poniedziałek, 30 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1981

Tak się zdarzyło, że w tygodniu poprzedzającym święta Bożego Narodzenia [2010] w mieście Córdoba [Jorge] Videla i członkowie niektórych jego wojskowych i policyjnych kohort zostali przez sądy swojego kraju skazani za morderstwo, między kwietniem i październikiem 1976 r., 31 osób, czyli niewielką część wszystkich zabójstw, za które byli odpowiedzialni. Wyroki dla niektórych wojskowych opiewały na dożywocie. Kar nie mieli odbywać w komfortowych domach dla emerytowanych wojskowych, jak to się często działo w Argentynie i sąsiadującym z nią Chile, ale w zwyczajnych więzieniach. Nic dziwnego, że na ulicach zaczęto tańczyć, gdy sędzia ogłaszał wyrok.

Nie było tylko słychać z ust żadnego wyższego hierarchy argentyńskiego wyrazów ubolewania w związku ze współudziałem Kościoła w tych zbrodniach. Zakres udziału Kościoła w tych ciemnych sprawkach wspaniale ukazał Horacio Verbitsky, jeden z najwybitniejszych dziennikarzy argentyńskich, w swojej książce Milczenie. Opowiada on jak marynarka wojenna Argentyny dzięki knowaniom kardynała Jorge Bergoglio, jezuickiego arcybiskupa Buenos Aires, ukrywała więźniów politycznych przed wizytującą delegacją Inter-Amerykańskiej Komisji Praw Człowieka. Bergoglio ukrywał ich nie gdzie indziej, jak w swoim letnim domu na wyspie El Silencio na rzece La Plata. Najbardziej haniebną dla Kościoła rzeczą jest to, że nazwisko Bergoglio pojawiło się na kartach do głosowania w czasie wybierania następcy Jana Pawła II. Jakiż by był skandal, gdyby pierwszy w dziejach papież z kontynentu amerykańskiego został ukazany jako współwinny morderstw i bezprawnego pozbawiania wolności.
Hugh O'Shaughnessy
(z art. Kardynał Bergoglio i grzechy Kościoła argentyńskiego; 20-08-2011) 
***
Co się odwlecze...
***
 jezuita, kardynał, arcybiskup Buenos Aires
 od 14-03-2013 papież Franciszek (Francisco) 
Nie bądźmy naiwni, nie mówimy tu o prostej walce politycznej; to są destrukcyjne roszczenia przeciwne Bożemu planowi. Nie mówimy o zwykłym projekcie ustawy, a raczej o machinacjach Ojca Kłamstw, który usiłuje wprowadzić w błąd dzieci Boga.
kard. Jorge Mario Bergoglio
(na temat projektu ustawy o legalizacji małżeństw tej samej płci)
---
 Adoptowanie przez homoseksualistów jest formą dyskryminowania dzieci.
kard. Jorge Mario Bergoglio
***
Stanowisko Kościoła przypomina czasy średniowiecza i Inkwizycji.
Cristina Fernández de Kirchner
***
Historia go potępia. Ukazuje go jako przeciwnego wszystkim innowacjom w Kościele, ale przede wszystkim pokazuje, że w czasach dyktatury miał konfidencjonalne układy z wojskiem.
Fortunato Millimacci
***
Kto ma oczy, niechaj patrzy i zrozumie przekazane światu następujące znaki. Otóż nazwisko Jorge Mario Bergoglio i jego obecna zawodowa ksywka - papież Franciszek (Francisco) - dają do myślenia, bo mają wiele wspólnego z tymi oto panami... 
 
Jorge Rafael Videla i Francisco Franco

Obaj dyktatorzy wojskowi o niezwykle swobodnym podejściu do demokracji i opozycji politycznej - ten po lewej bardzo dobrze znany nowemu papie - został za swoje zasługi niedawno (w r. 2012) doceniony i skazany na 50 lat więzienia, a ten drugi, jako żarliwy obrońca chrześcijaństwa i europejskich tradycyjnych wartości...
(od lewej: naziści - Karl Wolff, szef SS Heinrich Himmler 
i nasz ,,obrońca" Francisco Franco; X 1940)
spoczywa (wciąż) w mauzoleum hiszpańskiego Santa Cruz, chociaż w 2008 r. usunięto jego pomnik z miejsca publicznego w mieście Santander.

Podczas ostatniego konklawe zauważono ,,znaki" w postaci mewy śmieszki (,,gołębicy") na rurze dymnej i ,,tajemniczego pielgrzyma" na pl. św. Piotrka, ale te powyższe (ważniejsze!) jakoś pominięto.

Aha, jeszcze drobiażdżek...
Jestem zaledwie łajnem. Muszę prosić naszego Boga, żeby, gdy umrę, moje ciało rzucono na kupę gnoju ptakom i psom na żer ... Czyż nie powinienem życzyć sobie takiej kary za moje grzechy?
Ignacy Loyola

To poetyckie stwierdzenie jednego z hersztów Kkorporacji idealnie podsumowuje walory moralne tej instytucji i jej funkcjonariuszy. Pokazuje niestety też, że papieże i ich podwładni zawsze mieli, mają i będą mieli za co przepraszać ludzkość.

                                                                                         

niedziela, 29 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1980

Z księżmi i papieżami nie jest w porządku to, że zamiast być apostołami i świętymi, są szarlatanami, którzy mówią wiem, zamiast uczę się, a modlą się o łatwowierność i bezwład, podczas gdy mądrzy ludzie modlą się o sceptycyzm i aktywność.
G. B. Shaw
***
Znamy tę sitwę duchownych; jest to bardzo stara sitwa. Oto oni, którzy znaleźli dla prawdy dwoje wspaniałych zwolenników - ignorancję i błąd. Oto oni, którzy zabraniają nauce i talentowi wychodzenie poza mszał, a każdą myśl pragną otoczyć dogmatami. Każdy krok, jaki inteligencja Europy zrobiła, zrobiła pomimo ich działań. Ich historia jest zapisana w historii postępu ludzkości, tyle że na odwrotnej stronie. Są przeciwni wszystkiemu. Oto oni, którzy spowodowali, że Prinelli został wychłostany za twierdzenie, że gwiazdy nie spadną. Oto oni, którzy siedem razy poddali Campanellę torturom za głoszenie, że liczba światów jest nieskończona i za to, że dostrzegł tajemnicę stworzenia. Oto oni, którzy prześladowali Harvey'a za wykazanie krążenia krwi. W imię Jezusa zamknęli Galileusza. W imię św. Pawła uwięzili Krzysztofa Kolumba. Odkrycie prawa rządzącego niebiosami było bezbożnym aktem, odkrycie jakiegoś nowego świata - herezją. Oto oni, którzy w imię religii rzucili klątwę na Pascala, w imię moralności na Montaigne'a, a na Moliera w imię obu - religii i moralności. Nie ma poety, pisarza, myśliciela, filozofa, którego byście akceptowali. Wszystko, co zostało napisane, odkryte, wymarzone, wydedukowane, zainspirowane, wyobrażone, wynalezione przez geniusz ludzki, te skarby cywilizacji, to  szacunku godne dziedzictwo pokoleń wy odrzucacie.
Wiktor Hugo
***
Warto dodać, że odpowiedzialną za opisane powyżej prześladowania była stojąca na straży czystości wiary Kkatolickiej Święta Kongregacja Inkwizycji, czyli poprzedniczka dzisiejszej - pozującej na niewinną instytucję religijno-edukacyjną - Kongregacji Nauki Wiary, która nieco wcześniej była też znana jako (Święta) Kongregacja Doktryny Wiary. Prefektem tej ostatniej (tj. współczesnym inkwizytorem i cenzorem) przez długie lata (1981 - 2005) był nie kto inny, jak sam Joseph Aloisius kardynał Ratzinger, były członek Hitlerjugend i żołnierz Wehrmachtu, któremu ze względu na jego niezwykle liberalne poglądy nadano ksywkę ,,Rottweiler Pana Boga". Do niedawna występował on jako dobrotliwy i nieomylny tatuś święty (czyli papież, inaczej dyr. naczelny największej religijno-totalitarnej organizacji handlującej urojeniami, cudami i lipnymi przepustkami do nieba) pod uroczym, niewinnie brzmiącym zawodowym pseudo Benedykt (łac. Benedictus, wł. Benedetto) o numerze katalogowym XVI.

Wspomniana powyżej instytucja aż do 1948 r. wydawała tzw. Indeks, na którym oprócz nazwiska Wiktora Hugo figurowały nazwiska m.in. takich niebezpiecznych dla świętej wiary indywiduów, jak Mikołaj Kopernik, Johannes Kepler, Giordano Bruno, Kartezjusz, Jean Paul Sartre, Wolter, Denis Diderot, Immanuel Kant, Simone de Beauvoir, Madame de Staël, Francis Bacon, David Hume, John Milton, John Locke, Galileusz, Blaise Pascal, Jean-Jacques Rousseau, George Sand, André Gide, a nawet przez jakiś czas niejaka Faustyna Kowalska, obecnie święta (sic!), której bredzenie mistyczne wizje, opisane w tzw. ,,Dzienniczku", nawet sama Kkorporacja zabobonu początkowo uznawała za herezje i bluźnierstwa!

Oczywiście cwany socjotechniczny zabieg zmiany nazwy Kongregacja Inkwizycji na Kongregację Nauki Wiary jest takim samym zabiegiem, jakim byłaby np. zmiana przez ochrzczonego katolika Hitlera nazwy Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau na powiedzmy Centrum Badania Fizjologii Organizmu Człowieka Poddanego Działaniu Czynników Ekstremalnych czy coś w tym rodzaju.
***
Tylko jeden szlak do Boga - Kościół katolicki.
Jan Paweł II
(Dominus Jesus, 2000)
***
Oby ten szlak trafił szlag! (ASAP)

                                                                                      

sobota, 28 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1979

 I WIELKANOCNY 
 OGÓLNOKOŚCIELNY 
 QUIZ TEOLOGICZNY 
(dla wyżej rozwiniętych przedstawicieli
podgatunku homo quasi-sapiens catholicus vulgaris)

1. Gdzie Bóg przebywał  i co robił zanim stworzył wszystko?
2. Czy
Bóg może stworzyć/unicestwiać Samego Siebie?
3. Dlaczego Bóg stworzył rośliny przed stworzeniem słońca?
4. Jak Bóg za pomocą potopu wyniszczył wszystkie stworzenia wodne?
5.
Dlaczego przykazanie zakazujące zabijania znajduje się dopiero na 5 miejscu?
6. Dokąd po śmierci idą ateiści?
7.
Dokąd po śmierci idą księża pedofile?
8. Czy mężczyzna ,,z nieprawego łoża" może zostać księdzem?
9. Dlaczego Bóg nie przywraca cudem kończyn, które ludzie tracą w wypadkach?
10. Gdzie leżą granice religijnego absurdu?

DODATKOWE PYTANIA ROZSTRZYGAJĄCE 

1. Co specjalnego jest w męczeńskiej śmierci Pana Chrystusa, skoro jako Bóg z pewnością już nawet przed stworzeniem świata wiedział o niej i też o tym, że po niecałych dwóch dniach drzemki w jakiejś grobowej dziurze wyskoczy sobie z powrotem do nieba (,,zmartwychwstanie") i będzie miał luuuzik przez wieki wieków?

2. Czy wspomniany wyżej Łaskawy Zbawiciel - Bóg Syn - w miejsce swoich krótkoterminowych mąk zgodziłby się na wieczny pobyt w wynalezionym przez Siebie piekle, by jeszcze skuteczniej przebłagać Boga Ojca za okropne grzechy rodzaju ludzkiego?

