środa, 6 maja 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2018

Polityczno-społecznych
DZIESIĘCIORO WYMAGAŃ LUDZKICH,
czyli
 MINIMUM DLA KANDYDATA 
(które daje mu nadzieję 
na zdobycie mojego głosu
w wyborach prezydenckich 2015)
to
 10 x TAK 
w poniższych kwestiach
|||||
|||
|
1. Państwo i kościół powinny być odseparowane od siebie grubym i wysokim murem.

2. ,,Prawo boże" nie powinno mieć wpływu na stanowienie prawa państwowego.

3. Demokratyczne państwo powinno wypowiedzieć watykańskiej groteskowej imitacji państwa wiernopoddańczy, poniżający dla siebie pakt (tzw. konkordat).

4. Kościół i wszyscy świątobliwi przebierańcy (kler) powinni płacić podatki, tak jak normalne osoby prawne i fizyczne.

5. Z kodeksu karnego powinno się wyπerdolić z hukiem inkwizycyjny artykuł 196.

6. Molestowanie psychiki dzieci i nieletniej młodzieży religijnymi dogmatami powinno być zakazane i traktowane jak przestępstwo na równi z pedofilią.

7. Religioznawstwo i edukacja seksualna powinny być obowiązkowymi przedmiotami w szkołach państwowych.

8. Państwo nie powinno dyktować pełnoletnim osobom jak mają żyć, a w szczególności kogo mogą, a kogo nie wolno im  poślubić.

9. Zapłodnienie in vitro powinno być wspierane przez państwo.

10. Ostateczna decyzja o przerwaniu ciąży powinna być prywatną sprawą kobiety (i mężczyzny).

Jeśli znajdzie się kandydat/ka spełniający/a przedstawione powyżej minimum (jest ono warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym), to może myśleć o otrzymaniu mojego głosu. W przeciwnym razie wszyscy kandydaci dostaną krzyż(yk) na drogę.
---
Poniżej przypomnienie sytuacji z ostatnich wyborów prezydenckich w USA. Łatwo znaleźć analogie do sytuacji w RP. Wystarczy tylko zmienić parę nazw i nazwisk. Świat jaki jest każdy widzi - wszędzie obłuda i wiara w cuda. Prawda, panie ______wpisać właściwe_______? Jednak ten numer się nie uda!
 
***
(Niedawno temu w Ameryce)
Stany Podzielone Ameryki
 PREZYDENT ROMNEY? 
 NIE, TO BYŁBY BŁĄD OGROMNEY... 
Wiecie, dlaczego Mitt Romney nie powinien zostać prezydentem? Nie chcę, żeby najwyższy urząd sprawował ktoś, kto wierzy w magiczną bieliznę.
Jesse Ventura
***
Nie powinien to być też ktoś, kto wierzy w cudowne krzyżyki, medaliki, gwiazdki, turbany, kirpany, księgi, latające dywany, pończochy, podwiązki, całuny, kamyki, laski i używa sakramentalnego zaklęcia ,,niech Bóg błogosławi Amerykę". Prawdę mówiąc, z tego punktu widzenia wybór Obamy (oficjalnie chrześcijanina), zamiast mormońskiego biskupa Romney'a jest tylko wyborem rozwolnienia w miejsce biegunki. 

OK, jeśli prezydent czuje, że jest zobowiązany wygłaszać publicznie jakieś czary-mary (włącznie z ,,tak mi dopomóż Bóg"), to powinien postępować ekumenicznie, z uwzględnieniem poglądów (a)religijnych wszystkich Amerykanów, np.: Niech Bóg (monoteistów), Bogowie (politeistów), Bóstwa (pogan), Wielki Duch (Indian), Wszechświat (panteistów), Szatan (satanistów), św. Mikołaj (dzieci), Xenu (scjentologów), może-Bóg (agnostyków), Wielki Nikt (ateistów) błogosławią Amerykę (i mu dopomagają). Wówczas religijny absurd spaliłby się ze wstydu, dając początek normalności. Zatem najciekawsze jeszcze przed nami.
*** 
 
Magiczny podkoszulek widać nie zadziałał...
***
 KAŻDA CHORA MITTOLOGIA TO PORAŻKA  
 i 
 prędzej czy później kończy na śmietniku dziejów, 
 a 
 ŚWIAT IDZIE NAPRZÓD 

                                                                                       

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza