poniedziałek, 18 kwietnia 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2366

Włoski wolnomyśliciel, ateista 
znany ze swoich antychrześcijańskich poglądów; 
atakował m.in. scholastykę, która była 
podstawą teologii - ,,nauki" o Bogu. 

Za powyższe ,,zbrodnie" Vanini,
głównie wskutek zabiegów
tego 
świątobliwego przyjemniaczka,
 
został pojmany, osądzony i uznany winnym. Wyrok skazujący go na przywiązanie do pala, wyrwanie (na wszelki wypadek) języka, spalenie na stosie i rozrzucenie prochów na cztery wiatry bardzo skrupulatnie w imię Boże wykonano.

Ciekawe czy współczesny świątobliwy watykański papa Doranyprzyłóż (służbowa ksywka F0) miałby w tej kwestii coś do powiedzenia. Może wzorem niektórych swoich poprzedników wygłosiłby w imieniu Kkorporacji jakieś kolejne, lekko wprawdzie spóźnione (o jakieś drobne 400 lat), ale za to barrrdzo Kkato-szczere przeprosiny za ten niepotrzebny dym i bałagan z prochami? Nadciąga Światowy Spęd Młodej Kk-Trzody, więc może tam, żeby zapamiętała ona na zawsze szlachetne przesłanie...
|||||
|||
|
  
***
Jako że pierwszym motywem zła jest kamuflaż, jednym z miejsc, gdzie najprawdopodobniej można znaleźć złych ludzi jest kościół. Czyż w naszej kulturze istnieje lepszy sposób na ukrycie własnego zła tak przed sobą samym, jak i przed innymi niż w przebraniu diakona lub jakiejś innej wszechobecnej postaci chrześcijańskiej? .... Nie chcę sugerować, że źli stanowią większość pośród osób religijnych albo że motywy religijne większości ludzi są w jakikolwiek sposób błędne. Chodzi mi tylko o to, że źli ludzie mają tendencję do skłaniania się ku pobożności, bo daje im ona kamuflaż i kryjówkę.
Martin Buber

                                                                                 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza