piątek, 29 lipca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2468


***
Czuję się o wiele bardziej wolnym teraz, 
gdy wiem na pewno,
że papież jest Antychrystem.
Marcin Luter

Tymczasem 500 lat później... 
|||||
|||
|

|||||
|||
|
Czyżby Herr Luter miał rację?
Przecież z jednej strony oficjalnie...

...z drugiej zaś, 
 świetny święty Franuś
nadaje w ten deseń...

[Jeśli mój przyjaciel]
będzie złorzeczył mojej matce,
to może spodziewać się ciosu. 
To jest normalne.
Nie wolno obrażać wiary innych.
Nie wolno żartować z wiary.
Franciszek
(Fragment wypowiedzi
dotyczącej masakry dokonanej
przez terrorystów islamskich  7/1/15
na 13 pracownikach redakcji
satyrycznego magazynu 
Charlie Hebdo.)

wywołując taką między innymi reakcję 
racjonalnego człowieka wolnej myśli
(jest to transkrypt treści,
łatwego do zlokalizowania,
materiału video,
opublikowanego na YouTube
z ostrzeżeniem autora).
Czytajcie, a znajdziecie...
The Way of the Mister: Fuck* the Pope!

As though the Catholic Church hadn't already done everything it possibly could to absolutely obliterate the moral credibility it never had, this morning I woke up to the pope, the vicar of Christ, the head of the Holy Roman Catholic Church, advocating actual physical violence in response to offensive or provocative speech, thereby inciting violence and cuddling the terrorists who killed my fellow satirists last week at the French weekly, Charlie Hebdo - "If my good friend, Dr. Gasparri, says a curse word against my mother, he can expect a punch. It's normal. You cannot provoke, you cannot insult the faith of others" "You cannot make fun of the faith of others" "...There are so many people who speak badly about religions or other religions, who make fun of them" "...who make a game out of the religions of others. They are provocateurs, and what happens to them, is what would happen to Dr. Gasparri if he says a curse word against my mother. There is a limit."

Well, I have three words for you, pope Frankie: Fuck you asshole! I not only can make fun of the faiths of others, I do it professionally, you sick totalitarian bastard; you terrorist apologist. Your claim to be connected to some higher power gets you no pass from criticism, ridicule, and mockery, you self-important jerk wad! And by the way, does the fact that I'm so deeply offended by what you've said now give me the right to physically harm Catholics, destroy Catholic property, or say something like - 'Well, you know, if the pope gets assassinated, well, the pope brought it on himself'?, you simple-minded, mouth-breathing provocateur. Let me explain to you, pope Violence, why you're dead wrong. Because apparently the 2000 years of your own vile, wicked, totalitarian history has taught you absolutely nothing about basic human decency, you sick fuck!

There are, and can be no limits on freedom of speech, because when there were, and when your very organization was in charge of imposing those limits, you locked up a man for the rest of his life for giving us one of the most important scientific findings in the history of humanity. When you might wanna consider right now that we are not the center of the universe. You murdered people, burned them alive for speech you deemed heretical and offensive, you fucking moron!

Now, if you wanna disregard the stated principles of your religion and help nazis or fuck young boys, I guess some would say, 'That's your business.' and God knows you really never cared for the whole freedom of speech in the first place. What evil empire would? But your dear leader, whose ideas seem to be nowhere on your fucking radar, was pretty adamant about returning violence with love. And that was violence, not simply speech that neither picks my pockets, nor breaks my leg. Do you even remember the whole turn-the-other-cheek bit your Lord did, you hypocritical piece of shit? So, fuck you, pope Francis, you terrorist sympathizer. I will mock the faiths of others all I want. That is my right as a human being. You don't get to harm other people simply because they said something you didn't like, you fucking, knuckle-dragging caveman. Your recourse instead, is to do exactly what I'm doing here - speak your mind in opposition. That's it, you stupid, hat-wearing son-of-a-bitch.

Now, for those of you who agree with me, please post using the hashtag #FuckThePope. For those who disagree, please post using the hashtag #FuckTheDeity. I win either way.

Unless of course you're the pope, in which case you have a whole lot of work to do getting your head out of your ass, you terrorist cuddling douchebag.
Brian Keith Dalton 
________________________________
* W nieseksualnym sensie.
***
ARE YOU READY...
It's no shame to be born stupid.
Only to die stupid.

TO FACE THE TRUTH? 
 PODAJ DALEJ! 
 PASS IT ON

                                            

czwartek, 28 lipca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2467


***
 MODLITWA O PAŁER 
Nieśmiertelny Ojcze, 
proszę Cię 
o pogromienie
sił Zła - Szatana 
i jego zwolenników.
Najlepszy Tatusiu, 
daj nam moc i pragnienie 
do przezwyciężania
naszych słabości 
i złych skłonności. 
Broń mnie od wpadania 
w matnię pułapek
sprytnie zastawionych

przez złego ducha. 
Naucz mnie dobrej, 
skutecznej modlitwy, 
która ujarzmia
siły nieczyste.
(...)
(fragm. ,,Nowenny do Boga Ojca")
He, he, he...
dopóki Kkorporacyjni oszuści 
są po mojej stronie,
możesz mi skoczyć 
i się pobujać,
Najlepszy Tatusiu
(zresztą ten z Torunia 
jest o niebo lepszy od Ciebie).
---
A z trzeciej strony
ta  πRdolona logika...
Jeśli On jest nieskończenie dobry, to z jakiego powodu mielibyśmy się Go bać? Jeśli jest nieskończenie mądry, to dlaczego mielibyśmy wątpić o naszej przyszłości? Jeśli jest wszędzie, to dlaczego wznosić Mu świątynie? Jeśli jest sprawiedliwy, to skąd obawy, że będzie karał stworzenia, które napełnił słabościami? Jeśli łaska wszystko załatwia, to jaki miałby powód, by cokolwiek im wynagradzać? Jeśli jest wszechmogący, to jak można Go obrazić; jak można Mu się przeciwstawić? Jeśli jest rozsądny, to jak może być zły na ślepców, którym dał swobodę bycia nierozsądnymi? Jeśli jest nieugięty, to jakim prawem udajemy, że skłaniamy Go, by zmieniał swoje wyroki? Jeśli jest niepojęty, to po co się Nim zajmować? JEŚLI PRZEMÓWIŁ, TO DLACZEGO WSZECHŚWIAT NIE JEST PRZEKONANY? Jeśli wiedza o Bogu jest najniezbędniejsza, to dlaczego nie jest to wyraźnie widoczne i absolutnie oczywiste?
Percy Bysshe Shelley
---
zenjk  27 marca 2015 11:20
apropos mimo, że nie apropos:
wymyślili kiedyś cwaniaczki DOGMAT O NIEOMYLNOŚCI papieża (w kwestiach wiary oczywiście, tylko że te kwestie wiary obejmują płaską ziemię) - ile trzeba mieć bezczelności (jako instytucja), by coś takiego wymyślić - ale to dla katolików przecież: skoro już tyle bredni łyknęli to jedna brednia więcej nie robi różnicy
***
ARE YOU READY...


Z księżmi i papieżami nie jest w porządku to, że zamiast być apostołami i świętymi, są szarlatanami, którzy mówią wiem, zamiast uczę się, a modlą się o łatwowierność i bezwład, podczas gdy mądrzy ludzie modlą się o sceptycyzm i aktywność.
G. B. Shaw
***
 (były pastor kongregacjonalistyczny) 
Wolna myśl jest obserwacją, eksperymentem, dowodem - nic ponad nią. Odrzuca ona zatem  wszelki autorytet - autorytet książki, kościoła, papieża, filozofii, a nawet kongresu naukowego. Nauka sama w sobie nie jest autorytetem, ale wpływem - stałym kojarzeniem faktów z rozumem nie po to, by nakazywać, lecz po to, by wykazywać.
Samuel P. Putnam
---
Nie jest niewolnictwem podporządkowanie się rzeczywistości, niewolnictwem natomiast jest wiara w kłamstwo tylko dlatego, że jest atrakcyjne.
Samuel P. Putnam
---
Ostatnim przesądem ludzkiego umysłu jest to, że religia sama w sobie jest rzeczą dobrą, aczkolwiek istotnie może być ona wolna od dogmatu. Uważam jednak, że uczucia religijne, jako uczucia, są złe i cywilizowany człowiek nie ma z nimi nic wspólnego .... [Gdy] cień religii zniknął na zawsze .... poczułem, że uwolniłem się od choroby.
Samuel P. Putnam
 ***

Duchowny prawie nigdy nie może sobie pozwolić na spojrzenie faktom prosto w oczy. Jego zawodem jest popieranie jednej strony; nie jest zatem w jego przypadku możliwe obiektywne badanie drugiej.
Samuel Butler

TO THINK?

 PODAJ DALEJ! 

                                             

środa, 27 lipca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2466

Święta tradycja i jej ciągłość...
Każdy, kto usiłuje interpretować Boga na swój własny sposób stojący w sprzeczności z dogmatem Kościoła, musi zostać bez litości spalony. 
Innocenty III
***
Poniższy post z marca 2016 (komentarze są nowe), jest powtórką posta z 2013 r. (z ówczesnymi komentarzami). Dziś nadal wydaje mi się on aktualny, może dlatego, że Jego Świątobliwość Persona Non Grata - Największy Hipokryta Świata - właśnie się w Kkraju zjawił ku bezrefleksyjnemu zaczadzeniu tłumów. Został też niezwłocznie oblizany przez wielu władców Kkrajowych i Kkorporacyjnych. Potem oczywiście nastąpi zbiorowy mentalny orgazm. Warto zaznaczyć, że na ten spęd, który ponoć kosztował polskiego podatnika 500 milionów PLN, szef Kkorporacji przyjeżdża głosić miłosierdzie, tudzież chwalić skromność i ubóstwo. WTF!?

Dalej jest też świetny, trafiający w sedno Pat Condell i jeszcze dodatkowo to i owo. 
***
 PERSONA NON GRATA ANTE PORTAS 
Wszystko idzie we właściwym kierunku prawym i sprawiedliwym. Kraków A.D. 2016 przebiera już nogami. Podniecony smok wawelski radośnie zieje ogniem. Kasa płynie szerszą niż Wisła rzeką. Zabobon kwitnie. No cóż, uczcijmy sentymentalnym spojrzeniem w przeszłość 3. rocznicę wyboru kolejnego (F0 - mistrza saKkropijaru) władcy umysłów ponad miliarda owiec i baranów. Niniejszy post, który co do istoty rzeczy nie stracił chyba na aktualności, pochodzi z 27 VII '13 i zawiera wypowiedź zmarłego przedwcześnie w 2015 r. byłego premiera Józefa Oleksego, dotyczącą ogłoszonego wówczas terminu i miejsca spędu młodej Kkatotrzody. Są też interesujące i trafne komentarze kilkorga Czytelników sprzed 3 lat. 

Nowy temat pojawił się wczoraj. Papież zapowiedział wizytę w Polsce - to będą Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Ucieszył się Pan, Panie Premierze?

Tak, dlatego że to było nieuchronne... no Polska w końcu jest krajem na mapie Kościoła katolickiego bardzo ważnym, wyrazistym i szkoda, że aż trzy lata będzie to trwało, a akurat papież Franciszek jakoś mi instynktownie odpowiada jako postać na czas potrzebnych zmian w Kościele katolickim, w polskim także. 

Trzy lata, można się dobrze przygotować na to wydarzenie...

No, jeżeli będzie wola. 

...minister Boni zapowiada, że państwo dołoży wszelkich starań, by pomóc w dobrej organizacji tych wydarzeń.

No to jest poza dyskusją. Już w Polsce Ludowej przecież państwo bardzo i władze bardzo aktywnie pomagały... i wszystkim zależało, żeby wizyty Jana Pawła II, ważne dla większości polskiego społeczeństwa, żeby wypadały godnie.
Józef Oleksy
(w wywiadzie dla PR, Trójka; 29/7/13)
***
Czy to już jest dom wariatów, czy trochę nam jeszcze brakuje? Czy mamy wiek XXI, czy XI? Czy ten gość ma poglądy lewicowe, czy lewe? On nie może się doczekać wizyty szefa skompromitowanej niejednokrotnie Kkorporacji zabobonu - antydemokratycznej, totalitarnej organizacji, która ma na swoich brudnych łapach krew milionów niewinnych ludzi, prześladowanych przez całe wieki za ,,grzech" wątpienia, niewiary, wiary w niewłaściwego boga albo związki z ,,siłami nieczystymi"? On nie może się doczekać spędu młodych ludzi, na którym będą oni doświadczać ,,umacniania wiary" (tzn. zbiorowego rytualnego uboju szarych komórek)? On się rozpływa na temat pomocy państwa w organizacji i finansowaniu wizyt(acji) watykańskich nadzorców? Słowo daję, nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Nie wiem czy to jawa, czy zły sen. Po prostu nie wiem.

P.S.
W czasie trwania (23-28 VII '13) radosnego waRioctwa młodej trzody pod przewodnictwem zwójciakowanego papieża, 
|||||
|||
|

życie gdzie indziej toczyło się oczywiście zgodnie z (nieodgadnionym) boskim planem. Toczyło się często bardzo szybko i nietypowo (z ludzkiego punktu widzenia). 

A to niedaleko najświętszego hiszpańskiego sanktuarium Najświętszej Panienki (czasami zmieniającej trajektorie kul zamachowców) Pan za pomocą zbyt szybko jadącego pociągu, maszynisty oszołoma i muru przetransportował do Siebie 79 osób (maszynistę olał), bo przypuszczalnie był zwyczajnie ciekaw jak sobie radziły w życiu.
|||||
|||
|

A to we włoskim Avellino koło Neapolu, za pomocą autokaru i przepaści, podobnie przetransportował co najmniej 38 osób (tu wraz z kierowcą!), by Mu osobiście opowiedziały o wrażeniach z odwiedzonych właśnie podczas pielgrzymki miejsc kultu ojca Pio - jednego z Jego ulubionych świętych urzędników.
|||||
|||
|

A to... 

Przykłady tajemniczości wyroków można by mnożyć. Ludzi jednak tak jakoś po ludzku żal, ale co nam maluczkim do wyroków Najwyższego.

Tymczasem cieszą się wszyscy,
|||||
|||
|
że w roku szesnastym trzeciego tysiąclecia ery nowożytnej tata święty F0 łaskawie nawiedzi Kkraj, by umacniać wiarę (m.in. w dobroć i miłosierdzie Pana) milionów młodych ludzi

Jeśli zaś chodzi o organizację tego umacniania, to z pewnością wspomniany wyżej nasz dzielny Kkatolicki ministrant minister-mutlirozwodnik wyjdzie z siebie, żeby Kkorporacja nie odczuła nawet najmniejszego ciężaru finansowego czy organizacyjnego tak podniosłego wydarzenia. Przechodzi ona bowiem intensywną bergogliozację jezuicką, co oznacza, że za trzy lata będzie jeszcze uboższa (jej majątek ,,topnieje" w imponującym tempie) i dla jeszcze uboższych (ich ,,majątek" topnieje w tempie zastraszającym). Pieniądze zresztą są tak przyziemną rzeczą... Ale to jest poza dyskusją.

Żeby nie było wątpliwości, to ja, odwrotnie niż ma św. Józef Radosny, mam tak, że ten papież (i każdy inny zresztą też) jakoś mnie instynktownie odrzuca. Nie wiem qrde dokładnie dlaczego.
***

Stanisław Andrzej P.  29 lipca 2013 17:14
"Czy ten gość ma poglądy lewicowe, czy lewe? On nie może się doczekać wizyty szefa skompromitowanej niejednokrotnie Kkorporacji zabobonu..."
Brawo! Nie tylko ja twierdzę, że fundamenty pod potęgę polskiego Kościoła kładł Kwaśniewski, Oleksy, Miller i im podobni partyjniacy przyklękający na lewe kolanko. 

Anonimowy  29 lipca 2013 19:59
Teraz rozumiem manewr premiera (i Rostowskiego-oczywiście) z przesunięciem progu zadłużenia Polski. Wizjoner z tego Tuska; Jeszcze Dziwisz z Nyczem nie przekroczyli progów sali klementyńskiej, a już wiedział czym zakończy się to antyszambrowanie.
Więc szczęście wiekuiste będzie nas kosztowało 16 mld.zł?
Nic dziwnego, że papa Franciszek, mimo kreowania się na ubogiego, jest dla nas bardzo drogi.
Dyl Sowizdrzał.

pablobodek   30 lipca 2013 23:16
Jak zwykle reaguję alergicznie na pychę, arogancję i obłudę funkcjonariuszy sekty Krk.

"Światowe Dni Młodzieży"?!

Chyba katolickiej, nieprawdaż?
A może "Wszechświatowe Dni..."? Przecież oni mianowali Jezusa Królem Wszechświata! Zapytali Go chociaż, czy się zgadza?
Uzurpują sobie patronat nad miliardami młodych ludzi członków setek kościołów i wyznań, oraz niewierzących w byty nadprzyrodzone!

PS: ja szefa sekty Krk nie zapraszam. Niechaj zapraszają katolicy i płacą za to.
PS':"Instytut Dzieł Religijnych" - taką wymyślili nazwę dla banku, przestępczej pralni pieniędzy współpracującej z mafią, uciekającą się do zabójstw!

Anonimowy  1 sierpnia  2013 14:40
"Czy to już jest dom wariatów... ?"
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jak najbardziej JUŻ JEST!
-Agnieszka
***
wiesiek  13 marca 2016 22:47
A Dudzie się pomyliło Widocznie przysnął na kolejnej mszy
To kler dziś intonuje
"Ojczyznę dojną,racz zachować panie" Na wieki wieków Amen

pablobodek  13 marca 2016 23:46
Na transparencie jak byk stoi heretyckie, świętokradcze - "Kochany Ojcze Święty."
A założyciel tej spółdzielni rybackiej, Jezus, napominał ponoć - "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie."
RAmen.
A przy okazji - FSM takich problemów nie ma.
***
 
Mimo że jestem ateistą i zwolennikiem sekularyzmu, a przeciwnikiem religii do możliwie najwyższego stopnia, to nie mam żadnego problemu z wierzącymi w Boga, jeśli jest to ich sposób na życie. Właściwie uważam, że dla niektórych ludzi wiara w nieprawdziwego boga - a ten jest nieprawdziwy, bo wszyscy są - może mieć działanie terapeutyczne, tak samo jak, powiedzmy, sztuczne światło dzienne może pomagać na zimową chandrę.

Jednak prywatna wiara i publiczna religia to dwie całkowicie różne rzeczy. Gdy religia staje się publiczna, traci duchowość i upolitycznia się, prowadząc swoją kampanię opartą na programie podszytym hipokryzją.  A ponieważ utrzymuje, że posiada boski autorytet, domagający się spoza granic rozumu bezwarunkowego podporządkowania i posłuszeństwa, to ma w pogardzie demokrację w takim samym stopniu, jak homoseksualistów i kobiety, czyli w dość dużym i zawsze zmierza ku teokracji; ku umocnieniu własnej władzy i statusu kleru.

Publiczna religia istnieje wyłącznie dla dobra kleru, kler istnieje wyłącznie dla dobra kleru i ten kluczowy punkt należy dobrze zrozumieć. Prywatna wiara, wymiar duchowy, jakkolwiek to nazwać, nie potrzebuje, by nim administrowała ani by go nadzorowała klasa uprzywilejowanych duchownych zamordystów. Wiadomo przecież, że publiczna religia jest tak samo uzależniona od kleru, jak on jest uzależniony od niej. Jedno nie może istnieć bez drugiego, a w gruncie rzeczy żadne nie jest potrzebne. I oczywiście to wiadomo, więc dlatego ich nic niewarta religia polega na wywoływaniu poczucia winy, podporządkowaniu i posłuszeństwie, a nie na uświadamianiu. Dobry dowcip! To jest ostatnia rzecz, jakiej pragną, ponieważ ludzie uświadomieni nie potrzebują kleru.

Jak sądzicie, dlaczego papież mówi katolikom, że posłuszeństwo doktrynie Kościoła jest fundamentem ich wiary? Nie ,,Kazanie na górze", nie miłość bliźniego; posłuszeństwo jest twoim fundamentem. Oczywiście, że tak. Musi być! Bo alternatywą jest zajrzenie w głąb własnego serca, które jest ostatnim miejscem, do którego te pasożyty chciałyby, żebyście zaglądali, bo to właśnie tam znajduje się wykrywacz bzdur.

Słyszałem różne określenia kleru - klechy, wampiry w koloratkach; wszy ludzkości jest jednym z moich ulubionych, ale nie sądzę, by te epitety dobrze oddawały prawdziwe nadużycia  duchownej profesji, która jest zaangażowana w proces świadomego sprowadzania ludzkości na manowce. Tak jak alchemicy, którzy specjalizują się w przekształcaniu złota w ołów, kler usilnie stara się wyeliminować w jak największym stopniu kreatywność i przyjemność, by skutecznie neutralizować ludzkie doznania i przekonywać, że to życie nam nie wystarcza. 

Twierdzi, że jest moralnym autorytetem, podczas gdy jego osiągnięcia pokazują, że słowa ,,religia" i ,,moralność" nie mogłyby nawet być użyte w tym samym zdaniu, tak jak słowa ,,kreacjonizm" i ,,nauka" albo ,,islam" i ,,edukacja" czy ,,biblijny" i ,,sensowny".  W gruncie rzeczy jedyną nauką, jaką każdy zdrowy na umyśle człowiek może wynieść z religii, jest to, by nie wierzyć wszystkiemu, o czym czyta się w książkach.

Zawsze, gdy jakiś wysoko postawiony hierarcha wypowiada się w mediach, to wychodzi z siebie, żeby określić świeckie poglądy jako formę ekstremizmu, podczas gdy to właśnie oni są ekstremistami, nalegającymi, byśmy zaprzeczyli dowodom płynącym z naszych własnych zmysłów, i nie tylko po to, by zadowolić się kupą niemożliwych do udowodnienia bredni, ale też po to, by mogli dyktować nam wiele aspektów naszego życia. Czy można sobie wyobrazić bardziej skrajny ekstremizm?

I nie cofną się przed niczym w umacnianiu swoich gównianych dogmatów...
Pat Condell
***
Zainspirowany powyższymi myślami wołam -

 Aby PolsKka rosła w siłę, 
 a Kkler żył dostatniej! 
---
zenjk  21 kwietnia 2015 13:31
Jestem Święcie! przekonany, że tu na tym blogu Szanowny Autor robi kawał dobrej roboty. Nie jest to praca Syzyfowa! – klnę się na Zeusa!. Zawarł on z czytelnikami Święte! Przymierze!. Przynosi nam ciekawe wypowiedzi z całego świata i podpisuje je imionami Wszystkich! Świętych! (Świętymi! Imionami!) – jest prawie jak Święty! Mikołaj!. Jego blog jest Poświęcony! bardzo ważnym tematom, a właściwie jednemu niezwykle istotnemu tematowi. Jego retoryka nie jest u-Boga!, lecz nader Boga-ta!. Daje nam wiele Świętego! Spokoju!. Ofiarowuje! wiele czasu i pieniędzy na Ołtarzu! narodowej normalności. Sprawuje swoją Ofiarę! w pokorze i cichości serca. Jest to jego Święty! Krzyż!. Chciałby pobudzić naszą Wiarę!, że wreszcie się uda położyć kres bzdurnym dogmatom nijak mającym się do współczesnej wiedzy. Poruszyć nasze Sumienia! – skłonić nas do szczerego Rachunku! Sumienia!. Wzbudzić nasz serdeczny żal za Grzech! Ciężki! wychowywania młodzieży w Duchu! bezkrytycznego przyjmowania wierutnych bajek i religijnych bzdetów.
A wszystko to, co powyżej piszę jest to Święta! Racja!.

dr Val D. Mar  21 kwietnia 2015 19:40
Przez wszystkie powyższe ,,święte" i ,,boskie" słowa przebijają się zwykłe ludzkie. Dzięki. Pzdr :)
***
ARE YOU READY...
 
***

Chrześcijańscy następcy Greków odrzucali myśl, że wszechświatem rządzą obiektywne prawa przyrody. Odrzucali także myśl, że ludzie nie zajmują uprzywilejowanego miejsca w owym wszechświecie. I chociaż okres średniowiecza nie posiadał żadnego spójnego systemu filozoficznego, wspólnym motywem było to, że wszechświat jest placem zabaw Pana Boga, a religia o wiele bardziej jest warta studiowania niż prawa przyrody. Istotnie, w r. 1227 biskup Paryża nazwiskiem Tempier, działając wedle polecenia papieża Jana XXI opublikował listę 219 błędów czy herezji do potępienia. Na liście jako jedną z herezji umieszczono koncepcję przyrody podporządkowanej prawom, bo stała w sprzeczności z boską wszechmocą. Jest interesującą rzeczą, że parę miesięcy później papież Jan zginął na skutek działania prawa grawitacji, gdy zawalił się na niego dach jego pałacu.
Stephen Hawking
i Leonard Mlodinov
 (Wielki projekt)

TO THINK?

 PODAJ DALEJ! 

                                              

wtorek, 26 lipca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2465


Głowa państwa kościelnego...
Dzięki Bogu,
Kkit wciąż super się sprzedaje!
 
 
P.S.
Dwa słowa na temat
głowy państwa kościelnego
(w pewnym sensie zdanie odrębne
od powszechnie panującego,
na ogół udawanego orgazmu
wywołanego przez ŚDMKat.)
 Niemiecki ksiądz, prof. teologii; 
 czołowa postać protestanckiej reformacji. 
Papiestwo jest siedzibą prawdziwego i rzeczywistego Antychrysta. Osobiście oświadczam, że nie jestem zobowiązany do innego wobec papieża posłuszeństwa niż to, jakie należy się Antychrystowi.
Marcin Luter

Nihil obstat
Imprimatur
***
Człowiek jest tu od 32000 lat. To, iż trzeba było aż 100 milionów lat na przygotowanie dla niego świata ma stanowić dowód, że właśnie dlatego to wszystko robiono. Może i racja. Nie wiem. Jeśli wieża Eiffla miałaby reprezentować wiek świata, to warstewka farby na czubku jej iglicy reprezentowałaby część tego wieku przypadającą człowiekowi; i na pewno wszyscy by pomyśleli, że ta warstewka jest tym, dla czego wieżę zbudowano. Chyba by tak pomyśleli, nie wiem.
Mark Twain 
***
Świat światem, ale gdy się na przykład widzi tych wszystkich ,,wiernych" padających na kolana przed swoimi poprzebieranymi w operetkowo-groteskowe kostiumy kapłanami-czarownikami, to nie ma najmniejszych wątpliwości, kto dla kogo został stworzony.
***
Naukowe dowody na istnienie Boga są zgłaszane przez teistów, spośród których wielu posiada godne szacunku kwalifikacje naukowe czy filozoficzne. ,,On" - ale nie ,,ona", ani nie ,,ono" - ponoć wysłuchuje modlitw i też na inne sposoby radykalnie wpływa na wyniki zdarzeń. Jeśli efekty tego są tak znaczące, jak twierdzą wierzący, to ich oddziaływanie powinno być wykrywalne w drodze odpowiedniego eksperymentu kontrolowanego.  
Victor J. Stenger
---
Wszechświat, który obserwujemy w promieniu 40 miliardów lat świetlnych za pomocą najpotężniejszych teleskopów jest jak ziarnko piasku na Saharze. Jednak mimo to mamy wierzyć w istnienie istoty najwyższej, która zajmuje się trajektorią każdej cząstki, wsłuchuje się w każdą ludzką myśl, prowadzi swoje ulubione drużyny piłkarskie do zwycięstwa i dba o to, by wybrańcy wychodzili cało z katastrof lotniczych.
Victor J. Stenger
***
Zauważmy, że Mark Twain i Victor J. Stenger mieli do dyspozycji różne dane naukowe (ten pierwszy mniej dokładne, bo sprzed 100 lat), gdy formułowali swoje myśli, ale mimo to logika rozumowania każdego z nich jest jednakowo solidna i nie do podważenia. Na tym polega siła uczciwego intelektu i racjonalnego umysłu, w przeciwieństwie do wykoślawionego religijnym dogmatem, który takąż uczciwość i logikę uważa za grzech śmiertelny.

Przede wszystkim jednak Wszechmogący interesuje się tymi rzeczami, bo jest On bogiem  ginekologiczno-seksuologicznym, specjalizującym się głównie w  zagadnieniach z zakresu przerywania ciąży, zapłodnienia in vitro, orientacji seksualnej, masturbacji,  używania prezerwatyw i bitej śmietany, a także prowokowania niewinnych księży przez zboczone na ich tle dzieci (tj. klerofilów) do uprawiania z nimi seksu.
***
Ci państwo też mają rację...
|||||
|||
|
Ortodoksyjni twardogłowi mieli rację obawiając się pierwszych ruchów nowej wiedzy i wolnej myśli. One trwają i będą nieodparcie trwały do czasu, gdy nie będziemy już mieli żadnego szacunku dla rzekomej ,,prawdy", która nie znosi pełnego blasku wiedzy i przemożnej siły żywej myśli.  
Charlotte Perkins Gilman
***
Jeśli chodzi o taką np. Kkorporację zabobonu, to wszystkie ludzkie wartości po wejściu z nią w kontakt powinno się zamknąć w cudzysłów. Jednak ją samą najlepiej byłoby zwyczajnie zamknąć.
***
Ludzkość zbyt długo i srogo była karana za stworzenie bogów; nic oprócz bólu i prześladowań nie było udziałem człowieka od kiedy bogowie nastali. Jest tylko jedna droga naprawienia tego błędu: człowiek musi skruszyć łańcuchy, którymi jest przykuty do bram nieba i piekła, żeby móc dzięki swojej rozbudzonej i oświeconej świadomości zacząć budować nowy świat na ziemi.
Emma Goldman
***
Bóg jest dźwiękiem, który ludzie wydają, gdy są zbyt zmęczeni, by myśleć.
Edward Abbey
***
ARE YOU READY...
Większość ludzi wykształconych ma świadomość tego, że jesteśmy wynikiem prawie czterech miliardów lat darwinowskiego doboru naturalnego, ale wielu z nich skłania się do poglądu, że istoty ludzkie są w jakiś sposób jego kulminacją. Nasze słońce znajduje się jednak w połowie swojego cyklu życiowego i to nie istoty ludzkie będą tymi, które za sześć miliardów lat zobaczą tego słońca koniec. Wszelkie stworzenia wówczas istniejące będą od nas różne w takim samym stopniu, w jakim my jesteśmy różni od bakterii czy ameby. 
sir Martin Rees
(Cytowany przez Christophera Hitchensa
na konferencji ,,Festival of Dangerous Ideas";
Sydney Opera House, październik  '09)
TO THINK?

