czwartek, 2 kwietnia 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1984

 
Chrześcijaństwo jest najbardziej wypaczonym systemem, 
jaki ludzkość kiedykolwiek ujrzała.
Thomas Jefferson
***
Gdy mówię o Bogu, mam na myśli tego boga, który powstrzymał człowieka przed wyciągnięciem ręki po owoc drzewa życia, by mógł żyć wiecznie; o bogu, który pomnożył męki kobiety, zwielokrotnił ciężki znój mężczyzny i pod wpływem gniewu zatopił świat - o bogu, którego ołtarze cuchnęły ludzką krwią, który szlachtował niemowlęta, gwałcił dziewice, czynił ludzi niewolnikami i wypełniał ziemię okrucieństwem i zbrodnią; o tym bogu, który stworzył niebo dla nielicznych, piekło dla większości, i który po wsze czasy będzie się upajał widokiem potępieńców wijących się w mękach.
Robert G. Ingersoll
***
Nie mogę sobie wyobrazić większego nieszczęścia dla tego kraju, niż to, że wyborcy są podzieleni ze względu na wyznawaną religię. 
Alfred E. Smith
***
Jeśli postępujemy etycznie tylko dlatego, że wierzymy w Boga, to kupujemy bilet do nieba albo próbujemy podrzeć bilet do piekła. W jednym i drugim przypadku jesteśmy cwanymi spekulantami, niczym więcej. Idea etycznego zachowania polega na tym, że zachowujemy się etycznie bez żadnego powodu, oprócz tego, że chcemy, by świat funkcjonował bez przeszkód. 
Isaac Asimov
***
Proszę spróbować wyobrazić sobie świat, w którym już najmłodsze dzieci poddane wpływowi twórczości takich ludzi, jak cytowani w tym poście i wielu, wielu im podobnych (patrz --> www.blog-operacyjny.pl). Czy byłby to świat gorszy od tego, który mamy tu i teraz, gdzie rzesze ,,głęboko wierzących i praktykujących" miłują się na zabój (często dosłownie)? Odnoszę wrażenie, że jest to pytanie retoryczne. 

Oczywiście religijna mafia nigdy nie dopuści do przeprowadzenia takiego eksperymentu, bo wystarczyłoby jedno pokolenie, by cała prawda o ,,użyteczności" religii, a zwłaszcza jej hersztów w sutannach, których się wynagradza państwową kasą za oszukiwanie dzieci i robienie z nich intelektualnych, moralnych i duchowych niewolników, wyszła na jaw w całej swojej brutalnie bezwzględnej oczywistej oczywistości. Każdy dzień panowania starego, zmurszałego, spleśniałego, śmierdzącego i skompromitowanego systemu zabobonów jest dla ziemi, tej ziemi dniem straconym!
 
Ale może jednak wbrew tym wszystkim niesprawiedliwym opiniom, zapłakana świetlana przyszłość świata  jest, jak widać powyżej, w ostrych szponach dobrych rękach  uosobienia hipokryzji i pazerności bezinteresownej miłości, od której zbiera się na mdłości serce rośnie i robi się jakoś tak wesołowsko?

Wszelka zatem nagonka na religię, święty Kkościół i jego mafiozów duszpasterzy jest być może nieuzasadniona i podła? Sam już się kuria mać pogubiłem.
***
 
Opowiadanie dzieciom pobożnych kłamstw  jest zwyczajnie formą molestowania.
Daniel Dennett
***
 
Jednocześnie te same elity intelektualne są bardziej uległe w stosunku do kościoła katolickiego niż kilkanaście lat temu. Świadczy o tym nie tylko to, co się działo wokół śmierci Jana Pawła II, ale także fakt, że dziś np. byłaby niewyobrażalna taka akcja, jak zebranie w 1992 roku 1,5 miliona podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie karalności za przerywanie ciąży.

Kościół katolicki po paru latach umościł się wygodnie w „polskiej demokracji", usuwając zeń wiele podstawowych wartości nowoczesnej demokracji. Pomogli mu w tym politycy, a także nowa, prężna grupa społeczna, którą można by nazwać inteligencją medialną: liczni dyspozycyjni „analitycy" telewizyjni i prasowi, prawomyślnie komentujący niemal wszystko, co się wydarza. Zagłuszają oni dość skutecznie rzeczywistą opinię publiczną i paraliżują spontaniczne reakcje obywatelskie.
 Barbara Stanosz 
*** 
                                                                                         

2 komentarze:

  1. Kto się chce pośmiać przy okazji "piątku wielkiego" (dużo większego niż inne piątki) - ręka w górę!
    Ponieważ szanowny Autor bardzo zachęca w sprawie:
    "KOMITET NAUK TEOLOGICZNYCH" PAN
    postanowiłem zajrzeć, co tam widać na ich stronie internetowej
    zaciekawił mnie skład tego grona
    i Bingo!
    na poz.11 - zmarły niestety, ale bardzo utytułowany księżulo Waldemar Irek!!!
    przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę powstrzymać się od śmiechu!
    - czy to może ten, co sposobił się, żeby zostać biskupem, a na boczku miał konkubinę (i syna), która po jego śmierci wystąpiła do jego zakładu pracy (kurii!!!) o spadek po nim i o rentę rodzinną?
    a to sobie kpiny chłopina zrobił z tej zakłamanej instytucji religijnej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna robota! ,,Albowiem powiedziane jest: Szukajcie, a znajdziecie." Co zdobyte w pocie czoła, to szanowane, w przeciwnym razie (jak mawiali starożytni Gretyjczycy) easy come, easy go, czyli - łatwo przyszło, łatwo poszło :P Pzdr

      Usuń