czwartek, 1 czerwca 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2775

 SŁOŃCA TAM NIE MA 
Wiadomo powszechnie, że odkrycia i obliczenia naukowe, gdy są uznane, to obowiązują na całym świecie: grawitacja tak samo działa na Japończyków, jak Senegalczyków czy Finów. Równania Maxwella czy Einsteina stosują komuniści, socjaliści, kapitaliści, sadyści, masochiści, onaniści, wegetarianie, cykliści, separatyści, globaliści, nobliści i cała reszta. Wszyscy oni uzyskują te same wyniki i stosują się do nich w życiu codziennym. Podobnie jest w przypadku znanego, nawet dzieciom nienarodzonym, arytmetycznego faktu wynikającego ze ścisłego logicznego rozumowania:
Wiadomo też równie powszechnie, że różne religie, stosując zawsze tę samą arytmetykę alternatywną i rozumowanie oparte na logice alternatywnej wyciągają te same natchnione wnioski alternatywne, niezmiennie z tego samego źródła (słońce tam nie dochodzi) i uzyskują identyczne wyniki alternatywne, które mają zastosowanie na co dzień w rzeczywistości alternatywnej wszechświata alternatywnego. Zgadza się z nimi zarówno wypasiony biskup, jak i rozmodlony mnich czy inny świętojebliwy mąż obsesyjnie mamroczący swoją mantrę w dymie kadzideł. Te wyniki także akceptują bez szemrania miliardy sztuk religijnej trzody i łykają je niczym bocian żabę. Wyglądają one następująco (są to najważniejsze równania wszech czasów!):
 
 
 
 
ARE YOU READY TO...
BELIEVE OR KNOW?
 
Nigdy nie wierzcie w coś, 
czego nie można udowodnić.
Irving Langmuir

 PODAJ DALEJ! 
                                                     

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza