czwartek, 3 września 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2138

Tylko ci, którzy całe życie spędzili pod ciemnymi chmurami mglistych, nieokreślonych lęków potrafią docenić radość wątpiącej duszy nagle narodzonej w królestwie rozumu i wolnej myśli. Czy więzy narzucone przez księdza są mniej krępujące niż więzy niewolnika tylko dlatego, że nie widzimy łańcuchów, trwałych blizn, jątrzących się ran, głębokiej degradacji wszystkich władz naszego wspaniałego umysłu?
Elizabeth Cady Stanton
***
Sądzę, że ten świat byłby najlepszy z możliwych, gdyby wszyscy byli albo ateistami, albo agnostykami, albo humanistami (każdy na swój własny sposób), lecz zmuszanie innych do tego byłoby absolutnie wykluczone. Byłoby to tak samo hańbiące, jak narzucanie mi chrześcijaństwa. Absolutnie nigdy nie twierdziłam, że ludzie powinni być pozbawieni swojego prawa do szaleństwa wiary w Boga. Skoro mają ochotę uprawiać irracjonalne zachowania tego typu - ich sprawa. Jest to ślepy zaułek: nie staną się przez to szczęśliwsi czy bardziej zdolni współczuć innym. Jeśli jednak potrzebują przeżuwać tę swoją szczególną miazgę, to proszę bardzo.
Madalyn Murray O'Hair
***
Jeśli ktoś chce wierzyć, że świat istnieje od 6000 lat, że teoria ewolucji nie ma żadnej wartości, że Bóg jest olbrzymim mężczyzną pośród chmur, który panuje nad wszystkim, to ma prawo do praktykowania tego w swoim umyśle, ale przenoszenie takiej perspektywy na nas wszystkich, narzucanie jej nam, zmienianie jej na usankcjonowany prawem punkt widzenia, wskutek czego nie moglibyśmy myśleć inaczej, swobodnie mówić, a nawet małe dzieci nie mogłyby się wypowiadać bez podporządkowania się takiemu punktowi widzenia - oto niebezpieczeństwo, któremu próbujemy się przeciwstawić.
Acharya S
***
Kiedy więc ktoś pyta o istnienie boga mając na myśli świat realny, nie zaś rzeczywistość literacką wykreowaną w piśmiennictwie religijnym, to jedyną racjonalną odpowiedzią jest ,,Nie rozumiem pytania", nie zaś ,,Nie wiem".
Barbara Stanosz

                                                                                        

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza