piątek, 24 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1824

 SAMOBÓJ NA ŁOŻU ŚMIERCI 
Pozwólcie mi odejść do domu Ojca. 
Jan Paweł II
(ostatnie słowa)
***
Powyższe słowa są ważniejsze niż wszystkie dotychczasowe fałszywie podniosłe i zagmatwane encykliki i homilie. Są to słowa, które jasno pokazują, jakim bezsensem jest religia w ogóle, a katolicka w szczególności. 

Otóż mamy tu papieża - najwyższy autorytet teologiczny i moralny ponad miliarda katolików, który w stanie agonalnym prosi ludzi (opiekujących się nim), by pozwolili mu odejść, to znaczy umrzeć. Tym samym eufemistycznie wyraża prośbę o pomoc w samobójstwie poprzez zaniechanie wszelkich zabiegów medycznych, czyli praktycznie o eutanazję

Przed jakimi dylematami sumienia stawia on osoby, do których tę prośbę kieruje?! A z drugiej strony, z teologicznego punktu widzenia, czy jako najgłębiej wierzący pokorny sługa boży nie powinien był zwrócić się raczej z prośbą o przyspieszenie swojej śmierci bezpośrednio do Ojca? Czyż nie popełnił gigantycznego bluźnierstwa, grzechu arogancji i obrazy majestatu Najwyższego, jako że tylko On ma prawo ,,pozwalać odejść"? Mało tego, pacjent chce być po śmierci przetransportowany wprost do nieba (,,domu Ojca")! Skąd jednak ta butna pewność, że od razu właśnie tam  zostanie  zakwaterowany? Bzdura goni bzdurę.

Jednak odpowiedzi na powyższe pytania są trywialne, gdy przyjmiemy, że żadnego ,,Ojca" nie ma i być nie może. Są tylko ludzie i tylko oni mogą coś faktycznie zdziałać (np. odłączyć respirator czy zaprzestać podawania lekarstw). Wojtyła zawsze miał taką (pod)świadomość, a niechcący potwierdził to tymi sześcioma prostymi słowami na kilka godzin przed śmiercią, strzelając swoistego ontologicznego gola do własnej bramki. W konsekwencji powinien być raczej ekskomunikowany jako bluźnierca i grzesznik, niż santo-subitowany jako cudotwórca. 
 Och, Karol! 

                                                                                          

czwartek, 23 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1823

Religia to brednie.
 Thomas A. Edison
***
Jedna z najkrótszych i najtrafniejszych definicji tej zarazy, jakie znam, a pochodząca od człowieka, który sam zrobił więcej dla postępu ludzkości niż cały ,,uduchowiony" (czyt. zdeprawowany) kler na przestrzeni dziejów. Ponadto by to osiągnąć, nigdy, o ile mi wiadomo, nie zamordował (w przeciwieństwie do np. przedstawicieli Kkorporacji zabobonu) ani jednego ze swoich krytyków czy oponentów. Wprost nie do WIARY!

Edison - genialny samouk, zwany ,,Czarodziejem z Menlo Park" - mawiał, że ,,Geniusz to w jednym procencie natchnienie, a w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach ciężka praca." Oto ,,dogmat", na którym powinna się opierać powszechna niezachwiana wiara w cuda.

I jeszcze tylko tytułem uzupełnienia, a dla niektórych Czytelników być może przypomnienia...
|||||
|||
|
Czy wy moi drodzy wierzycie, że Adam i Ewa zostali stworzeni w ogrodzie Edenu i że zabroniono im jeść z drzewa wiedzy? Ja tak. Kościół zawsze obawiał się tego drzewa. Wciąż obawia się wiedzy.
Clarence Seward Darrow
***
Chrześcijańscy teologowie często stoją na stanowisku, że postęp i ucywilizowanie świata dokonały się dzięki chrześcijaństwu, a dyskusja komplikuje się przez fakt, że wiele wybitnych osób w służbie ludzkości było nominalnie chrześcijanami tego czy innego wyznania. Twierdzę, że ci wyjątkowi ludzie tak wielki wkład wnieśli do postępu człowieka nie dzięki swojej przynależności do chrześcijaństwa, ale pomimo niej i szczególne korzyści dla rodzaju ludzkiego wynikają z ich jawnego sprzeciwu wobec wyraźnych postanowień Biblii.
Charles Bradlaugh
***
Kler, oprócz kilku chlubnych wyjątków, był we wszystkich rozwiniętych krajach zaciekłym wrogiem szerzenia wiedzy, stanowiącego niebezpieczeństwo dla jego profesji, które za sprawą jakiegoś instynktu zawsze zdawał się wyczuwać.
Henry Thomas Buckle
 ***
To prawda. Zwłaszcza w przypadku Kkorporacji zabobonu, która ma wbudowany w swoją strukturę swoisty czujnik postępu cywilizacyjnego ludzkości, ostrzegający ją przed najdrobniejszym nawet niebezpieczeństwem i uruchamiający natychmiast mechanizm zapobiegający mu.

Wszystkie odkrycia nauki i wynalazki techniki zawsze były przez Kkanciarzy gromione jako ,,dzieła szatana" do czasu, gdy okazywało się, że jednak można je wykorzystać do własnych brudnych celów, związanych z głoszeniem dogmatu, wzmacnianiem strachu przed nieznanym i generalnie robieniem trzodzie wody z mózgu celem wyłudzenia od niej ciężkiej kasy. 

Nic zatem dziwnego, że nigdy nie zostają świętymi ci, których geniusz pomaga ludzkości mozolnie posuwać się naprzód ku wiedzy: św. Mikołaj to nie Kopernik, św. Jan to nie Kepler, św. Tomasz to nie Edison, św. Albert to nie Einstein, a św. Maria to nie Skłodowska-Curie. Zostają nimi natomiast różni ,,cudotwórcy" z zaświatów, kumple i kumpele urojonego magika Jezusa, ,,specjaliści" od leczenia nowotworów, ślepoty, choroby Parkinsona i czego tam jeszcze.

Internet na przykład też do niedawna był przeklinany jako źródło potencjalnej deprawacji. Dzisiaj został już przez Kkorporacyjnych apostołów ciemnoty oswojony, zawłaszczony i, jak szereg innych osiągnięć ludzkości, przekształcony w narzędzie indoktrynacji - wirtualną ambonę. A wszystko to w imię sprawowania pieczy nad moralną czystością przedsięwzięć rodzaju ludzkiego i w trosce o jego dobro tu, żeby zasłużył - za ich skromnym pośrednictwem - na wieczne szczęście TAM. 

Rzeczywiście, kto jak kto, ale ta totalitarna organizacja antydemokratyczna; samozwańcza obrończyni moralności; synonim hipokryzji, pazerności, kłamstwa; azyl dla pedofilów, sadystów itp. dewiantów, ma faktycznie wszelkie podstawy do pełnienia tej roli! To tak, jak gdyby kobrę (z całym szacunkiem dla wszystkich kobr) postawić na ssstraży doczesnego dobrobytu kurcząt... Drób by się uśmiał.     

                                                                                  

środa, 22 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1822

 JEST NADZIEJA?  

To dziś prawdziwy cud,
że mimo tak dużej liczby jedynych słusznych religii
ich wyznawcy nie rzucają się masowo sobie nawzajem
i osobom niereligijnym do gardeł,
by siłą ustanawiać swoje natchnione dogmaty.

Można to prawdopodobnie przypisać
pewnemu genowi racjonalności w naturze człowieka;
zbiorowemu instynktowi samozachowawczemu,
wypadkowej sile wymuszającej ruch naprzód;
ukrytej często głęboko intuicji, że te religie,
mimo pozornej ich atrakcyjności,
swoistej placeboterapeutyczności,
w ostatecznym rozrachunku
prowadzą  ludzkość na manowce.

Może kiedyś, gdy taki pogląd przeważy,
będziemy rzucać się sobie...
 w ramiona.
***
Niesprawiedliwość jest grzechem. Natura stworzyła racjonalne jednostki dla ich wzajemnego dobra, każdą do pomocy swoim bliźnim stosownie do ich zasługi, a w żadnym razie nie po to, by ich krzywdzić.

Gdy wszyscy wokół dają wobec ciebie upust krytyce czy złej woli, czy jakiemukolwiek krzywdzącemu oburzeniu .... to wciąż jest twoją powinnością myśleć o nich dobrze; bo natura uczyniła ich twoimi przyjaciółmi.
Marek Aureliusz
***
 
Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.
Książę Pokoju, Dobry Pasterz, Król Wszechświata
(Nieomylne Słowo Boże - Mt 10:34-36)
---
Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach.
Książę Pokoju, Dobry Pasterz, Król Wszechświata
(Nieomylne Słowo Boże - Łk 19:27)
---
Kto zaś nie ma [pieniędzy], 
niech sprzeda płaszcz i kupi sobie miecz.
Książę Pokoju, Dobry Pasterz, Król Wszechświata
(Nieomylne Słowo Boże - Łk 22:36)

                                                                                          

wtorek, 21 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1821

Chrześcijanie mówią mi, że mają wyższy cel istnienia niż zwierzęta niższe, bo homo sapiens potrafi rozumować. Ale Biblia mi mówi, że ten dar rozumowania, nazywany przez nich boskim darem, może być zapałką wzniecającą ogień piekielny dla tych, którzy ośmielają się go używać, jako że wszystko, co nie wywodzi się z wiary jest grzechem.  
Ruth Hurmence Green

                                                                                           

poniedziałek, 20 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1820

Czasami rozumowano następująco: ,,Mesjasz powinien postąpić tak i tak, Jezus jest Mesjaszem, więc Jezus tak postąpił". Innymi razy, rozumując na odwrót, mówiono: ,,Taka i taka rzecz wydarzyła się Jezusowi, Jezus jest Mesjaszem, zatem ta rzecz miała się wydarzyć Mesjaszowi."
Ernest Renan

                                                                                        

niedziela, 19 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1819

W ciągu wszystkich tych lat, gdy kobieta walczyła o takie same swobody, jakie są udziałem mężczyzny, zderzała się z biblijną doktryną, że jest gorsza od mężczyzny; że Adam został stworzony najpierw, a Ewa potem; że mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, ale że kobieta została stworzona dla mężczyzny.
Robert G. Ingersoll
***
Na poparcie powyższej tezy
kilka słów Pana o paniach...
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Koheleta, rozdz. 7

w. 26
I przekonałem się,
że bardziej gorzką niż śmierć
jest kobieta,
bo ona jest siecią,
serce jej sidłem,
a ręce jej więzami.
Kto Bogu jest miły,
ten się od niej ustrzeże,
lecz grzesznika ona usidli.


w. 28
Znalazłem
jednego [prawego] mężczyznę
pośród tysiąca,
ale kobiety [prawej]
w tej liczbie
nie znalazłem.
***
[B]łogosławiony papież Jan Paweł II oświadczył nieodwołalnie, że Kościół nie został upoważniony przez Pana.
Benedykt XVI
(Odrzucając kategorycznie pojawiające się żądania, 
by Kościół zezwolił na święcenia kapłańskie kobiet.)
***
To znaczy, że Kkorporacja zabobonu, która jest dotowana z funduszy publicznych przez neutralne (ponoć) światopoglądowo państwo, otwarcie dyskryminuje połowę społeczeństwa tylko i wyłącznie ze względu na jego płeć! Jakiej innej działającej legalnie, ale niereligijnej organizacji (politycznej, kulturalnej, ekonomicznej, sportowej itp.) taka oficjalna postawa wobec kobiet uszłaby na sucho?

Mimo że Kkapłaństwo to profesja spod ciemnej gwiazdy, która raczej powinna zniknąć z oblicza ziemi niż powiększać swoje kadry, to chodzi jednak o zasadę równego dostępu obowiązującą w cywilizowanym świecie. Ale czy np. taki Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania jest w stanie podskoczyć Panu, a zwłaszcza panom w czerni?

                                                                                        

sobota, 18 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1818

 IT'S A KIND OF MAGIC 
(elementarz magii;
w roli głównej JG)
 
GŁOSY MINIDRAMU 
(ver. 3D)
JG Jarosław Gowin - poseł na Sejm, znany z tego, że słyszał krzyk zamrażanych zarodków dzieciątek nienarodzonych (tzw. gowiniątek); obecnie czł. parapartii Polska Razem (ale nie wiadomo dokładnie z kim; zwykły pijar - PR); poprzednio skrajny praw(n)iczek na Platformie Obywatelskiej i ministrant minister sprawiedliwości

MO Monika Olejnik - miłośniczka obuwia na wysokim obcasie i takiegoż lansu; tudzież kłin żurnalistyki prasowo-radiowo-telewizyjnej (albo na odwrót czy jakoś tak)

AR Andrzej Rozenek - poseł na Sejm; czł. i rzecznik partii - najpierw Ruchu Palikota, obecnie Twojego (nie mojego) Ruchu, wkrótce albo Ruchu We Właściwym Kierunku, albo Niczyjego

(...) JG: Prosiłbym też, żeby nie sprowadzać wypowiedzi takiego czy innego biskupa do absurdu. Jak kościołowi mogą przeszkadzać smoki czy Tolkien? [MO: Ale panie pośle...] Czy u Tolkiena nie ma magii? Czy ,,Kraina Narnii", [AR: Okropne!] jedna z najpiękniejszych baśni, [MO: Właśnie odpowiada pan biskupowi, który mówi - ,,dlaczego nie ma tutaj... za dużo magii jest, a nie ma Jezusa, który czyni cuda?"] [AR:To nie magia?] napisana przez ortodoksyjnego katolika. Nie chodzi [MO: ...no, ale to mówi biskup tak, no to...] Chodzi o różne rodzaje magii. Jeszcze raz podkreślam, nie znam tego elementarza, nie odnoszę się do tego, natomiast sprzeciwiam się po pierwsze sprowadzaniu do absurdu stanowiska kościoła, po drugie próbie kneblowania kościoła... [AR: Stanowisko jest absurdalne panie pośle.] (...)
 Zapis fragm. pr. ,,7 dzień tygodnia" 
 z dn. 12-10-2014  
***
Jeśli pan poseł AR bardziej dobitnie tę myśl powtórzy podczas swojej kampanii wyborczej na urząd prezydenta m. st. Warszawy, to już z pewnością nie będzie fałszywy ruch, a ruch we właściwym kierunku, aczkolwiek może zasłużyć na... coś więcej niż upomnienie, mianowicie na proces o obrazę uczuć religijnych (według wielu powinien zawsze pamiętać, że są uczucia ludzi wierzących i je szanować - patrz niżej). Sie porobiło!
---
To jednak był...
|||||
|||
|
  (post z dn. 14-01-2013) 
 FAŁSZYWY RUCH 
Protestujemy stanowczo przeciwko aresztowaniu pana, który rzucił żarówką z farbą w kierunku bohomazu na Jasnej Górze, natomiast go nie uszkodził w żaden sposób, gdyż chroniła go pancerna kuloodporna szyba.
Armand Ryfiński
***
...nie dostał nagany, tylko upomnienie... nie za krytykę sztuki, tylko za to, że powinien zawsze pamiętać, że są uczucia ludzi wierzących i je szanować.
Andrzej Rozenek
(o reakcji swojej partii na cytowaną powyżej wypowiedź A. Ryfińskiego;
całość np. w nagraniu ---> Radia Zet, 38'31'') 
***
Należy ten moment dobrze zapamiętać. Ruch, który jako ostatni można by posądzać o tego rodzaju poprawność polityczną, ugiął kolana pod presją kręgów ,,głęboko wierzących". Uległ szantażowi, dał dupy, stracił cnotę... Podkulił ogon i tylnymi drzwiami wprowadził do swoich działań politycznie zmodyfikowaną wersję inkwizycyjnego art. 196 k.k. Teraz oficjalnie wiadomo, że członkowie tej partii powinni raczej trzymać mordę w kubeł niż mówić to, co myślą. Na całkowitą wolność zasługują tylko nieme konopie.

Pos. Ryfiński popełnił zbrodnię bez ofiar. Otóż jeśli on rzeczywiście uważa rzeczone ,,dzieło sztuki" za jarmarczny kicz, to jak inaczej ma je artystycznie krytykować, żeby się nie narazić profesjonalnym obrażalskim? Szeptem, używać dyplomatycznych eufemizmów czy może jedno i drugie, ale biczując się jednocześnie? Swoją drogą ciekawe jak to robi pos. Rozenek, który przecież niedawno w świetle reflektorów, tudzież przy dźwiękach fanfar uroczyście wystąpił z szeregów Kkorporacji zabobonu. 

W powyższym kontekście różnica między naganą a upomnieniem jest czysto techniczna, taka sama, jak między kagańcem a kneblem. Warto też zauważyć, że szacunek do człowieka nie implikuje automatycznego szacunku dla jego uczuć religijnych, estetycznych, politycznych czy sportowych (jakkolwiek głębokich): mogę pana Rozenka i jego kolegów szanować jako ludzi, a jednocześnie niektóre ,,uczucia" ich partii uważać za polityczne ,,bohomazy" i głośno o tym mówić. Czy takie przestępstwo zasługiwałoby na upomnienie, naganę czy może coś bardziej konkretnego? 

Jeszcze kilka pytań.
- Czym dla Ruchu Palikota jest wolność słowa?
- Jak definiuje on ,,uczucia ludzi wierzących"?
- Dlaczego trzeba je szanować?
- Czy uczucia innych ludzi są bronione równie stanowczo?
- Czy nie zalatuje tu przypadkiem hipokryzją?

 ŻENADA  

P.S.
Skuteczność religii leży właśnie w tym, co nie jest racjonalne, filozoficzne czy wieczne; jej skuteczność leży w tym, co niewidzialne, oparte na cudach, niezwykłe. Zatem religia przyciąga tym więcej pobożności, im więcej wymaga wiary - to znaczy, im bardziej jest niewiarygodna dla świeckiego umysłu. 
Henri Frederic Amiel

                                                                                        

piątek, 17 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1817

 ODCIĄĆ I ODRZUCIĆ! 

|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
  Nowy Testament 

Ew. wg św. Mateusza, rozdz, 18, ww. 8-9
Otóż jeśli twoja 
ręka lub noga
jest dla ciebie powodem grzechu,
 odetnij ją 
i odrzuć od siebie!
Lepiej jest dla ciebie
wejść do życia ułomnym lub chromym,
niż z dwiema rękami lub dwiema nogami
być wrzuconym
 w ogień wieczny
I jeśli twoje oko
jest dla ciebie powodem grzechu,
 wyłup je 
i odrzuć od siebie!
Lepiej jest dla ciebie
jednookim wejść do życia,
niż z dwojgiem oczu
być wrzuconym
do
 piekła ognistego.
|||||
|||
|
Ew. wg św. Jana, rozdz. 15, w. 6
Ten, 
kto we Mnie nie trwa, 
zostanie wyrzucony jak winna latorośl 
i uschnie. 
I zbiera się ją, 
 i wrzuca do ognia, 
 i płonie...
|||||
|||
|
***
A co np. z penisem - bardzo częstym powodem grzechu? Czy też należy go chlasnąć ostrym narzędziem? A język? Ucho? Cóż, ta i podobnie głupkowate maksymy biblijne są jednym z dowodów  żenująco niskiego poziomu intelektualnego ich ,,natchnionych" autorów, którzy nawet nie mieli pojęcia, że wszystkie pokusy rodzą się w UMYŚLE, mającym siedzibę w MÓZGU! Jeśli już, to należałoby właśnie ten organ ,,odciąć i odrzucić od siebie". Zatem wersja współczesna konkluzji cytowanej ,,mądrości" powinna brzmieć: lepiej jest dla ciebie bezmózgim wejść do życia, niż z mózgiem być wrzuconym do piekła ognistego. (Nurt nowoczesnej teologii, który propaguje tę ideę jest zwany lobotomizmem.)

P.S.
Wydzieliny jakichś prymitywnych umysłów, zwane niepodważalnym Słowem Bożym, są (m.in. w rozmaitych szkołach i przedszkolach) wtłaczane codziennie do głów bezradnym wobec nich dzieciom. Prawdopodobnie wielu racjonalnie myślących dorosłych Czytelników tego bloga wciąż jeszcze pamięta wizje ,,piekła ognistego" i reszty nadprzyrodzonych horrorów, które z lubością na lekcjach religii roztaczał przed nimi jakiś intelektualny i emocjonalny dewiant w sutannie (lub dewiantka). Jest też z pewnością wiele osób, które po takim religijnym praniu mózgu w młodości, teraz - może nawet podświadomie, ,,na wszelki wypadek" - przyjmują skompromitowany zakład Pascala, mimo że w zasadzie w gusła nie wierzą, ale nie mają pewności, czy faktycznie są one tylko podłymi kłamstwami (są).

Oczywiście NIGDY w dyskusjach o religii i wierze nie powinno się  zapominać, że to piekło ogniste wynalazł dla ludzi sam Syn Boży, Dobry Pasterz, Książę Pokoju, Król Wszechświata, Chodząca Doskonałość - Pan Jezus Chrystus. Ponadto zrobił to dla własnego rodzeństwa, jako że ludzie są też dziećmi Jego Ojca - nieskończenie dobrego Boga. Niezły braciszek.

Ale zakończmy lirycznym,
nieco bardziej optymistycznym
akcentem. 
Jest to bowiem boska, kojąca,
|||||
|||
|
 CZYSTA POEZJA 

 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Sofoniusza, rozdz. 1, w. 17
A teraz szybciutko do nieba, do nieba!

                                                                                   

czwartek, 16 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1816

Chrześcijaństwo uczyniło ze śmierci postrach, który nie był znany beztroskim w swym spokoju poganom.
Ouida
***
To prawda, zwłaszcza nie mająca skrupułów zbrodnicza Kkorporacja zabobonu, która żerując na tym naturalnym strachu przed śmiercią zbudowała najpodlejszy i najbardziej lukratywny sakro-nekro-geszeft w historii ludzkości. Takie ot gigantyczne biuro podróży spod ciemnej gwiazdy, które wie, że za swoje przekręty z lewymi wizami pobytowymi do raju nigdy nie będzie ukarane, bo jego klienci z natury rzeczy nie są w stanie domagać się zwrotu wyłudzonej od nich kasy. W porównaniu z tymi praktykami ,,sprzedawanie" naiwnym kolumny Zygmunta, Pałacu Kultury czy odrolnionej działki na Marsie jest nieskazitelnym pod względem etycznym działaniem handlowym.

                                                                                       

środa, 15 października 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1815

Scjentologia - to jest bajer! Trzymasz bracie blaszane puszki, a facet zadaje ci masę pytań i jeśli zapłacisz wystarczająco dużo, to możesz przyłączyć się do rasy wyższej. Niezła religia, co?
Frank Zappa
***
Podobnie jak każda inna religia. Zawsze idiotyzm goni idiotyzm: ołtarze i lichtarze, puszki i kielichy, krzyże i konfesjonały, laski i pierścienie, taca i maca, kadzenie i zawodzenie, klękanie i padanie (na twarz), kanibalizm i wampiryzm, obrzezanie i bierzmowanie, święte księgi i cuda, hołdy i modlitwy, turbany i kirpany, zbiorowa hipnoza i histeria, rytualny ubój bydła i rozumu, władza i kasa... Czy coś pominąłem?