sobota, 17 września 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2518

zabobon Zabobony to wiara w to, że jakieś rzeczy, znaki lub specjalne praktyki sprowadzą na ludzi nieszczęście lub ustrzegą ich przed nim. Słowo używane z dezaprobatą. Ciemny naród ma takie zabobony... Wokół nędza, ciemnota, zabobony... Także to, co jest przedmiotem tej wiary. Mówił, że jest nowoczesny i nie wierzy w zabobony... Wielu ludzi przypłaciło życiem swą wiarę w zabobon, że jeśli zostało się pokąsanym przez wściekłego psa, trzeba to zwierzę zgładzić, a pokąsanemu już wtedy nic nie grozi. 

zabobonny Ktoś, kto jest zabobonny, kieruje się zabobonami i wierzy w nie. Słowo używane z dezaprobatą. Do niedawna nietoperze, nazywane ,,ptakami czarownic", były bezlitośnie tępione przez zabobonnych mieszkańców wiosek w zachodniej Europie. Także o czyichś uczuciach i przekonaniach. Poczuła zabobonną trwogę, jak wiejska baba, przed zauroczeniem nieżyczliwych oczu... Był otoczony już nie tylko szacunkiem, ale wręcz zabobonną czcią. [,,Inny słownik języka polskiego PWN", Warszawa 2000]
***
 
Zabobon, zrodzony z pogaństwa, a przejęty przez judaizm, wchodził do chrześcijańskiego Kościoła od najdawniejszych czasów. Wszyscy bez wyjątku ojcowie Kościoła wierzyli w moc magii. Kościół zawsze potępiał magię i zawsze w nią wierzył: ekskomunikował czarowników nie jako szaleńców, którzy błądzili, ale jako ludzi, którzy rzeczywiście byli w kontakcie z diabłem.
Wolter
***
Nie ma harmonii religii i nauki. Gdy nauka była dzieckiem, religia usiłowała udusić ją w kołysce. Teraz, gdy nauka weszła w wiek młodzieńczy, a zabobon zdziecinniał, to ten trzęsący się, sparaliżowany wrak mówi do wysportowanego młodzieńca: ,,Zostańmy przyjaciółmi". Przypomina mi to umowę, którą kogut chciał zawrzeć z koniem: ,,Zgódźmy się nie nadeptywać sobie wzajemnie na odciski".
 Robert G. Ingersoll
***
 
Zawsze się mówi z namiętnym przejęciem i głębokim przekonaniem o prawdziwości wiary religijnej i znaczeniu zabobonnych obrzędów, że powinniśmy chcieć, by inni je podzielali - a jedynym niezawodnym sposobem na to, by wszyscy wyznawali pewną wiarę jest likwidacja niewierzących. Cena krwi i łez, jaką ludzkość ogólnie rzecz biorąc musi płacić za dobre samopoczucie i duchową odnowę przynoszone przez religię nielicznym jest zbyt wysoka, by uzasadnić powierzanie naszej moralnej księgowości przekonaniom religijnym.
sir Peter B. Medawar
***
ARE YOU READY TO BELIEVE...
IN MAGIC
OR
IN REALITY?
 PODAJ DALEJ! 

                                           

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza