czwartek, 24 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1732


Pod koniec VIII w. papież Adrian I (772-795) zatwierdził dekrety VI synodu w Konstantynopolu - który odbył się prawie 100 lat wcześniej - i ogłosił, że odtąd ,,miejsce jagnięcia na krzyżu będzie zajmowała postać mężczyzny".

Chrześcijaństwo potrzebowało 800 lat, by opracować wszechobecny symbol cierpiącego Zbawiciela. Przez 800 lat jego Chrystus na krzyżu był jagnięciem.

Jednak jeśli Jezus z krwi i kości został faktycznie ukrzyżowany, to dlaczego prawo do jego miejsca na krzyżu tak długo uzurpowało sobie jagnię?
Kenneth Humphreys
***
Jak za czarodziejskiej różdżki 
dotknięciem,
Jezus zamienił się miejscami
z...
jagnięciem.
|||||
|||
|
Oto przez 800 lat, tj. 8 długich wieków, zasadniczo pogański symbol był obiektem czci wczesnych wyznawców J. Ch.! Potem zaczął uwierać świadomość różnych prawomyślnych oszołomów i przestali się z nim czuć komfortowo. Zmiany dokonano na drodze administracyjnej. Dziś - 1200 lat później - w zasadzie nikogo nie dziwi i niewielu mierzi obleśny widok okrwawionego trupa rozpiętego na dwóch skrzyżowanych deskach. Taki jest znieczulający efekt spospolicenia: po prostu gość wisi sobie i ludziom.

Zauważmy, że skoro kiedyś jakiś synod i papież mogli dokonać podobnej zmiany, to dlaczego nie dziś? Powiedzmy, że z takich czy innych antropoteodrobiologicznych względów zastąpiono by człowieka na krzyżu łatwiejszym do przełknięcia kurczakiem na rożnie (albo raczej Kurczakiem na św. Rożnie).
|||||
|||
|
Oczywiście pojawiłyby się natychmiast stosowne figury i symbole w każdym kościele i na każdym rogu ulicy; smażalnie drobiu stałyby się kaplicami, a kurniki sanktuariami. Kogut byłby uznany za proroka i patriarchę. Ma się rozumieć, że w 3214 r. traktowanie rożna bez należytego szacunku stanowiłoby zbrodnię obrazy uczuć religijnych w rozumieniu postępowego art. 196 kk, który jest wieczny. Rzecz jasna o krzyżu by zapomniano, tak jak i o wszystkich ,,bluźniercach" skazanych w XXI w. przez Kkatolandowe sądy za jego ,,bezczeszczenie". 

No cóż, dziś powyższa wersja wypadków może się wydać cośkolwiek nieprawdopodobna i naciągana, ale poczekajmy - sprawa jest rozwojowa. I nigdy nie mówmy nigdy!

                                                                                              

środa, 23 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1731

Twierdzi się, że moralny ateista byłby potworem wykraczającym poza możliwości stwórcze natury. Odpowiadam, że żyjący cnotliwie ateista nie budzi zdziwienia większego niż chrześcijanin w zapamiętaniu popełniający zbrodnie! Skoro wierzymy w drugi rodzaj potwora, to dlaczego kwestionować pierwszy?
 Pierre Bayle

                                                                                          

wtorek, 22 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1730

 PRZESŁANIE  
 KRÓLA WSZECHŚWIATA,
 KSIĘCIA POKOJU 
 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 
Ew. wg św. Mateusza, rozdz. 15, ww. 51-53
Czy myślicie, 
że przyszedłem dać ziemi pokój? 
Nie,
powiadam wam,
lecz 
rozłam
Odtąd bowiem pięcioro
będzie rozdwojonych
w jednym domu: 
troje stanie przeciw dwojgu,
a dwoje przeciw trojgu; 
ojciec przeciw synowi,
a syn przeciw ojcu; 
matka przeciw córce,
a córka przeciw matce; 
teściowa przeciw synowej, 
a synowa przeciw teściowej.
Oto prawdziwa arytmetyka miłości rodzinnej.
Prosta jak laska biskupa. 

                                                                                       

poniedziałek, 21 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1729

Nawet gdyby twój mały bratanek zarzucił ci ręce na szyję; nawet jeśli twoja matka z włosami w nieładzie, rozdzierając swoją suknię pokazałaby pierś, którą cię wykarmiła; nawet jeśli twój ojciec upadłby na progu przed tobą - przejdź ponad nim... Powiedz, że Pismo nakazuje ci być posłusznym rodzicom; lecz ten, kto kocha ich bardziej niż Jezusa, traci duszę.
św. Hieronim
***
Cóż, święty Hirek tylko interpretuje i obrazowo przedstawia to, co sam Pan przed wiekami objawił nieomylnym Słowem - Przykazanie naczelne: Będziesz miłował szefa sekty swej PONAD WSZYSTKO
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 
Ew. św. Mateusza, rozdz. 10, w. 37
Kto kocha 
ojca lub matkę
bardziej niż Mnie,
nie jest Mnie godzien.
I kto kocha 
syna lub córkę
bardziej niż Mnie,
nie jest Mnie godzien.

                                                                                      

niedziela, 20 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1728

 SŁOWO PANA 
 DO DYKTATORÓW MODY 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Powt. Prawa, rozdz. 22, w. 5
Kobieta
nie będzie nosiła
ubioru mężczyzny
ani mężczyzna
ubioru kobiety;
gdyż każdy, kto tak postępuje, 
obrzydły jest
dla Pana,
Boga swego...
***
Jasne???!!!

W którym to miejscu Swojej nieomylnej św. Książki Pan Bóg-Autor mówi, że powyższy nakaz nie będzie dotyczył dzisiejszych (bardziej cywilizowanych) wyznawców? Skoro np. ,,proroctwo" Starego Testamentu dotyczące narodzenia się Dżizusa z Mamusi Dziewicy jest wiążące dla wszystkich Jego nowotestamentowych fanów-chrześcijan, to dlaczego nie miałby być tak samo wiążący cytowany tu starotestamentowy nakaz? W końcu nawet On - Syn Boży  - Sam Swoimi Świętymi Ustami stwierdził co następuje:
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowyy Testament 
Ew. wg. św. Mateusza, rozdz. 5, w.18
 Zaprawdę bowiem powiadam wam: 
Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, 
ani jedna jota,
ani jedna kreska
nie zmieni się w Prawie,
aż się wszystko spełni.
 
Otóż jak łatwo się przekonać, ziemia i niebo są na razie na swoich miejscach - Prawo zatem pozostaje w mocy! To znaczy, że wszystkie panie chrześcijanki, wdziewające powiedzmy spodnie albo inne elementy męskiej garderoby, mają megaprzesrane u Najlepszego Ojca w niebie, tak jak i panowie chrześcijanie wdziewający z różnych względów damskie ciuszki. Swoją drogą wydaje się, że Najwyższy bardziej się wQrwia  na tych drugich. Sam Bóg raczy wiedzieć dlaczego. 

Można wysunąć hipotezę, że ,,wierzący" są po prostu bandą zbankrutowanych intelektualnie hipokrytów, którzy z biblijnego menu wybierają tylko te potrawy, na które ,,mają smaka" w określonej sytuacji historycznej czy społecznej. Żarcie serwuje Kkorporacja zabobonu lub inna sitwa o podobnym charakterze, natomiast trzoda połyka karmę w całości, bez przeżuwania i słono za nią buli. Bulą też, chcąc nie chcąc, w formie podatkowego haraczu, wszyscy niewierzący, tzn. normalni, czyli myślący racjonalnie ludzie, którzy na samą myśl o tak podłej diecie puszczają pawia. Kkaruzela się kręci. Ku chwale świeckiego państwa!
 
                                                                                     

sobota, 19 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1727

Religia prawdopodobnie jest drugim, po seksie, najstarszym źródłem zasobów, jakie ludzie mają do dyspozycji, gdy chcą poczuć odlot.  
Susan Sontag

                                                                                       

piątek, 18 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1726

Prawa wywodzą się z instynktu samozachowawczego. Pracowitość sprzeciwiała się wspieraniu próżniactwa, i stworzono prawa przeciwko złodziejstwu. Stworzono prawa przeciwko morderstwu, bo ludzie w przeważającej większości zawsze  byli przeciwni, gdy ich mordowano. Wszystkie fundamentalne prawa zostały zrodzone z instynktu samoobrony. Na długo przed tym, jak żydowskie dzikusy zgromadziły się u stóp góry Synaj, prawa stanowiono i egzekwowano nie tylko w Egipcie i Indiach, ale także w obrębie każdego plemienia, jakie kiedykolwiek istniało.
Robert G. Ingersoll
***
Musimy sobie to jasno powiedzieć. Religia pochodzi z tego okresu ludzkiej prehistorii, gdy nikt - nawet sam potężny Demokryt, który wywnioskował, że cała materia jest zbudowana z atomów - nie miał bladego pojęcia co jest grane. Pochodzi z rozwrzeszczanego i przestraszonego niemowlęctwa naszego gatunku i jest dziecinną próbą zaspokojenia naszej potrzeby wiedzy (jak też poczucia psychicznego komfortu, otuchy i innych dziecięcych potrzeb). Dziś jedno z moich dzieci, które w szkole chodzi do najniższej klasy wie o wiele więcej o porządku świata przyrody niż którykolwiek z twórców religii...   
Christopher Hitchens
***
Największym wrogiem wiedzy nie jest niewiedza, 
lecz złudzenie wiedzy.
Stephen Hawking

                                                                                            

czwartek, 17 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1725

Zmartwychwstanie Jezusa jest przedstawiane jako jeden z najlepiej potwierdzonych faktów w historii. 

Każdy o racjonalnym usposobieniu za niezwykłe uzna twierdzenie, że można utrzymywać, iż powstanie kogoś z martwych 2000 lat temu jest lepiej potwierdzone niż, powiedzmy, bitwa pod Actium czy życie Juliusza Cezara. Jednak takie twierdzenia są często wysuwane.

Zapoznam państwa, to znaczy te osoby, które nigdy nie znalazły się w mrocznej strefie chrześcijańskiej apologetyki, jak ta metodologia działa. Zaprezentuję tu swego rodzaju wstęp, który potrwa trzy minuty (czyli tyle czasu, ile mamy do dyspozycji), lecz dotyczący innego zmartwychwstania, to znaczy innej osoby niż Jezus.

Postać, którą wybrałem do tego przykładu jest
wszystkim znana i łatwo ten przykład rozpoznać. Otóż gdy weźmiemy przypadek królewny Śnieżki, to zauważymy, że powstała ona z martwych po pocałunku księcia. Wielu z państwa może pomyśleć, że jest to baśń, ale w zasadzie jest to jedno z najlepiej potwierdzonych wydarzeń w historii.

Jak można tego dowieść? No cóż, mamy szereg bezpośrednich świadków tego wydarzenia. Na przykład mamy samego pięknego księcia. Jego życie bardzo się zmieniło wskutek tego wydarzenia: ożenił się i żył długo i szczęśliwie. Czyli mamy tu świadka, na którym można polegać. Kogo jeszcze mamy? Mamy złą macochę. Jest ona wyjątkowo dobrym świadkiem, ponieważ potwierdza to wydarzenie z pozycji wroga. Ona chciała, żeby Śnieżka umarła. I mamy też świadka - myśliwego - któremu rozkazała zabić Śnieżkę. Zmienił on oczywiście zdanie i nie zabił królewny w lesie; pozostawił ją przy życiu. Zatem mamy tu bardzo dobrego świadka, bo sceptyka. Możemy powiedzieć: zmienił zdanie - jest on trzecim dobrym świadkiem.

Dalej, mamy też coś, co moglibyśmy określić jako świadka wprawiającego w zakłopotanie. Mianowicie mamy tu świadectwo magicznego lustra. To magiczne lustro jest tak oczywistą głupotą, że fakt, iż występuje ono w tej historii dowodzi jej prawdziwości. Pewne potwierdzenie tej idei pochodzi z wcześniejszego wyznania wiary. To wyznanie, jak wszyscy wiemy, brzmi: ,,lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?" Pokazuje ono, że cała historia ma głębsze korzenie w przeszłości i można do niej sięgnąć po wcześniejsze dowody. To wyznanie wiary oczywiście poprzedza całą opowieść. Mamy zatem dowód z wyznania wiary.

Kogo jeszcze mamy na potwierdzenie, że ta opowieść jest osadzona w historii? Otóż mamy oczywiście oświadczenia Wesołka, Gburka, Śpioszka, Mędrka, Apsika, Gapcia i Nieśmiałka. Mamy tu siedmiu bezpośrednich świadków zmartwychwstania. Ogółem więc mamy jedenaście oświadczeń bezpośrednich świadków potwierdzających, że opowieść jest faktycznie osadzona w historii.
Czy w to wierzymy? Oczywiście, że nie. To jest baśń. Po prostu bawię się słowami. Opowieść o królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach jest baśnią i przykro mi oznajmić niektórym z państwa, że opowieść o Jezusie Chrystusie i dwunastu apostołach też jest baśnią, a dowód na jego zmartwychwstanie jest skonstruowany w dokładnie taki sam sposób, jak ten nakreślony przeze mnie. Oczywiście można utrzymywać, że mimo tego cała rzecz i tak jest prawdą. Tak, ale to wymagałoby cudu.
Nie zamierzam a priori wykluczać cudu. W końcu z jego definicji wynika, iż jest on czymś tak niezwykłym, że nie można znaleźć dowodu na jego potwierdzenie. I jak można byłoby w ogóle dowieść, że się zdarzył?

Cóż, twierdzę zatem, że nie mamy żadnych dowodów na zmartwychwstanie Jezusa poza tym, co starannie skonstruowali ludzie, bardzo zmotywowani, by utrzymać prawdy religii, która przez dowody naukowe została osłabiona prawie do punktu samozniszczenia.

Jednak mimo wszystko przemysł, który przedstawia tę opowieść jako fakt, ma ogromną siłę przebicia, olbrzymie środki; przekazuje swoje przesłanie na cały świat, organizuje fora ,,wyjaśniające" dlaczego to wszystko jest prawdą.  Ja natomiast muszę powiedzieć, że to wszystko jest czczym wymysłem. Dziękuję.
Kenneth Humphreys
***
Nie lubię bajeczek, rzeczy, których nie można udowodnić.
Barry White

                                                                                          

środa, 16 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1724

Biblia, będąc sama w sobie największym przekleństwem, jest pogłębionym studium złego humoru Boga. 
Ruth Hurmence Green

                                                                                         

wtorek, 15 lipca 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1723