poniedziałek, 31 sierpnia 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2135

 R A P O R T 
 O POZIOMIE 
 RELIGIJNEGO UROJENIA 
 W 95-PROCENTOWYM 
 NARODZIE KATOLICKIM 

Stosunkowo niedawno temu, bo w lutym 2009 poziom ten układał się w górnych strefach stanów średnich. Oto odsetek osób wierzących w (za CBOS):

- Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, bez zastrzeżeń - 60% (26% miewa wątpliwości);
- zmartwychwstanie - 66%;
- powtórne nadejście i sąd ostateczny - 73%;
- wskrzeszenie umarłych i życie wieczne - 69%;
- reinkarnację - 33%;
- piekło - 59%;
- duszę zwierząt - 42%;
- cuda - 68%.

Mimo powyższych danych, wydaje się, że na niedzielnych i innych spędach trzody zwanych mszami świętymi 100% pogłowia z przekonaniem klepie co następuje:

Wierzę w jednego Boga, 
Ojca wszechmogącego, 
Stworzyciela nieba i ziemi, 
wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, 
Syna Bożego Jednorodzonego, 
który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. 
Bóg z Boga, 
światłość ze światłości. 
Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. 
Zrodzony, a nie stworzony, 
współistotny Ojcu, 
a przez Niego wszystko się stało. 
On to dla nas, ludzi, 
i dla naszego zbawienia 
zstąpił z nieba. 
I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, 
i stał się człowiekiem. 
Ukrzyżowany również za nas, 
pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. 
I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. 
I wstąpił do nieba; 
siedzi po prawicy Ojca. 
I powtórnie przyjdzie w chwale 
sądzić żywych i umarłych: 
a królestwu Jego nie będzie końca.
Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, 
który od Ojca [i Syna]* pochodzi. 
Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; 
który mówił przez proroków. 
Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.
Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. 
I oczekuję wskrzeszenia umarłych. 
I życia wiecznego w przyszłym świecie. 
_____________________________
*To wtrącenie kursywą w nawiasie kwadratowym zawierające imię Króla Wszechświata jest nieprzypadkowe, bo to imię (lub jego brak) w tej modlitewnej klepance stanowiło i stanowi źródło gigantycznych teologicznych kontrowersji dotyczących pochodzenia Duuucha Świętego, które doprowadziły do schizmy i innych przepełnionych nienawiścią, śmiechu wartych animozji pośród różnych chrześcijańskich sekt. Ale o tym prawdopodobnie większość ,,wierzących" nie ma bladego pojęcia.

Ciekawe czy pamiętają, co Pan (33% Trójcy Przenajświętszej) mówi na temat tych, którzy nie uwierzą, zwątpią itp.
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament
Ew. wg św. Marka, rozdz. 16, ww. 15,16
Idźcie na cały świat
i głoście Ewangelię
 wszelkiemu stworzeniu!
Kto uwierzy i przyjmie chrzest,
będzie zbawiony;

  kto nie uwierzy, 
 będzie potępiony 
[w piekle;
fota poniżej dla przypomnienia]
 
(Można podejrzewać, że temperatura płomieni piekielnych wzrasta kilkakrotnie dla tych, którzy przyjęli chrzest, a mimo to nie wierzą w Tatę, tego tam na górze. Szczególnie zastanawia mnie, co się dzieje z niewierzącymi w piekło - ok. 40% pogłowia!)

 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 
Ew. wg św. Mateusza, rozdz. 10, ww. 32-33
Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
***
Tacy właśnie ,,głęboko wierzący i praktykujący" nierzadko zostają za sprawą demokratycznej woli Bożej (tj. dzięki kościelnym ambonom) wybrańcami narodu, którzy (,,Tak im dopomóż Bóg") przysięgają, a potem np. kantują podatnika na wszelkie możliwe sposoby od Warszawy i Krakowa po Nowy Tomyśl, przez Madryt i Poznań, a złapani za rękę łżą w żywe oczy; którzy - u ołtarza (wobec Boga w sutannie) - przysięgają wybrańcom/nkom serca: - nie opuszczę cię aż do śmierci, bo przecież co Bóg złączył itd., a za jakiś czas też łżą w żywe oczy i... znowu komuś innemu coś przysięgają. Przysięganie i łganie jest treścią życia tych bogobojnych moralnych i intelektualnych meneli.
 
Hmm... to na tym polega sapiens...

                                                                                        

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza