czwartek, 23 lipca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2096

Kołyska buja się nad przepaścią, a zdrowy rozsądek podpowiada nam, że nasze istnienie jest tylko krótkim błyskiem światła pomiędzy dwiema wiecznościami ciemności.
Vladimir Nabokov
***
Pokazuje on [tj. poniższy rysunek], jak większość ludzi odczuwa umieranie - przynajmniej swoje własne. Pomimo pocieszenia wynikającego z zakłamanej religijności i jej ponętnej obietnicy niebiańskiej rozkoszy w życiu pozagrobowym, większość z nas zrobi wszystko, by udaremnić nieuniknione zwycięstwo biologicznej śmierci.
Jack Kevorkian
|||||
|||
|
Jack Kevorkian, Bliżej Ciebie Boże mój

Tak właśnie wygląda podstawa biznesu Kkorporacji zabobonu i innych religijnych geszeftów: bardzo zyskowne eksploatowanie ludzkiego strachu przed śmiercią i następującym po niej nieznanym (Mr Hamlet też miał z tym problem). W tych cytowanych powyżej i poniżej kilku zdaniach jest więcej prawdy o naszej kondycji niż we wszystkich fałszywie podniosłych gadkach wielebnych oszustów, którzy o rzeczach ostatecznych wiedzą dokładnie tyle samo, co przeciętny zjadacz hostii, czyli NIC. 

Marzenie człowieka o życiu wiecznym, ale tu na ziemi, jest odbiciem jego braku wiary w nadprzyrodzone cuda na kiju obiecywane mu przez religię. Z wyjątkiem patologicznych przypadków (np. islamskich samobójców-bombowców, którzy naprawdę wierzą), nikomu normalnemu nie spieszy się na tamten wieczny wspaniały świat. Jest też oczywistą oczywistością, że nieśmiertelność ziemska na bank puściłaby Kkorporację zabobonu z torbami, bo nikt by się już nie bał Sądu Ostatecznego czy innych tego rodzaju wyimaginowanych głupot. Cóż, Pan Jahwe nie bez powodu zabronił Adasiowi i Ewce trzymać się z dala od tamtego atrakcyjnego owocu!
***
Jeśli chodzi o doktrynę życia po śmierci, to północnoamerykański Indianin wie dokładnie tyle samo, co starożytny czy współczesny filozof.
Thomas Babington Macaulay
***

Religia naucza niebezpiecznej bzdury, 
że śmierć to nie koniec. 
Richard Dawkins

                                                                                         

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza