czwartek, 12 marca 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1963

 CUDA, CUDA OGŁASZAJĄ! 
(Bogini) Izyda... znajduje największe zadowolenie w uzdrawianiu ludzkości... Na dowód tego... podają oni nie legendy... ale oczywiste fakty... Stojąc nad chorymi w czasie ich snu udziela im pomocy w chorobie i dokonuje niezwykłych uzdrowień tych, którzy oddają się jej w opiekę. 
Diodor Sycylijczyk
---
O oznaczonym czasie w ich mieście fontanna wina o niezwykle słodkim aromacie samoistnie tryska z ziemi.
Diodor Sycylijczyk
***
Woda płynąca ze źródła w świątyni boga Dionizosa na wyspie Andros zawsze 5 stycznia ma smak wina: dzień ten jest zwany Dniem Bożego Daru.
Pliniusz Starszy
***
Z pokolenia na pokolenie przekazywane są potwierdzone przewidywania [Pitagorasa] trzęsień ziemi i to, że natychmiast wypędza on plagi, tłumi gwałtowny wiatr i grad, ucisza sztormy zarówno na rzekach, jak i morzach.
Porfiriusz
(,,Życie Pitagorasa")
***
Jak widać z powyższych zapisów, w czasach antycznych (przed p. Jezusem C.) cuda zdarzały się stosunkowo często: wino tryskające z ziemi, uzdrawianie i wskrzeszanie umarłych, uciszanie żywiołów przez osoby obdarzone szczególną łaską itp. były swego rodzaju normą. Sztuczki, które później demonstrował magik Jezus wyglądają dość typowo i są łudząco podobne do tych opisanych wyżej. Na przykład taki numer (Izyda potrafiłaby go wykonać z palcem w nosie i nawet nie wymagałaby upadania przed nią na kolana!)...
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA   
 Nowy Testament 
Ew. wg św. Marka, rozdz. 1, ww. 40-42
|||||
|||
|
Wtedy przyszedł do Niego [Jezusa] trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony!  Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. 
***
Oczywiście współcześni głęboko wierzący tamte cuda uważają za bujdę nie wartą funta kłaków. Tylko cudy zrobionego zdalnie na słowo i urodzonego przez wieczną dziewicę Syna Bożego, ale i te autorstwa wszelkich świętych, błogosławionych i innych prawidłowo nawiedzonych są prawdziwe. Potwierdzają to na zawołanie największe Kkorporacyjne naukawe autorytety zasiadające w watykańskich świętych kumisjach, kongregacjach i innych sracjach, a im przecież nie sposób nie wierzyć. No, chyba że ktoś wyjątkowo wrogo nastawiony do wiary takie podejście uważa za  intelektualną megadegrengoladę, stawiającą pod znakiem zapytania zasadność przymiotnika ,,sapiens" w nazwie ,,najwyżej rozwiniętego" (koń by miał bekę na bank) gatunku ssaków... 

Pozostaje przy tym wielką tajemnicą, dlaczego żaden z tych cudów nie dotyczy przywrócenia powiedzmy utraconych rąk, nóg; wypadniętych zębów, włosów... Czyżby takie rzeczy były poza zasięgiem boskich magików? Poza tym, dlaczego żaden Wojtyła, Ratzinger czy Bergoglio nie wykonali nawet najprostszej sztuczki w stylu swojego niebiańskiego Bossa? Przecież jako Jego ziemscy następcy powinni być wtajemniczeni w te sprawy przynajmniej w stopniu wystarczającym do przeprowadzenia choćby najprostszych, ale przekonujących  pokazów. Na pewno coś w rodzaju np. cudownego nakarmienia (czymś bardziej pożywnym niż wiara i religia!) milionów głodujących w Afryce na początek by wystarczyło. 
                                                                                     

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza