środa, 2 grudnia 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2228

  PIONEM I MIECZEM 
 
Często myślę, że na wstępie Biblii powinno widnieć następujące zastrzeżenie: ,,To jest fikcja."
sir Ian McKellen
---
Fikcja? Nie sądzę. Proszę spojrzeć na poniższy fragment Słowa Bożego. Jaka fikcja?
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Stary Testament 
Ks. Amosa, rozdz. 7, ww. 7-9
To mi ukazał: oto Pan stoi na murze i w ręku Jego pion ołowiany. I zapytał mnie Pan: Co widzisz, Amosie? Odpowiedziałem: Pion ołowiany. I rzekł Pan: Oto opuszczę pion pośrodku ludu mego, Izraela. Już mu więcej nie przepuszczę. Spustoszone będą wyżyny Izaaka i świątynie Izraela będą zniszczone. Wystąpię z mieczem przeciwko domowi Jeroboama.
---
Oczywiście nawet dziecko w przedszkolu na lekcji religii zauważy, że gdyby pan Amos widział np. (białą) myszkę komputerową albo toster czy jakiś wibrator, to można by przyjąć, że mamy do czynienia z fikcją i kupą 3,14Rdolonych bzdur, 
ale 
PION OŁOWIANY...
|||||
|||
|
w boskiej dłoni Pana zdecydowanie czyni całą rzecz 100-procentowo wiarygodną, a zwłaszcza sianie spustoszenia przez Niego za pomocą tego wymyślnego przyrządu (z napędem grawitacyjnym) i oczywiście Swojego ulubionego MIECZA (bo kałacha nie trawił). Poza tym przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że On bardzo lubił i lubi to robić (znacznie bardziej niż nudne bara bara z niewiastą, choćby i najczystszą dziewicą, czego dowodem Synek Boży zrobiony przy pomocy pośrednika!). 

Nie rozumiem więc, jak w ogóle można uważać Pismo Święte za bzdurę wymyśloną przez pustynnych pastuchów naćpanych jakimiś ziołami i naprutych winem, a do tego lubujących się w orgietkach z kozami czy owcami. Postąpiono zatem słusznie, gdy pewną osobę żeńską, sugerującą, iż tak właśnie było skazano swego czasu, zgodnie z art. 196 kodeksu kanonicz... karnego, na ogolenie głowy i odbycie we włosiennicy pielgrzymki do właściwego swemu miejscu zameldowania pałacu biskupiego, celem m.in. ucałowania pierścienia Jego Ejakul... Eminencji, nie mówiąc o lasce.

 
Ponadto gdyby to były zwykłe absurdalne banialuki, jak niektórzy wrogowie religii sugerują, to przecież świeckie państwo nie żądałoby od każdego (bez względu na światopogląd) podatnika łożenia na kultywowanie ich przez np. członków powszechnie szanowanego i wielce zasłużonego dla wszelkiego postępu Kościoła katolickiego i utrzymanie jego armii darmozj duszpasterzy.
Co jak co, ale takim (zbiorowym) debilem państwo prawa (i sprawiedliwości) nie jest!

                                                                                       

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza