czwartek, 2 czerwca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2411

 LUDZKIE PODEJŚCIE 
W Sudanie sąd skazał kobietę [Meriam Yehya Ibrahim Ishag] na karę śmierci przez powieszenie, ponieważ  wyszła za mąż za chrześcijanina, czym automatycznie popełniła akt apostazji.

Amnesty International potępiła wyrok, wydany przez sędziego w Chartumie, jako ,,okropny i odrażający".

Miejscowe media donoszą, że wyrok na kobiecie, która jest w
ciąży, nie będzie wykonany w ciągu pierwszych dwóch lat po urodzeniu przez nią dziecka.

Większość sudańskiego społeczeństwa to muzułmanie, którzy podlegają prawu islamskiemu.

Jak donosi AFP, sędzia powiedział kobiecie - ,,Daliśmy pani trzy dni na wyrzeczenie się nowej wiary i powrót do islamu. Skazuję panią na karę śmierci przez powieszenie."

Zachodnie ambasady i organizacje praw człowieka zaapelowały do Sudanu o przestrzeganie prawa tej ciężarnej kobiety do wyboru religii.

Sędzia skazał też kobietę na 100 batów za stosunki pozamałżeńskie, ponieważ w świetle prawa islamskiego jej małżeństwo z chrześcijaninem jest nieważne. 

Ten wyrok
rzekomo ma być wykonany, gdy dojdzie ona do siebie po urodzeniu dziecka.

Jak donosi AFP, wcześniej podczas rozprawy rozmawiał z nią
przez pół godziny duchowny islamski. Następnie spokojnie powiedziała sędziemu: ,,Jestem chrześcijanką i nigdy nie popełniłam cudzołóstwa."
za BBC News,15/5/14
***
Wzruszyłem się do łez. Czyż nie widać wyraźnie, jak postępową (XXI wiek zobowiązuje!) religią jest islam - nie wieszają ciężarnych kobiet (być może chodzi o zakaz przerywania ciąży), ani nawet nie wymierzają im batów przed rozwiązaniem. Jest to godne pochwały traktowanie po bożemu osób winnych popełnienia nawet najcięższych zbrodni przeciwko religii. Wieszanie zatem na islamie psów za jego barbarzyńskie podejście do wiernych płci żeńskiej jest niesprawiedliwe i obraża uczucia religijne wiernych płci męskiej.

Co innego ateizm, który oczywiście jest też religią (tak jak łysina jest fryzurą), ale trzeba dodać, że religią ekstremalną, zdziczałą, wynaturzoną i absolutnie bezwzględną w kwestiach wiary. Nie ma tu znaczenia, czy chodzi o kobietę, mężczyznę, dziecko czy starca; wiek, ciąża, stan zdrowia też nie grają najmniejszej roli, bo karą za apostazję, a także za przejście powiedzmy na deizm, panteizm, agnostycyzm, sceptycyzm, humanizm, racjonalizm (nie mówiąc o homoseksualizmie) itp. jest w każdym przypadku śmierć przez spalenie na stosie, obcięcie głowy maczetą przed kamerą HD, ukamienowanie, ukrzyżowanie, zepchnięcie z dachu wieżowca lub powieszenie. Ponadto gdy mamy do czynienia z przejściem na judaizm, chrześcijaństwo czy islam, dodatkową karą jest konfiskata mienia rodziny konwertyty i oznakowanie wszystkich jego krewnych stosowną dużą literą wytatuowaną na czole. Takie podejście pokazuje, jak bestialską religią jest brak wiary we właściwych Jedynych Bogów i do jakich okrucieństw prowadzi poleganie wyłącznie na rozumie i ludzkiej przyzwoitości. Za wszelką cenę należy społeczeństwo, a zwłaszcza najmłodszych jego członków, bronić przed tą ohydną dewiacją. Prawda, 3,14Rdoleni panowie 3,14sq3,14?

Jak najdalej od tej zbydlęconej swołoczy.
|||||
|||
|

Religia gloryfikuje dogmat despotycznego, mitycznego Boga. Ateizm uszlachetnia zainteresowania wolnego i postępowego Człowieka. Religia jest zabobonem. Ateizm jest jasnością umysłu. Religia jest średniowieczna. Ateizm jest nowoczesny.
Emanuel Haldeman-Julius
***

Ateizm nie jest filozofią; nie jest nawet poglądem na świat; jest po prostu przyznaniem rzeczy oczywistych. Właściwie ,,ateizm" jest terminem, który nawet nie powinien istnieć. Nikt nie potrzebował nigdy przedstawiać się jako ,,nie-astrolog" czy ,,nie-alchemik". Nie mamy specjalnych słów na określenie ludzi, którzy wątpią, że Elvis wciąż żyje, czy że przybysze z kosmosu przebyli galaktykę po to, by molestować farmerów i ich bydło. Ateizm jest tym, o czym rozsądni ludzie napomykają w obliczu nieuzasadnionych twierdzeń religijnych. Ateista jest osobą, która wierzy, że 260 milionów Amerykanów (87% populacji) utrzymujących, że ,,nigdy nie wątpiło w istnienie Boga" powinno czuć się zobowiązanymi do przedstawienia dowodu na jego istnienie, i w istocie na jego dobrotliwość, biorąc po uwagę nieustanną zagładę niewinnych istnień ludzkich, której świadkami jesteśmy każdego dnia na świecie. Ateista jest osobą, która jest przekonana, że zamordowanie jednej małej dziewczynki - raz na milion lat - stawia pod znakiem zapytania ideę jakiegoś dobrotliwego Boga.
Sam Harris
***
(...) Nie wierzymy w Boga. W żadnego boga. Ani w boga Pata Robertsona*, ani Osamy bin Ladena**, ani twojego***. Na tym właśnie polega bycie ateistą. Gdyby wasza religia nam imponowała i gdybyśmy widzieli w niej prawdziwą wartość, to nie bylibyśmy już ateistami. Pytać nas o to, która religia jest najmniej szkodliwa czy najmniej oderwana od rzeczywistości, czy najmniej sprzeczna z rozumem i dowodami... jest jak pytanie o najmniej irytującego Bee Geesa. Wszyscy oni są irytujący. I wszystkie religie są szkodliwe, oderwane od rzeczywistości i sprzeczne z rozumem i dowodami.

I... ok, dalsza część będzie brzmiała nieco ostrzej, ale szczerze mówiąc nie uważamy, że religia jest jakoś specjalnie interesująca. Wszystko już widzieliśmy. Może akurat twoja jest lekko, w nieznany nam sposób zakręcona, co może nas nieco zainteresować. Jednak wszystkie rodzaje apologetyki, teodycei i obrony są przygnębiająco znajome. Bloguję o ateizmie od wielu lat i naprawdę od bardzo dawna nie słyszałam obrony religii, której już wcześniej bym nie słyszała.(...)

Prawdę mówiąc, przez te wszystkie lata pisania o ateizmie i dyskutowania z wierzącymi jeszcze bardziej utwierdziłam się w swoim ateizmie. Utwierdziłam się, ponieważ wciąż na nowo słyszę te same marne argumenty na rzecz religii. W koło... i w koło... i w koło Macieju. Czasami myślę sobie, że jeśli jeszcze raz usłyszę argument oparty na inteligentnym projekcie czy Bogu luk, czy ,,różnych rodzajach pewności", czy na tym, że ,,skoro nie można tego obalić w 100%, więc wiara ma sens", czy na głupawym zakładzie Pascala, to dostanę tętniaka. Zawsze, gdy słyszę kogoś argumentującego na rzecz religii, to wciąż jednak miewam chwile zaciekawienia - ,,Czy będzie to argumentacja, która mnie przekona?"... ale te chwile z każdym dniem stają się coraz krótsze, do tego stopnia, że już mierzę je w nanosekundach i z każdym dniem moja nadzieja, że usłyszę coś zaskakującego topnieje nieco bardziej.(...)
 Greta Christina
(fragm. art. z 2010 r.)
_______________________________
* Twierdzi np., że ,,W programie feministek nie chodzi o równe prawa dla kobiet. Chodzi o socjalistyczny, antyrodzinny ruch polityczny, który zachęca kobiety do odchodzenia od swoich mężów, zabijania swoich dzieci, praktykowania czarów, niszczenia kapitalizmu i zostawania lesbijkami."
** Twierdził, że ,,Zdobywanie broni nuklearnej do obrony muzułmanów jest religijnym obowiązkiem."
*** Twierdzi, że (wpisać właściwe) ,,.......................................................................... ."
***
Jako uzupełnienie powyższych niezwykle trafnych spostrzeżeń można dorzucić następującą obserwację. Otóż wiadomo, że koronnymi argumentami wszelkich ,,głęboko wierzących i praktykujących" przeciwko ateizmowi są zbrodnie takich ateistów, jak Hitler (ściśle rzecz biorąc nominalnie katolik - ochrzczony przez księdza kat., nigdy nie ekskomunikowany, ale niech tam), Stalin, Mao, Kim Ir Sen, Pol Pot... To ponoć właśnie ateizm był ich inspiracją. Mimo, że nie wykrzykiwali na każdym kroku ,,Brak Boga jest wspaniały!", ,,Śmierć wierzącym!" itp., to nie ma wątpliwości, że brak drogowskazu wiary był przyczyną ich zejścia na zbrodnicze manowce. Nie byli to bynajmniej jacyś ,,terroryści ateistyczni", którzy nie mieli nic wspólnego z prawdziwym ateizmem; którzy go wypaczyli.

Z drugiej zaś strony, gdy w USA grupa młodych, mężczyzn, po żarliwych modlitwach porywa kilka samolotów z setkami pasażerów na pokładzie i w samobójczym widzie pilotuje je m.in. w biurowce WTC pełne pracujących tam ludzi powodując tysiące ofiar śmiertelnych; albo gdy uzbrojeni po zęby zamaskowani osobnicy bez zmrużenia oka szlachtują kilkunastu pracowników redakcji satyrycznego magazynu (kpiącego z religii w ogóle, a z ich religii i proroka w szczególności), wołając przy tym ,,Allahu akbar!", ,,Pomściliśmy Proroka" itp., to natychmiast odzywają się z różnych stron autorytatywne głosy ,,wyjaśniające", że nie byli to prawdziwi muzułmanie, że nie rozumieli przesłania ,,religii pokoju" i że całkowicie się jej sprzeniewierzyli. Tak jak dziś sprzeniewierzają się jej bojownicy ISIS.

Nie inaczej było w przypadku 39-letniego norweskiego skrajnie prawicowego ,,obrońcy europejskiego chrześcijaństwa" Andersa Breivika (w wieku 15 l. z własnego wyboru bierzmowanego w kościele protestanckim), który w 2011 r. niedaleko Oslo zamordował z zimną krwią 77 niewinnych osób należących do ,,niewłaściwej" opcji politycznej. Nie trzeba było długo czekać na oświadczenia dobrze poinformowanych, że ten bestialsko bezwzględny akt przemocy nie miał nic wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem, które oczywiście jest religią - jakżeby inaczej - czystej miłości bliźniego w duchu nauk p. J. Chrystusa zawartych w Niezwykle Świętych Książkach...
|||||
|||
|
 Nowy Testament 
Ew. wg św. Łukasza, rozdz. 19, w. 27

 BIBLIA WARSZAWSKO-PRASKA 
Nieprzyjaciół zaś moich, 
tych, 
którzy nie chcieli, 
żebym nimi rządził, 
przyprowadźcie tu
i
  zabijcie 
na moich oczach.
---
 BIBLIA BRZESKA 
Ktemu jeszcze
i nieprzyjacioły moje, 
którzy nie chcieli
abych królował nad nimi, 
przywiedźcie tu,
a
 pomordujcie 
przede mną.
---
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Tych zaś przeciwników moich, 
którzy nie chcieli,
żebym panował nad nimi, 
przyprowadźcie tu
i
  pościnajcie 
w moich oczach.

Cudowna poezja!
A może załatwmy sprawę
interreligijnie, Panie...
|||||
|||
|
To przecie też z czystej miłości bliźniego.
                                                                                  
                                                                                  
                                                                                  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza