piątek, 19 października 2012

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1091

Ależ poprzedni bogowie skończyli się dawno temu. 
I zaiste był to dobry i radosny koniec bogów!

Nie umierali odchodząc powoli w siną dal, 
pomimo że to kłamstwo jest powtarzane! 
Wprost przeciwnie - któregoś dnia zaśmiali się na śmierć!

Stało się to za sprawą pewnego boga, gdy wyrzekał te oto słowa.
- Jest jeden Bóg! Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

Tak oto ten stary, posępny, brodaty i zawistny bóg się zapomniał.

I wtedy wszyscy bogowie roześmiali się i zatrzęśli w swoich fotelach wołając 
- Czyż boskość nie istnieje wtedy, gdy są bogowie, ale nie ma Boga?

Kto ma uszy, niechaj słucha.
Fryderyk Nietzsche
(,,Tako rzecze Zaratustra")
***

Chrześcijańskiego boga można łatwo zobrazować jako praktycznie identycznego z wieloma bogami poprzednich cywilizacji. Bóg chrześcijański to trzygłowe monstrum - okrutne, mściwe i kapryśne. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej o tym szalejącym, podobnym trzygłowej bestii bogu, wystarczy że przyjrzy się, jakiego kalibru są ludzie, którzy mu służą. Zawsze dzielą się oni na dwie kategorie: głupców i hipokrytów.
Thomas Jefferson
***
Jest też oczywiście oczywistą oczywistością, że...
 
P.S.
Proszę spróbować sobie wyobrazić współczesnego prezydenta RP(arafialnej) wygłaszającego publicznie zgodne z prawdą opinie na temat religii, Biblii etc., podobne tym, jakie 200(!) lat temu głosił cytowany tu 3. prezydent USA. Pytanie 1) Ile decybeli miałby jazgot podniesiony przez Kkatotałatajstwo? i pyt. 2) Ile hektolitrów pomyj wylano by mu/jej na głowę? 

Tak właśnie wygląda ujemny postęp cywilizacyjny. Nie ma przy tym najmniejszych wątpliwości komu za niego dziękować.

                                                                                       

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza