niedziela, 10 maja 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2022


To przecież wybrany legalnie parlament pozwolił na wybór Hitlera w Niemczech lat trzydziestych...
Jan Paweł II
(święty)

***
 
[Ponieważ] taki był w Europie los wielu, wielu osób pochodzenia żydowskiego, które musiały  zastanawiać się, do kogo mogą się zwrócić w krytycznej dla nich sytuacji. Powiem państwu o miejscach, do których się nie zwrócili: były nimi kościoły, które zawarły oficjalny konkordat z Adolfem Hitlerem i Benito Mussolinim. Kościoły, które powiedziały partiom, żeby głosowały na niego (Hitlera) w Reichstagu. Był to Kościół, zwłaszcza Kościół katolicki, który nakazał swoim biskupom każdego roku upamiętniać z ambony urodziny Adolfa Hitlera, co też czynili aż do kwietnia '45. Kościół, który głosił antysemityzm będący fundamentem partii nazistowskiej; Kościół, który w wielu przypadkach łamał tajemnicę spowiedzi, by wydać stawiających opór, a który we wszystkich przypadkach przekazywał informacje z ksiąg chrztów parafii Bawarii i reszty Niemiec, żeby egzekwować Ustawy Norymberskie i żeby każdego mającego w sobie choćby jedną cząstką żydowskiej krwi można było zidentyfikować i przekazać do deportacji i prześladowania. Kto tego nie wie, niczego nie wie o tych sprawach. Ale to nie wszystko - ani jedna osoba nie była przez Kościół katolicki ekskomunikowana czy zagrożona ekskomuniką za branie udziału w ,,ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej".

Paul Johnson, katolicki historyk, szacuje, że 40 - 50 procent żołnierzy Waffen SS było spowiadającymi się i przystępującymi do komunii katolikami. Żaden z nich nie był nigdy zagrożony nawet najmniejszą karą za to, co zrobił czy robi. (...) Jednak nie oznacza to, że w tych najgorszych chwilach nie istniał żaden związek między Kościołem i moralnością. Otóż Kościół katolicki ekskomunikował Josepha Goebbelsa. Tak było. A dlaczego? Wiedzą państwo dlaczego?... Ano dlatego, że ożenił się z protestantką. Magda Goebbels była protestantką i rozwódką, więc Josephowi Goebbelsowi cofnięto sakramenty. Jest to jedyny znany mi przypadek, gdy Kościół katolicki wymierzył sprawiedliwość naziście. (...) 

Christopher Hitchens
***
 
Rozkwit Niemiec hitlerowskich dostarcza interesującego przykładu, ukazującego naród ogarnięty militarystycznymi nastrojami, skojarzonymi z poczuciem boskiej misji. Kościoły z nabożną radością akceptowały parcie Hitlera do wojny. W kwietniu 1937 r. pewna chrześcijańska organizacja z Nadrenii wydała uchwałę stwierdzającą, że słowo Hitlera jest prawem boskim i posiada ,,boski autorytet". Minister Rzeszy do spraw kościelnych Hans Kerrl ogłosił: ,,Oto pojawił się nowy autorytet w kwestiach tego, czym Chrystus i chrześcijaństwo w istocie są - Adolf Hitler. Adolf Hitler jest ... prawdziwym Duchem Świętym." Pobożni zatem dali mu swoje błogosławieństwo, a kościoły błogosławieństwo Boże.
Barbara Walker

***


Zgodnie z tym, co mówi Hitchens, tylko jednego nazistę (pierwszy z prawej na fot. powyżej) Kościół katolicki (za ohydną zbrodnię poślubienia protestantki!) ekskomunikował na wieki, tzn. usunął ze stada wiernych. Zatem logicznie rzecz biorąc, reszta barbarzyńskich oprawców, jako ochrzczona przed Bogiem w kościele przez katolickiego księdza, zgodnie z dogmatyczno-ontologicznymi zasadami na wieki w tych szeregach pozostaje. Z Führerem ,,Prawdziwym Duchem Świętym" Adolfem włącznie. Tak, tak, umiłowani bracia i siostry, jak by nie patrzeć, dupa (kler świetnie o tym wie) z tyłu. Po prostu nie można mieć hostię i wpieprzać hostię!
                                                                                      

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza