poniedziałek, 28 lipca 2014

ABSYRDALIA RELIGIJNE - CZ. 1736

O ile niewiedza w sprawach przyrody zrodziła bogów, 
to można liczyć, że wiedza o przyrodzie ich unicestwi.
baron d'Holbach
*** 
 
Jeśli zaprzeczam istnieniu jakiegoś Boga - jeśli zaprzeczam idei kapiącego od złota miasta o perłowych ścianach i jaspisowych bramach, istniejącego gdzieś poza granicami wiedzy i poza przestrzenią, i wolę umrzeć ufając niewzruszonym prawom natury - jeśli, mówiąc wprost, nie chcę iść do nieba, to czy nie jest to tylko i wyłącznie moja sprawa? 
Etta Semple
***
Wszyscy bogowie byli nieśmiertelni.
Stanisław Jerzy Lec

                                                                                           

niedziela, 27 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1735

Durnie! Cuchniecie brudem i głupotą! W tym waszym szaleństwie wierzycie, że gdybym miał poprosić portret swojego ojca, który wisi u mnie w domu, o 1 peso, to ten portret faktycznie dałby mi 1 peso. Jesteście kompletnymi idiotami. Aby dostać kilka peso, muszę poprosić o nie kogoś, kto ma ich pod dostatkiem i zechce mi je dać. Mówicie o niebie, wskazując palcem w górę. Jakież tam jest niebo? Nie ma tam nic, oprócz powietrza, chmur, z których pada deszcz; błyskawic, którym towarzyszy głośny huk i trzask łamanych gałęzi drzew; i latających ptaków. Nie ma ani żadnych chłopaczków ze skrzydłami, ani żadnych pań czy panów siedzących na chmurach. Chmury są parą wodną, która unosi się, gdy ciepło promieni słonecznych ogrzewa rzeki i jeziora. Można tę parę ujrzeć ze szczytów gór Guanajunato. Zamienia się ona w wodę, która spada kroplami i wtedy mamy deszcz. Przy wejściu do tego miejsca widziałem skarbonki na pieniądze i człowieka proszącego o więcej pieniędzy. Znam też księdza, który przychodzi do naszego domu na dobrą czekoladę mojej ciotki i parę kieliszków czegoś mocniejszego. Pieniędzmi, które zbiera na kościół opłaca malarzy malujących wszystkie te łgarstwa i kukły. Robi to, by zebrać jeszcze więcej pieniędzy i spowodować, że głupcy tacy jak wy uwierzą w te ,,prawdy" i będą bać się Najświętszej Panienki i Boga. Dajecie pieniądze księdzu na ugłaskanie tych bożków, by was oszczędzili, bo jesteście okrutni, brudni i źli. Tak, właśnie dlatego dajecie pieniądze księdzu. Ale czy aby ten strach  powstrzymuje żebraków, biedaków i bezrobotnych górników przed zakradaniem się do domów ludzi bogatych, sklepów spożywczych, sklepów odzieżowych należących do gabachos czy hacjend bogatych gringo i braniem sobie odrobiny tego, co im potrzeba? A ty, stary durniu? Jeśli faktycznie Najświętsza Panienka istnieje czy ktokolwiek tam na górze, to powiedz mu, żeby zesłał piorun, który mnie śmiertelnie porazi albo niech kamienie z tego sklepienia spadną mi na głowę. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, szanowny księże, to nie jesteś niczym innym, jak marionetką zbierającą pieniądze od głupich mężczyzn i kobiet. Nie jesteś lepszy niż ten clown w cyrku wyłudzający miedziaki od widzów. Jeśli Bóg mnie nie powstrzyma, to nie jest możliwe, żeby istniał. Dalej, wynocha stąd! Widzicie, nie ma żadnego Boga! Jesteście wszyscy głupią trzodą!
Diego Rivera
(Relacja Gladys March z natknięcia się Diego Rivery na grupę bigotów w kościele, zamieszczona w książce Moja sztuka, moje życie: autobiografia autorstwa Diego Rivery we współpracy z Gladys March. )

                                                                                                

sobota, 26 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1734

 
Prawdopodobnie jakieś .... seksistowskie zło poprzedza religię i można je przypisać naszej biologii, ale nie ulega kwestii, że religia upowszechnia i uświęca podejście do kobiet, które byłoby niestosowne u poruszających się za pomocą brachiacji małp człekokształtnych.
Sam Harris

                                                                                               

piątek, 25 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1733

Wiecie, ludzie mówią - ,,Bill, tak złośliwie wyśmiewasz religię..." Ależ ja nie wyśmiewam religii, religia sama siebie wyśmiewa. To nie ja jestem wrogo nastawiony. Powiem wam, co według mnie jest wrogie. Wrogie jest to, że tak wiele osób poprzedza wszystko, co mówi, jak to dziś ma miejsce w bardzo wielu przypadkach, stwierdzeniem - Ja jestem chrześcijaninem/ką. Poważnie, ludzie tak mówią:
- Chcesz do tego frytki?
-- No cóż, jestem chrześcijaninem/ką, więc... To tak, jak gdyby stali wyżej moralnie: ,,Ach, wiesz, jestem chrześcijaninem/ką, więc czuję się moralnie lepszy/a..." Im się wydaje, że ja w ich głosie słyszę: ,,Słuchaj, jestem kimś lepszym niż ty". Dla mnie jednak ten ktoś cierpi na schorzenie neurologiczne. Tak samo, gdy mówi: ,,Jezus jest zawsze ze mną." Wtedy ja w tym naprawdę słyszę: ,,Tak się dzieje, gdy ma się urojonego przyjaciela." Wszystko jest w porządku, gdy jesteśmy dziećmi. Nic szczególnego, że dzieci wierzą w mity, baśnie po to, żeby odpowiedzieć sobie na niepokojące pytania kołaczące się im po głowach. Jednak gdy dorastamy, powinniśmy spróbować spojrzeć na wszystko jeszcze raz. Ja wiem, że to nie wasza wina i nie jestem wrogo nastawiony. Po prostu próbuję zrozumieć, dlaczego
skądinąd inteligentni i zdolni ludzie są w stanie wierzyć w rzeczy, które brzmią nonsensownie i są zbędne z duchowego punktu widzenia. Przyczyna chyba jest jedna - po prostu wszystko się stało, gdy byli dziećmi. Ja też byłem wychowany jako katolik. Wiadomo przecież, że dorośli wkładają dzieciom do głów różne gówna, ale nie tylko psychicznie, fizycznie też. Jak byłem dzieciakiem, wciskano mi rtęć do dziur w zębach. Rtęć! To znaczy coś, co omijamy szerokim łukiem, choćby występowało tylko w śladowych ilościach, nawet w rybach. A pakowano mi ją wprost do głowy, tyle że gdy podrosłem, to ją stamtąd usunięto... I dokładnie tak samo można postępować z katolicyzmem.
Bill Maher

                                                                                                 

czwartek, 24 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1732


Pod koniec VIII w. papież Adrian I (772-795) zatwierdził dekrety VI synodu w Konstantynopolu - który odbył się prawie 100 lat wcześniej - i ogłosił, że odtąd ,,miejsce jagnięcia na krzyżu będzie zajmowała postać mężczyzny".

Chrześcijaństwo potrzebowało 800 lat, by opracować wszechobecny symbol cierpiącego Zbawiciela. Przez 800 lat jego Chrystus na krzyżu był jagnięciem.

Jednak jeśli Jezus z krwi i kości został faktycznie ukrzyżowany, to dlaczego prawo do jego miejsca na krzyżu tak długo uzurpowało sobie jagnię?
Kenneth Humphreys
***
Jak za czarodziejskiej różdżki 
dotknięciem,
Jezus zamienił się miejscami
z...
jagnięciem.
|||||
|||
|
Oto przez 800 lat, tj. 8 długich wieków, zasadniczo pogański symbol był obiektem czci wczesnych wyznawców J. Ch.! Potem zaczął uwierać świadomość różnych prawomyślnych oszołomów i przestali się z nim czuć komfortowo. Zmiany dokonano na drodze administracyjnej. Dziś - 1200 lat później - w zasadzie nikogo nie dziwi i niewielu mierzi obleśny widok okrwawionego trupa rozpiętego na dwóch skrzyżowanych deskach. Taki jest znieczulający efekt spospolicenia: po prostu gość wisi sobie i ludziom.

Zauważmy, że skoro kiedyś jakiś synod i papież mogli dokonać podobnej zmiany, to dlaczego nie dziś? Powiedzmy, że z takich czy innych antropoteodrobiologicznych względów zastąpiono by człowieka na krzyżu łatwiejszym do przełknięcia kurczakiem na rożnie (albo raczej Kurczakiem na św. Rożnie).
|||||
|||
|
Oczywiście pojawiłyby się natychmiast stosowne figury i symbole w każdym kościele i na każdym rogu ulicy; smażalnie drobiu stałyby się kaplicami, a kurniki sanktuariami. Kogut byłby uznany za proroka i patriarchę. Ma się rozumieć, że w 3214 r. traktowanie rożna bez należytego szacunku stanowiłoby zbrodnię obrazy uczuć religijnych w rozumieniu postępowego art. 196 kk, który jest wieczny. Rzecz jasna o krzyżu by zapomniano, tak jak i o wszystkich ,,bluźniercach" skazanych w XXI w. przez Kkatolandowe sądy za jego ,,bezczeszczenie". 

No cóż, dziś powyższa wersja wypadków może się wydać cośkolwiek nieprawdopodobna i naciągana, ale poczekajmy - sprawa jest rozwojowa. I nigdy nie mówmy nigdy!

                                                                                              

środa, 23 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1731

Twierdzi się, że moralny ateista byłby potworem wykraczającym poza możliwości stwórcze natury. Odpowiadam, że żyjący cnotliwie ateista nie budzi zdziwienia większego niż chrześcijanin w zapamiętaniu popełniający zbrodnie! Skoro wierzymy w drugi rodzaj potwora, to dlaczego kwestionować pierwszy?
 Pierre Bayle

                                                                                          

wtorek, 22 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1730

 PRZESŁANIE  
 KRÓLA WSZECHŚWIATA,
 KSIĘCIA POKOJU 
 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 
Ew. wg św. Mateusza, rozdz. 15, ww. 51-53
Czy myślicie, 
że przyszedłem dać ziemi pokój? 
Nie,
powiadam wam,
lecz 
rozłam
Odtąd bowiem pięcioro
będzie rozdwojonych
w jednym domu: 
troje stanie przeciw dwojgu,
a dwoje przeciw trojgu; 
ojciec przeciw synowi,
a syn przeciw ojcu; 
matka przeciw córce,
a córka przeciw matce; 
teściowa przeciw synowej, 
a synowa przeciw teściowej.
Oto prawdziwa arytmetyka miłości rodzinnej.
Prosta jak laska biskupa. 

                                                                                       

poniedziałek, 21 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1729

Nawet gdyby twój mały bratanek zarzucił ci ręce na szyję; nawet jeśli twoja matka z włosami w nieładzie, rozdzierając swoją suknię pokazałaby pierś, którą cię wykarmiła; nawet jeśli twój ojciec upadłby na progu przed tobą - przejdź ponad nim... Powiedz, że Pismo nakazuje ci być posłusznym rodzicom; lecz ten, kto kocha ich bardziej niż Jezusa, traci duszę.
św. Hieronim
***
Cóż, święty Hirek tylko interpretuje i obrazowo przedstawia to, co sam Pan przed wiekami objawił nieomylnym Słowem - Przykazanie naczelne: Będziesz miłował szefa sekty swej PONAD WSZYSTKO
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 
Ew. św. Mateusza, rozdz. 10, w. 37
Kto kocha 
ojca lub matkę
bardziej niż Mnie,
nie jest Mnie godzien.
I kto kocha 
syna lub córkę
bardziej niż Mnie,
nie jest Mnie godzien.

                                                                                      

niedziela, 20 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1728

 SŁOWO PANA 
 DO DYKTATORÓW MODY 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Powt. Prawa, rozdz. 22, w. 5
Kobieta
nie będzie nosiła
ubioru mężczyzny
ani mężczyzna
ubioru kobiety;
gdyż każdy, kto tak postępuje, 
obrzydły jest
dla Pana,
Boga swego...
***
Jasne???!!!

W którym to miejscu Swojej nieomylnej św. Książki Pan Bóg-Autor mówi, że powyższy nakaz nie będzie dotyczył dzisiejszych (bardziej cywilizowanych) wyznawców? Skoro np. ,,proroctwo" Starego Testamentu dotyczące narodzenia się Dżizusa z Mamusi Dziewicy jest wiążące dla wszystkich Jego nowotestamentowych fanów-chrześcijan, to dlaczego nie miałby być tak samo wiążący cytowany tu starotestamentowy nakaz? W końcu nawet On - Syn Boży  - Sam Swoimi Świętymi Ustami stwierdził co następuje:
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowyy Testament 
Ew. wg. św. Mateusza, rozdz. 5, w.18
 Zaprawdę bowiem powiadam wam: 
Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, 
ani jedna jota,
ani jedna kreska
nie zmieni się w Prawie,
aż się wszystko spełni.
 
Otóż jak łatwo się przekonać, ziemia i niebo są na razie na swoich miejscach - Prawo zatem pozostaje w mocy! To znaczy, że wszystkie panie chrześcijanki, wdziewające powiedzmy spodnie albo inne elementy męskiej garderoby, mają megaprzesrane u Najlepszego Ojca w niebie, tak jak i panowie chrześcijanie wdziewający z różnych względów damskie ciuszki. Swoją drogą wydaje się, że Najwyższy bardziej się wQrwia  na tych drugich. Sam Bóg raczy wiedzieć dlaczego. 

Można wysunąć hipotezę, że ,,wierzący" są po prostu bandą zbankrutowanych intelektualnie hipokrytów, którzy z biblijnego menu wybierają tylko te potrawy, na które ,,mają smaka" w określonej sytuacji historycznej czy społecznej. Żarcie serwuje Kkorporacja zabobonu lub inna sitwa o podobnym charakterze, natomiast trzoda połyka karmę w całości, bez przeżuwania i słono za nią buli. Bulą też, chcąc nie chcąc, w formie podatkowego haraczu, wszyscy niewierzący, tzn. normalni, czyli myślący racjonalnie ludzie, którzy na samą myśl o tak podłej diecie puszczają pawia. Kkaruzela się kręci. Ku chwale świeckiego państwa!
 
                                                                                     

sobota, 19 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1727

Religia prawdopodobnie jest drugim, po seksie, najstarszym źródłem zasobów, jakie ludzie mają do dyspozycji, gdy chcą poczuć odlot.  
Susan Sontag