolu.
***
Władca istotnie przemierzał ogromne odległości, uciszał wody owego morza i z przyjemnością spacerował po nich. By pomóc Sz. Czytelnikom wyrobić sobie pogląd na skalę przedsięwzięcia p. Chrystusa, przytaczam poniżej ilustrację ukazującą rozmiar głównego rejonu Jego działania - Galilei (ówczesnego, płaskiego jeszcze, Wszechświata)...
|||||
|||
|
w odniesieniu do mapy dzisiejszego Kkraju (z zachowaniem 3,14 razy drzwi skali; jakżeż ten Wszechświat urósł!). Otóż brązowa linia wyznacza granice woj. zachodniopomorskiego, które ma obszar równy obszarowi współczesnego Izraela. Różowe koło oznacza biblijną Galileę, a jasnoniebieska plamka na niej to potężne Morze Galilejskie (mające maks. głębokość 43 m, a powierzchnię ok. 1,5 raza większą od powierzchni jez. Śniardwy).
To właśnie ten potężny akwen Król ,,poskromił" (BTW WTF!?: Jeśli Tata zesłał burzę, to po jaką ciężką cholerę Syn ją uciszał? Poza tym co na to Duch?), gdy rozpętał się mega sztorm, zagrażający okrętowi, w którym ze swoimi kumplami podróżował (dowodem dwie poniższe cyfrowe foty o wysokiej rozdzielczości).
Swoją drogą ciekawe, co nasz Cudotwórca by zdziałał na jez. Górnym (niebieska elipsa na mapie powyżej; maks. głębokość 411 m) albo na jez. Bajkał (granatowa elipsa; maks. głębokość 1640 m). Ponadto, czy też by potrafił przegnać sztuczną mgłę smoleńską albo zatrzymać drzewo za3,14Rdalające stówą w kierunku PanzerAudi z Broszką udającą się na kolację?

A tak przy okazji jeszcze jedno porównanko. Otóż jak widać z obu prezentowanych wcześniej map, gigantyczny obszar, który, nauczając niezliczone rzesze, przemierzał Władca Wszechświata jest porównywalny z obszarem jednej ze współczesnych Kkorporacyjnych diecezyjek (mapa poniżej). Cóż, chyba nie ma wątpliwości, kto jest dzisiaj prawdziwym władcą wszechświata, tego wszechświata...
No a były władca?
Proste - został na stałe uziemiony...
w Świebodzinie.
|||||
|||
|
 
Ciężka sprawa...
Sorry, taki mamy beton.

ARE YOU READY TO...
GROW UP?
 PODAJ DALEJ? 
                                                

poniedziałek, 20 lutego 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2674


(...)
[Czy uważa pan, że satyra powinna mieć granice, a jeśli tak, to gdzie powinny przebiegać?]

Cóż, granice... dobre pytanie... Nie sądzę, by powinny opierać się na strachu. Być może na wyczuciu - nie chodzi przecież o robienie sobie żartów np. z jakiejś bezsensownej tragedii, chyba że trzeba się odnieść do pewnej ogólniejszej kwestii. To jest jedyne ograniczenie, które bym sobie narzucił. Sądzę też, że bycie krytykowanym za satyrę jest czymś zdrowym. Jeśli nikogo się nie zdenerwuje, to nie jest się naprawdę odważnym. Jeśli wszyscy cię lubią, to znaczy, że niczego nigdy nie powiedziałeś naprawdę, bo zawsze gdy powiesz prawdę, ktoś będzie cię nienawidził.

W Ameryce, w tym czy innym momencie wszyscy mnie nienawidzą. Wiecie, to zabawne, bo gdy czyta się wpisy na twitterze, tę część z komentarzami... gdy zażartuję sobie z katolików, to mówią - ,,Jak śmiesz żartować z katolików! Może byś powiedział coś o muzułmanach." Gdy zażartuję z muzułmanów, to z kolei czytam - ,,Jak śmiesz żartować z muzułmanów! Może byś powiedział coś o katolikach." Nie zdają sobie sprawy, że robię sobie żarty ze wszystkich, ale zauważają tylko to, co odnosi się do ich własnego środowiska.
(...)
Nie można dogodzić wszystkim. I powtórzę, że to nie jest złe. Sądzę, że gdy dogadza się wszystkim, to prawdopodobnie jest się bez ikry. Ja prawdopodobnie nie byłbym wielbicielem kogoś takiego. Czy jestem postacią, która polaryzuje? Tak. Ale to dobrze.
(...)
[Jak pan sądzi, czy istnieje jakiś związek między islamską teologią i islamskim fundamentalizmem?]

Cóż, istnieją elementy wspólne, wiele,  dla islamskiej teologii i islamskiego fundamentalizmu. Wszystkie religie, Biblia oczywiście jest przykładem, mają w sobie fundamentalizm. Chodzi o to, że religie zachodu, które istnieją dłużej, nauczyły się ignorować to, co głosi Święta Księga. Biblia też głosi szalone pierdoły. Po prostu nie stosujemy się do nich. Przecież Biblia bardzo wyraźnie mówi: ,,jeśli zauważysz, że twój sąsiad pracuje w niedzielę - zabij go!" Ilu z was widząc sąsiada pracującego w niedzielę pomyślało: ,,Powinienem po śniadaniu pójść i go zabić."? Po prostu tego nie robimy.

Jak bardzo wielu komentatorów zauważyło, islam potrzebuje reform, oświecenia, takiego, jakie było udziałem chrześcijaństwa. Europa oczywiście zna święte wojny. W XVI w. wzdłuż i wszerz tego kontynentu protestanci i katolicy szlachtowali się nawzajem. Zabijający się wzajemnie szyici i sunnici są w takiej samej sytuacji. Zawsze mówię, że jestem liberałem w dyskusji na te tematy. Jestem za liberalną filozofią, jestem za liberalnymi zasadami, a te na pewno zawierają tolerancję. Nie jestem uprzedzony ani do poszczególnych ludzi, ani konkretnych religii. Jestem przeciwko zasadom, które są nieliberalne. Wolność słowa - jestem za; tak samo, jak jestem za wolnością zgromadzeń, szacunkiem dla mniejszości, równością kobiet, rządami prawa. Te kwestie nie są tak ot zwyczajnie różne od swoich przeciwieństw. W moim pojęciu one są nadrzędne!
(...)
[Pewnie nie może pan tego powiedzieć wprost, bo byłoby to polityczne samobójstwo, ale czy nie sądzi pan, że Ameryka być może już miała prezydenta ateistę?]

Prezydenta ateistę? Aha, wiecie, tak, tak, zawsze sądziłem, że Obama jest ateistą ukrywającym ten fakt. Jasne, że jako pierwszy czarnoskóry prezydent musi udawać superchrystusowca i robi to na każdym kroku. Powiedział raz dziennikarzowi, że zgodnie z pewną umową zawsze z samego rana dostaje fragmenty Pisma na swój BlackBerry, tak że pierwszą rzeczą, jaką widzi jest Słowo. Naprawdę nie wydaje mi się, że jest to pierwsza rzecz, którą widzi rano. Zawsze mówi, że jego matka jest ,,świecką humanistką" (tu oko do widowni)... ateistką. I sądzę, że on właśnie kimś takim jest - ,,świeckim humanistą". 

Oczywiście rozumiemy, dlaczego w Ameryce nie tylko Barack Obama, ale też żaden inny polityk nie może ubiegać się o urząd, jeśli nie wyznaje ,,głębokiej wiary". Niepokoi mnie wciąż, że ci politycy - na pewno w przeciwieństwie do tego kraju i większości krajów Europy - nie tylko, że obnoszą się ze swoją wiarą, ale też udają, że jest ona cnotą. Często się słyszy jak mówią - ,,jestem człowiekiem głębokiej wiary, pozwalam, by wiara decydowała w wielu przypadkach za mnie; jestem pod wpływem wiary...", a ludzie biją brawo takiemu stawianiu sprawy. Zawsze się zastanawiam, czemu nikt nie zada pytania sprawdzającego: ,,Dlaczego wiara jest dobra; proszę powiedzieć, dlaczego celowe  powstrzymanie się od krytycznego myślenia jest czymś dobrym?". Bardzo często pytają kandydatów, którzy ubiegają się o urząd: ,,Co by pan/i zrobił/a w momencie poważnego kryzysu?" Wtedy on/a mówi: ,,Pierwszą rzeczą, którą bym zrobił/a byłoby odmówienie modlitwy." Brawo! Cóż za ulga wiedzieć, że gdy nadlatują rakiety, wszyscy oni  w pierwszym odruchu skomunikowaliby się telepatycznie ze swoim urojonym przyjacielem.