3. WTF!?
                                                                                         

piątek, 27 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1978

Człowiek jest tu od 32000 lat. To, iż trzeba było aż 100 milionów lat na przygotowanie dla niego świata ma stanowić dowód, że właśnie dlatego to wszystko robiono. Może i racja. Nie wiem. Jeśli wieża Eiffla miałaby reprezentować wiek świata, to warstewka farby na czubku jej iglicy reprezentowałaby część tego wieku przypadającą człowiekowi; i na pewno wszyscy by pomyśleli, że ta warstewka jest tym, dla czego wieżę zbudowano. Chyba by tak pomyśleli. Nie wiem.
Mark Twain 
***
Świat światem, ale gdy się na przykład widzi tych wszystkich ,,wiernych" padających na kolana przed swoimi poprzebieranymi w operetkowo-groteskowe kostiumy kapłanami-czarownikami, to nie ma najmniejszych wątpliwości, kto dla kogo został stworzony.
***
Naukowe dowody na istnienie Boga są zgłaszane przez teistów, spośród których wielu posiada godne szacunku kwalifikacje naukowe czy filozoficzne. ,,On" - ale nie ,,ona", ani nie ,,ono" - ponoć wysłuchuje modlitw i też na inne sposoby radykalnie wpływa na wyniki zdarzeń. Jeśli efekty tego są tak znaczące, jak twierdzą wierzący, to ich oddziaływanie powinno być wykrywalne w drodze odpowiedniego eksperymentu kontrolowanego.  
Victor J. Stenger
---
Wszechświat, który obserwujemy w promieniu 40 miliardów lat świetlnych za pomocą najpotężniejszych teleskopów jest jak ziarnko piasku na Saharze. Jednak mimo to mamy wierzyć w istnienie istoty najwyższej, która zajmuje się trajektorią każdej cząstki, wsłuchuje się w każdą ludzką myśl, prowadzi swoje ulubione drużyny piłkarskie do zwycięstwa i dba o to, by wybrańcy wychodzili cało z katastrof lotniczych.
Victor J. Stenger
***
Przede wszystkim jednak Wszechmogący interesuje się tymi rzeczami, bo jest On bogiem  ginekologiczno-seksuologicznym, specjalizującym się głównie w  zagadnieniach z zakresu przerywania ciąży, zapłodnienia in vitro, orientacji seksualnej, masturbacji,  używania prezerwatyw i bitej śmietany, a także prowokowania niewinnych księży przez zboczone na ich tle dzieci (tj. klerofilów) do uprawiania z nimi seksu.
***
Ci państwo też mają rację...
|||||
|||
|
Ortodoksyjni twardogłowi mieli rację obawiając się pierwszych ruchów nowej wiedzy i wolnej myśli. One trwają i będą nieodparcie trwały do czasu, gdy nie będziemy już mieli żadnego szacunku dla rzekomej ,,prawdy", która nie znosi pełnego blasku wiedzy i przemożnej siły żywej myśli.  
Charlotte Perkins Gilman
***
Jeśli chodzi o taką np. Kkorporację zabobonu, to wszystkie ludzkie wartości po wejściu z nią w kontakt powinno się zamknąć w cudzysłów. Jednak najlepiej byłoby ją samą po prostu zamknąć.
***
Ludzkość zbyt długo i srogo była karana za stworzenie bogów; nic oprócz bólu i prześladowań nie było udziałem człowieka od kiedy bogowie nastali. Jest tylko jedna droga naprawienia tego błędu: człowiek musi skruszyć łańcuchy, którymi jest przykuty do bram nieba i piekła, żeby móc dzięki swojej rozbudzonej i oświeconej świadomości zacząć budować nowy świat na ziemi.
Emma Goldman
***
Bóg jest dźwiękiem, który ludzie wydają, gdy są zbyt zmęczeni, by myśleć.
Edward Abbey

                                                                                           

czwartek, 26 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1977

 MODLITWA O PAŁER 

Nieśmiertelny Ojcze, 
proszę Cię 
o pogromienie
sił Zła - Szatana 
i jego zwolenników.
Najlepszy Tatusiu, 
daj nam moc i pragnienie 
do przezwyciężania
naszych słabości 
i złych skłonności. 
Broń mnie od wpadania 
w matnię pułapek
sprytnie zastawionych

przez złego ducha. 
Naucz mnie dobrej, 
skutecznej modlitwy, 
która ujarzmia
siły nieczyste.
(...)
(fragm. ,,Nowenny do Boga Ojca")
He, he, he...
dopóki Kkorporacyjni oszuści 
są po mojej stronie,
możesz mi skoczyć 
i się pobujać,
Najlepszy Tatusiu
(zresztą ten z Torunia 
jest o niebo lepszy od Ciebie).
***
A z trzeciej strony ta cholerna logika...
Jeśli On jest nieskończenie dobry, to z jakiego powodu mielibyśmy się Go bać? Jeśli jest nieskończenie mądry, to dlaczego mielibyśmy wątpić o naszej przyszłości? Jeśli jest wszędzie, to dlaczego wznosić Mu świątynie? Jeśli jest sprawiedliwy, to skąd obawy, że będzie karał stworzenia, które napełnił słabościami? Jeśli łaska wszystko załatwia, to jaki miałby powód, by cokolwiek im wynagradzać? Jeśli jest wszechmogący, to jak można Go obrazić; jak można Mu się przeciwstawić? Jeśli jest rozsądny, to jak może być zły na ślepców, którym dał swobodę bycia nierozsądnymi? Jeśli jest nieugięty, to jakim prawem udajemy, że skłaniamy Go, by zmieniał swoje wyroki? Jeśli jest niepojęty, to po co się Nim zajmować? JEŚLI PRZEMÓWIŁ, TO DLACZEGO WSZECHŚWIAT NIE JEST PRZEKONANY? Jeśli wiedza o Bogu jest najniezbędniejsza, to dlaczego nie jest to wyraźnie widoczne i absolutnie oczywiste?
Percy Bysshe Shelley

                                                                                           

środa, 25 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1976

 
Pytanie, czy katecheza może zastąpić wprowadzenie do filozofii brzmi jak żart. Katecheza służy indoktrynacji religijnej, podczas gdy filozofia ma z założenia rozwijać zdolność samodzielnego, krytycznego myślenia, ukazując wielość możliwych odpowiedzi na pewne trapiące ludzi od wieków pytania, a także wielość różnych, konkurencyjnych wersji tych pytań. Nie każdy rodzaj filozofii spełnia to założenie, ale nawet całkiem kiepska filozofia nie może wyrządzić młodemu umysłowi tak wielkich szkód, jak umiejętna indoktrynacja religijna, paraliżująca wszelki krytycyzm za pomocą przymusu zawierzenia samozwańczym ,,nieomylnym autorytetom".
Barbara Stanosz
***
Jeśli ludzie chcą wierzyć, to ich sprawa. Włączam się, gdy używa się wiary, by wywierać szkodliwy wpływ na edukację i politykę. Wydaje mi się monstrualnym nauczanie tzw. inteligentnego projektu obok ewolucji czy zamiast niej. W istocie uważam, że jest to niemal jakiś rodzaj obłędu.
Oliver Sacks
***
Miałem przyjaciela (już nie żyje) Abdusa Salama*, bardzo pobożnego muzułmanina, który próbował wprowadzić naukę do uniwersytetów państw Zatoki Perskiej. Powiedział mi, że było to niezwykle trudne, bo chociaż były one otwarte na technikę, to czuły, że nauka może być destrukcyjna dla wiary religijnej i stanowiło to dla nich zmartwienie. Do licha, uważam, że mieli rację, bo jest ona destrukcyjna dla wiary. I bardzo dobrze, że jest!
Steven Weinberg
___________________________________
 * (1926-1996), pakistański fizyk, współlaureat nagrody Nobla z 1979 r. (pozostali laureaci to Steven Weinberg i Sheldon Lee Glashow). Został pochowany na cmentarzu założonym przez społeczność reformatorskiego odłamu islamu zw. ahmadija. Jego nagrobek z początku zawierał informację ,,Został pierwszym muzułmańskim laureatem nagrody Nobla". Potem jednak słowo ,,muzułmańskim" na polecenie miejscowego magistratu bezceremonialnie zamazano (szpecąc, a tym samym bezczeszcząc nagrobek), ponieważ na podstawie definicji zawartej w II poprawce do konstytucji Pakistanu, Abdus Salam jako ahmadysta został uznany za nie-muzułmanina. 
                                                                                         

wtorek, 24 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1975

Nie przejmuję się tymi miejscami w Biblii, których nie mogę zrozumieć, lecz tymi, które rozumiem aż nadto dobrze.
Mark Twain
***
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 

 Stary Testament 

Ks. Kapłańska, rozdz. 19, w. 27
Nie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody.
---
 Księga Liczb, rozdz. 31, w. 17-18
I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu.

 Nowy Testament 

Ew. wg św. Mateusza, rozdz. 10, w. 37
[Jezus:] Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

 Ew. wg św. Łukasza, rozdz. 19, w. 27
[Jezus:] Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach.
                                                                                          

poniedziałek, 23 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1974

Niebo jest ponoć miejscem doskonałym, a jednak doświadczyło wojny (Apokalipsa św. Jana 12:7). Czy w miejscu doskonałym  może być wojna? I jeśli miała miejsce raz, to dlaczego nie miałaby się zdarzyć ponownie? Dlaczego miałbym pragnąć dostać się do miejsca, w którym może wybuchnąć wojna? Właśnie przed tym próbuję uciec. A wy?
Claud Dennis McKinsey
|||||
|||
|
 Nowy Testament 
Apokalipsa św. Jana, rozdz. 12, w. 7 

 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
I nastąpiła walka na niebie:
Michał i jego aniołowie

mieli walczyć ze Smokiem.
I wystąpił do walki Smok

i jego aniołowie
---
 BIBLIA WARSZAWSKA 
I wybuchła walka w niebie:
Michał i aniołowie jego
stoczyli bój ze smokiem. 
I walczył smok
i aniołowie jego
---
 PRZEKŁAD NOWEGO ŚWIATA 
I wybuchła wojna w niebie: 
Michał i jego aniołowie
toczyli bitwę ze smokiem
i toczył bitwę smok
i jego aniołowie
***
(...) uważam, że nie sposób znaleźć w jakiejkolwiek spisanej historii tak wielu jaskrawych niedorzeczności, sprzeczności i kłamstw, jak w tych książkach (tj. ewangeliach św. Mateusza, św. Marka, św. Łukasza i św. Jana).
Thomas Paine
***
Wszystkie ,,święte" książki - rodzaju, urodzaju, kapłańska, papieska, sędziów, liczb, liter, zajścia, przejścia, podejścia, wyjścia, zejścia; różne ewangelie Marka, Jarka, Lecha, Janka, Jurka, Marka Jurka i kogo tam jeszcze; apokalipsy rozmaitych ,,proroków" etc. - są siebie warte pod względem ilości zawartych w nich bzdur.

Oto rekolekcyjne teologiczno-biblijne równanie wiary dla dzieci i młodzieży:

 2 duże czarne psy + 2 duże czarne psy = 5 małych białych kotów 

Na nim oprą swoje późniejsze, zainfekowane przez zabobon, podejście do rzeczywistości. Kolejne pokolenie tragicznie stracone.
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 

 Stary Testament 
Ks. Wyjścia, rozdz. 33, w. 11
A Pan rozmawiał z Mojżeszem 
twarzą w twarz
jak się rozmawia z przyjacielem.
---
 Nowy Testament 
Ew. wg św. Jana, rozdz. 1, w. 18
Boga
nikt nigdy nie widział
Ten Jednorodzony Bóg, 
który jest w łonie Ojca, 
[o Nim] pouczył.
---
 Stary Testament 
Ks. Wyjścia, rozdz. 33, w. 20
I znowu rzekł: 
Nie będziesz mógł oglądać
mojego oblicza, 
gdyż 
żaden człowiek nie może
oglądać mojego oblicza
i pozostać przy życiu.
***
Bla bla bla... A swoją drogą ciekawe, czy Pan jako wszechmogący, wszystkowiedzący i wszystkowidzący, ale jednocześnie niematerialny i niewidzialny widział kiedykolwiek Siebie Samego. Można o to zapytać agentów Kkorporacji zabobonu. Oni z pewnością wiedzą, a nawet jeśli nie, to mogą bezpośrednio Go spytać, przecież kontaktują się z Nim na różne sposoby po kilka razy dziennie.

Można też porozmawiać z PAN-em
twarzą w twarz, 
jak się rozmawia z kumplem przy piwie...
|||||
|||
|
  
na przykład o zajęciach jego Szefa w Egipcie, 
gdzie musiał On nieco popracować, 
żeby zmniejszyć populację bachorów
i
osobiście zająć się konkurencją polityczną...
|||||
|||
|
 Stary Testament 
Ks. Wyjścia, rozdz. 33, w. 20
A Egipcjanie 
w tym czasie grzebali 
wszystkich swoich pierworodnych, 
zabitych przez Pana
Pan dokonał sądu 
również nad ich bogami.

                                                                                    

niedziela, 22 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1973

Chrześcijaństwo działało z totalną arogancją i okrucieństwem; jakżeby inaczej, skoro religia na tych, którzy odkryli prawdziwą wiarę zazwyczaj nakłada duchowy obowiązek wyzwalania niewierzących.
James Baldwin
---
Jeśli koncepcja Boga miałaby posiadać jakąkolwiek wiarygodność czy zastosowanie, to tylko by nas wzmocnić, dać nam więcej wolności i miłości. Skoro Bóg nie jest w stanie tego sprawić, to pora się Go pozbyć. 
James Baldwin
---
Może prawdziwym źródłem kłopotów, ludzkich kłopotów, jest to, że jesteśmy skłonni złożyć ofiarę z całego piękna naszego życia, poddać się niewoli totemów, tabu, krzyży, krwawych ofiar, wież kościelnych, meczetów, armii, flag, narodów po to tylko, by zaprzeczyć faktowi śmierci, który jest jedynym faktem, jaki posiadamy.
James Baldwin
---
Poświęcenie dla ludzkości jest ... zbyt łatwo stawiane na równi z poświęceniem dla Sprawy, a Sprawa, jak wiemy, jest notorycznie żądna krwi.
James Baldwin
***
Chrześcijaństwo jest całkowitym zaprzeczeniem zdrowego rozsądku i zdolności myślenia.
Michał Bakunin
***
Uważam religię jako taką za całkowicie zbędną w życiu narodu; nauka stoi zdecydowanie ponad zabobonem. A czymże jest religia - buddyzm czy chrześcijaństwo - jak nie zabobonem, a zatem potencjalnym źródłem słabości narodu?
Ito Hirobumi

                                                                                            

sobota, 21 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1972

Jednym z najbardziej zuchwałych wyzwań rzucanych sceptykom przez chrześcijańskich apologetów jest tak zwany ,,pusty grób". 
Pustka jak się zdaje leży w samym sercu wiary chrześcijańskiej  - Nie macie żadnego wyjaśnienia, powiadają apologeci, co oznacza, że pusty grób musi być dowodem na zmartwychwstanie. Oczywiście wkraczamy tu w chrześcijańską ,,Strefę mroku" i świat, w którym dodaje się całe mnóstwo zer i otrzymuje stuprocentowe pozłacane bzdury.