 PODAJ DALEJ!   

                                           

poniedziałek, 25 lipca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2464

***
Kobieto, powinnaś po wsze czasy chodzić w łachmanach i żałobie, pojawiać się tylko jako grzesznica tonąca we łzach i pokutująca za grzech, który spowodował upadek ludzkości. Kobieto - jesteś bramą szatana. To ty deprawujesz tych, których sam szatan nie ośmiela się atakować.
Tertulian
***

Aby dotrzeć do prawdy we wszystkich kwestiach, powinniśmy zawsze być gotowi uwierzyć, że to, co nam się wydaje białe jest czarne, jeśli Kościół hierarchiczny tak to określi.
św. Ignacy Loyola
_______________________________________

Jorge Mario Bergoglio, obecny szef Kkorporacji (tzw. ,,ojciec święty", czyli Jego Świątobliwość Persona Non Grata), który wkrótce będzie wizytował tutejsze włości, też należy do zakonu jezuitów. Poniżej 2 opinie o tej sitwie...
Jeśli kiedykolwiek jakieś stowarzyszenie ludzi zasługiwało na wieczne potępienie, tak tu na ziemi, jak i w piekle, to jest nim towarzystwo Ignacego Loyoli.
John Adams
***
 
W moim przekonaniu, jeśli swobody obywatelskie tego kraju - Stanów Zjednoczonych - zostaną zniszczone, to będzie to skutkiem przebiegłości katolickich księży jezuitów, bo są oni najbardziej pokrętnymi, najniebezpieczniejszymi wrogami swobód obywatelskich i religijnych. Oni sprowokowali większość wojen w Europie.
gen. markiz de Lafayette
________________________________________

Pobożni chrześcijanie są skazani na to, że w nowoczesnym społeczeństwie będą uważani za głupców. Jesteśmy głupcami w imię Chrystusa. Musimy mieć odwagę, by znosić pogardę wyrafinowanego świata.
Antonin Scalia
***
|||||
|||
|

***
Nieuleczalnie religijni - oto najlepszy sposób na określenie stanu umysłowego tak wielu osób.
Thomas Alva Edison
***
Zazwyczaj gdy ludzie są najbardziej religijni, zachowują się najmniej rozsądnie i z największym okrucieństwem.
Ilka Chase
***
Ta czy inna  wiara, w czasie gdy ją formułowano, nie tylko być może  przemawiała do wyobraźni, ale też pasowała dobrze do wszystkiego, co wtedy wiedziano. Niemniej jednak może wydawać się ona śmiechu warta ze względu na fakty odkryte później przez naukę. Cóż może być głupszego od opierania całego swojego życia na ideach, które, jakkolwiek przekonujące w tamtym czasie, teraz wydają się całkowicie błędne? A co może być ważniejszego, niż odnalezienie naszego prawdziwego miejsca we wszechświecie przez usunięcie jedna po drugiej tych niefortunnych pozostałości wcześniejszych przekonań? Jednak jest jasne, że niektóre tajemnice wciąż będą wymagały naukowego wyjaśnienia. Dopóki pozostają niewyjaśnione, będą stanowiły bezpieczne schronienie dla religijnych przesądów. Wydawało mi się sprawą pierwszorzędnej wagi, by te niewyjaśnione obszary wiedzy zidentyfikować i pracować w kierunku ich naukowego zrozumienia, bez względu na to, czy okaże się, że takie wyjaśnienia potwierdzą istniejące przekonania czy je obalą.
Francis Crick
***
Oni tak mają i prawdopodobnie już wkrótce swoimi cnotami, niczym syfilisem, obdarują wszystkich w Kkraju. No i ta ukochana, wspaniała, prawie 2000-letnia tradycja oparta na postępowym nauczaniu rozmaitych czcigodnych, nierzadko bardzo świętych ojców i doktorów Kościoła. Należy ją zatem pielęgnować i ze wszystkich sił bronić jej przed atakami wrogów, którzy niszczą też naszych sutannowych bogów. Serdecznie zapraszamy na ŚDMKat.  

Dla wszystkich uczestników
prezerwatywy
i
pigułki ,,dzień po" 
za friko!
---
Cóż,
wkrótce bardzo wielu ludzi
z rękę w naczyniu nocnym
się obudzi...
|||||
|||
|

ARE YOU READY...
|||||
|||
|

TO THINK?

 PODAJ DALEJ!