Czyli tak, on jest ateistą.
(...)

Bill Maher
(fragm. sesji Q&A
podczas spotkania ze studentami
na Uniwersytecie Oksfordzkim w 2015 r.)
***
 Wyprzedzimy Ju Es Ej?
Pisdokracja w pełnym rozkwicie. Tempo w jakim rośnie tutejszy polityczno-religijny zajob i niedawne przejęcie władzy przez ciężko nim dotkniętych z pewnością stwarza niepowtarzalną okazję, by to osiągnąć. Ale nie będzie to bynajmniej powodem do dumy, bo dziedzina, o której mowa należy do ciemnej rzeczywistości alternatywnej. Skutki tej ciężkiej zapaści będziemy niestety odczuwać w rzeczywistości rzeczywistej. Przyszłe inkwizycyjne wyroki nowego TK(k) będą ponurą tego zapowiedzią. Podobnie jak działania klęczącej władzy. Tak właśnie w trzecim(!) tysiącleciu zgnoi się podstawowe prawa człowieka na rzecz szemranych praw świętej Kkrowy.
ARE YOU READY TO...
KEEP FEEDING THEM?
 PODAJ DALEJ! 
                                            

niedziela, 19 lutego 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2673

 ŻYCIE PI  

 (doktor Kkościoła) 

Ludzki rozum porywa wszystko dla siebie, 
nie pozostawiając niczego dla wiary.
św. Bernard

Oj tam, oj tam, wyluzuj Beniu, spójrz co wymyślił twój koleś po zabobonnym fachu...
|||||
|||
|
 
 (niemiecki ksiądz kat., prof. teologii;
czołowa postać protestanckiej reformacji) 

Wiara musi zadeptać wszystek rozum, rozsądek i zdolność pojmowania, a cokolwiek widzi, musi usunąć i pragnąć tylko Słowa Bożego.
Marcin Luter
***
To jest oczywista oczywistość, Herr Luter, a jedynie wredni wrogowie wiary powiedzieliby, że ten szlachetny zabieg jest potrzebny do tego tylko, żeby nie dało się zauważyć, jaką kupę (stosunek długości obwodu koła do długości jego średnicy)Rdolonych banialuków objawił nam Wszechmogący Stwórca wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych (zwłaszcza tych drugich). Niech dla zilustrowania tej tezy posłuży taki oto przykład z ważnej dziedziny wiedzy - biblijnej metalurgii marynistyczno-geometrycznej:
|||||
|||
|
 BIBLIA WARSZAWSKO-PRASKA 
 Stary Testament 
1 Ks. Królewska, rozdz. 7, w. 23
Odlał także z brązu tak zwane morze. Miało ono średnicy dziesięć łokci i było dokładnie okrągłe. Jego wysokość wynosiła pięć łokci, a sznur, którym zmierzono obwód, był długi na trzydzieści łokci.

Każdy, kto skończył co najmniej jedną klasę np. katolickiego gimnazjum (nie mówiąc o seminariach duchownych) powinien zauważyć, że wymiary tego odlewu wskazują, iż jedna z fundamentalnych stałych tego świata - π - jest w istocie okrąglutką (jak to ,,tak zwane morze") liczbą całkowitą 3, a nie jakąś pogańską, bezbożną, pogiętą niewymierną 3,14159.... Oczywiście ci, których rozum, rozsądek i zdolność pojmowania nie zostały jeszcze zadeptane drwią sobie złośliwie, ale co oni mogą wiedzieć w porównaniu z Najwyższym Geometrą i Jego Słowem. 
---
Oczywiście nie wolno powiedzieć złego słowa o Wszechwiedzącym Nieuku (ups!), żeby nie wywołać histerycznej reakcji tych, którym wszystek rozum, rozsądek i zdolność pojmowania zadeptano dawno, dawno temu. 

W taki oto sposób Kkraj intelektualnie depcze drepcze sobie w kółko oparte na tej doskonale okrągłej bożej liczbie (BTW, stosunek długości obwodu czaszki głęboko wierzącego do długości jej średnicy też wynosi dokładnie 3 - tak, jak objawił Pan). Ta święta liczba jest nawet częścią skrótu nazwy najpotężniejszej partii rządzącej wszech czasów, a to nie są żarty!
 

Mam wrażenie, że dzisiejsza wersja rzeczywistości lansowana przez wszelkich trumπsdokratów jest faktycznie oparta na tej biblijnej liczbie. Każdy fakt alternatywny jest wynikiem ,,pomnożenia" faktu przez ten boski współczynnik. Rzeczywistość rzeczywista też jest poddana takiej metafizycznej operacji i przekształcona w rzeczywistość alternatywną (np. jedziesz jako premier pancerną limuzyną 50 alternatywnych km na godzinę, twój kierowca-zawodowiec alternatywny w sytuacji krytycznej przyhamowuje, uderza w drzewo, nic groźnego się nie dzieje, tylko przód gabloty wygląda jak zgnieciona pod butem puszka, a ty lądujesz w szpitalu na ,,co najmniej" 7 dni, ale pracujesz tam pełną parą, bo odniosłaś poważne obrażenia, przy czym dzięki Bogu nic ci nie jest, dlatego nie możesz wrócić do domu wcześniej, ponieważ jesteś na obserwacji itd.). Ludzie, gdzie my qrwa żyjemy!? To tałatajstwo używa niby polskich słów, ale ni cholery nie można wydobyć sensu z całego przekazu, czyli tak, jak w przypadku ,,nauk" Kkorporacji: weźcie np. ,,wyjaśnienie" Trójcy (WTF) Świętej: 1 1 1 = 1 - toż to identyczny bełkot. Najogólniej rzecz biorąc RZECZYWISTOŚĆ x RELIGIA = RZECZYWISTOŚĆ ALTERNATYWNA. Nie chce być inaczej.

Niestety poważniejszy problem powstaje, gdy sytuacje wygenerowane z zastosowaniem ,,praw" rzeczywistości alternatywnej przenosi się masowo do świata rzeczywistego.  Wtedy naprawdę trzeba ciężko się naharować, żeby, już z użyciem ,,nieboskiej" liczby π = 3,14159...,  naprawić to wszystko, co fachowcy alternatywni sπRdolili. Tu niestety nie ma zmiłuj, bo prawdziwe prawa (ekonomii, fizyki, logiki...)  są twarde, bezkompromisowe, nieczułe na modlitwy i inne zaklęcia. Po prostu gdy się ich nie przestrzega, to walą na odlew po mordzie, czy się to komu podoba, czy nie. Jest przy tym bez znaczenia twoja pozycja społeczna, status finansowy, ranga w Kkorporacji czy innej sracji. Gdy w życiu upierasz się, żeby stosować objawione Słowem Bożym π = 3, to dostajesz od tego życia wπRdol i czasami nagrodę Darwina.  Właśnie doświadczamy skutków tego natchnionego eksperymentu. Za trzy albo 7 (nieeee!) lat πsdokracji może już nie będzie czego naprawiać, ani nawet zamiatać. Zostaniemy sπsani na straty.


PAN z wami - idiotami
 

 Niech im Euklides wybaczy 

ARE YOU READY TO...
SWAP REALITIES?
Grzeszenie milczeniem,
gdy protestować trzeba,
tchórzy z ludzi czyni.
Ella Wheeler Wilcox

 PODAJ DALEJ!