Dla zilustrowania tej kwestii pozwolę sobie odejść na chwilę od tematu, by opowiedzieć cudowną historię o Domu Świętej Rodziny, który można oglądać po dziś dzień nie w Nazarecie, a w Loreto, małym mieście na włoskim wybrzeżu Adriatyku. Otóż w roku 1472 papież Sykstus IV
ogłosił zachwyconym wiernym katolickim, że dom Jezusa, jego mamy i taty można zobaczyć wybierając się na krótka pielgrzymkę z Rzymu.
Został on 200 lat wcześniej ze swojej poprzedniej lokalizacji w Galilei przetransportowany przez anioły! Jednak na wypadek, gdyby byli wątpiący w to zapewnienie, wysłano grupę 16 cieszących się dobrą reputacją obywateli Loreto do Nazaretu, gdzie mogli na własne oczy się przekonać, że nie ma żadnego Świętego Domu. Jaki jeszcze inny dowód mógłby istnieć na potwierdzenie tego, że faktycznie anioły przetransportowały do Włoch dom, w którym Jezus spędził dzieciństwo?

Chrześcijanie bardzo lubią taką metodę odwracania rzeczywistości. Uzupełniają wyzwanie dotyczące pustego grobu całym mnóstwem innych przykładów pustki. Oto jeden z nich: ,,żadna ewangelia nie usiłuje opisać zmartwychwstania, czyli najwyraźniej stanowi to jakąś prawdę o nim".
Nie okazano przecież nigdy żadnego ciała, co, jak można sądzić, od razu byłoby utrąciło wszelkie twierdzenia o zmartwychwstaniu. Jednak wszystko wskazuje na to, że nikt nie czcił grobu. Zatem jeśli się nie nosi zniekształcających rzeczywistość okularów wiary chrześcijańskiej, natychmiast zauważa się, że coś tu bardzo mocno nie gra z tym dziecinnym naiwnym zawołaniem: Ooo... nie ma!

Uważam określanie grobu jako ,,pusty" za śmiechu warte. Gdyby powiedzmy ktoś wszedł do pokoju i zobaczył tam jednego lub dwa anioły (zwłaszcza zwracające się do niego jednym głosem), to czy wyszedłby oświadczając - no jasne, nikogo nie było?
Anioły są zasadniczym elementem tej całej opowiastki. A zresztą czego by dowodził pusty grób? Na każdym etapie historii były dziesiątki świeżo wykopanych grobów wokół Jerozolimy. Ludzie regularnie umierali wtedy, tak jak i teraz. To starożytne miasto było otoczone pierścieniem nekropolii z tysiącami grobów.
Jedynie zeznanie anioła zamienia jakąś dziurę w ziemi na coś specjalnego. Ale czy wierzymy w anioły?
Jakie może być prawdopodobne alternatywne wyjaśnienie faktu, że wcześni chrześcijanie nie czcili grobu? Cóż, jedną z frapujących możliwości jest to, że do momentu zburzenia w IV w. z polecenia cesarza Konstantyna świątyni Wenus w Jerozolimie,
by zrobić miejsce dla wielkiego kościoła,
grób Jezusa nie miał absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością. Na skutek działań Konstantyna wybrano anonimowy grób jako Grób Pański
i wtedy oddawanie mu czci zaczęło się na dobre i nigdy nie ustało. Tym, co uzyskano w wyniku rewolucji Konstantyna było rozpoczęcie produkcji artefaktów dla wsparcia bajeczki, która nie miała innego wsparcia.

Dlaczego wysocy kapłani żydowscy 
nie okazali żadnego ciała, by zdusić w zarodku roszczenia wczesnych chrześcijan? Prawdopodobnie z bardzo prostej przyczyny - nigdy nie słyszeli o żadnym Jezusie z Nazaretu. Nigdy przecież nie podeptali oni swojego prawa związanego z Paschą i nigdy nie ignorowali praw rządzących osądzaniem i egzekucjami przestępców. 

Oczywiście przez  następnych kilka tygodni będziemy znowu wysłuchiwać tej głupiej bajeczki o pustym grobie i zmartwychwstaniu boga-człowieka. Ale nie jest ona prawdą, nie jest ona częścią historii. Jest to po prostu jeszcze jedna niewiarygodna bzdura z Nowego Testamentu!
Kenneth Humphreys