środa, 12 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1843

Łatwo oderwać umysł od ciągłego rozpamiętywania straconych iluzji nieśmiertelności. Zdyscyplinowany intelekt nie boi się niczego i nie pragnie cukiereczka na zakończenie dnia, ale z zadowoleniem przyjmuje życie i służy społeczeństwu najlepiej jak potrafi. Osobiście ani trochę nie dbam o nieśmiertelność. Nie ma niczego lepszego niż nicość, bo w nicości nie ma żadnych niespełnionych życzeń. Mieliśmy to przed naszym urodzeniem i nie skarżyliśmy się. Czy powinniśmy jęczeć dlatego, że to na pewno powróci? Tak czy siak, dla mnie to są Pola Elizejskie i niczego więcej nie pragnę.     
Howard P. Lovecraft
***
O ile zdrowsze psychicznie i moralnie byłoby społeczeństwo, gdyby każdemu nowo narodzonemu od kołyski do naturalnej śmierci ,,prano mózg" np. takim podejściem do rzeczywistości i spraw ostatecznych, jakie prezentuje cytowany wyżej Howard P. Lovecraft. Wielkie szczęście, że tacy ludzie, mimo iż od dawna nie żyją, wciąż jasno i wyraźnie mówią, bo, w przeciwieństwie do niezliczonych intelektualnych żywych trupów, mają coś istotnego do powiedzenia. Śmierć im nie szkodzi.
                                                                                        

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza