sobota, 15 listopada 2014

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1846

Gdyby Bóg nie zezwalał na istnienie wścieklizny na świecie - czy trzęsień ziemi, czy huraganów, czy wad wrodzonych u niemowląt itd. - nie byłoby sensu posiadać wiedzy o podobnych rzeczach. Jeśli zastawisz potrzaski na moim podwórku, to moje kolejne próby przejścia od drzwi domu do samochodu zaparkowanego na jezdni przyczynią się do powstania wiedzy o konsekwencjach moich ruchów. I ta wiedza będzie dla mnie użyteczna - jeśli będę żyła dostatecznie długo, by jej nabyć - gdyż umożliwi mi uniknięcie potrzasków w przyszłości. Zatem ta wiedza jest cenna, jest uzyskana poprzez doświadczanie zła, które wprowadziłeś na moje podwórko, a bez tej wiedzy nie mogłabym uniknąć zła pochodzącego od potrzasków. Nie masz jednak moralnego prawa zastawiać potrzasków na moim podwórku - bez względu na to, jak cenna czy użyteczna może być wiedza o konsekwencjach moich działań i bez względu na to, jak bardzo zależna ta wiedza jest od doświadczenia, które zdobywam wpadając w szczęki tych potrzasków.
Eleonore Stump
(dotyczy teologicznego twierdzenia, że Bóg zezwala na zło, 
abyśmy mogli używać wolnej woli i podejmować świadome decyzje, 
mając na względzie różnorakie konsekwencje naszych działań)
 
Najgorsze są potrzaski zastawiane nie przez jakiegoś niematerialnego Boga, a przez tych intelektualnych kłusowników...
|||||
|||
|
Z ich sideł pozornej wiedzy uwolnić się najtrudniej, bo bardzo skutecznie pętają umysły ofiar. W większości przypadków na całe życie.
                                                                                              

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza