sobota, 24 lutego 2024

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 5229

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
RELIGIA TO NIE LUDZIE,
TO IDEOLOGIA

  UNICESTWIĆ ICH
Precyzyjne nazywanie tego rodzaju rzeczy po imieniu jest jak łyk czystej orzeźwiającej wody (nieświęconej!) i powiew chłodnej bryzy w zatęchłej atmosferze pobożnej tępoty i pustej religijno-politycznej czołobitności. Dzięki osobom takim, jak cytowane w notce świat, powoli, bo powoli, ale jednak wyzwala się z pęt tępej i trującej religii, nałożonych mu przez świątobliwych agentów biura podróży w jedną stronę o wdzięcznej nazwie STĄD DO WIECZNOŚCI. 
***
Jehowa żydów to podejrzliwy tyran, który łaknie tylko krwi, morderstw i rzezi, i który żąda, żeby go karmiono oparami spalanych zwierząt. Jowisz pogan jest lubieżnym monstrum. Moloch Fenicjan jest kanibalem. By go udobruchać, czysty rozum chrześcijan postanowił ukrzyżować jego własnego syna. Bestialskiego boga Meksykanów można zadowolić tylko tysiącami śmiertelników zabijanych, by zaspokoić jego apetyt na krew.    
baron d'Holbach
---
O ile niewiedza w sprawach przyrody zrodziła bogów, 
to można oczekiwać, że wiedza o przyrodzie ich unicestwi.
baron d'Holbach
***
 
Nie nazwę dobrą żadnej istoty, która nie jest taką, o jakiej myślę, gdy odnoszę to określenie do moich bliźnich; a jeśli taka istota może mnie posłać do piekła za nie nazywanie jej w ten sposób, to niech posyła.   
John Stuart Mill
***
 
Bóg jest słowem tłukącym się po ludzkim układzie nerwowym. Istnieje tak samo, jak św. Mikołaj.
Gertrude Stein
***
 
Bóg jest dźwiękiem, jaki ludzie wydają, gdy są zbyt zmęczeni, by myśleć.
Edward Abbey
***

Jeśli zaprzeczam istnieniu jakiegoś Boga - jeśli zaprzeczam idei kapiącego od złota miasta o perłowych ścianach i jaspisowych bramach, istniejącego gdzieś poza granicami wiedzy i poza przestrzenią, i wolę umrzeć ufając niewzruszonym prawom natury - jeśli, mówiąc wprost, nie chcę iść do nieba, to czy nie jest to tylko i wyłącznie moja sprawa? 
Etta Semple
***
Wszyscy bogowie byli nieśmiertelni.
Stanisław Jerzy Lec
***
Zatem w obliczu całej dobroci,
jaką nas nieustannie
obdarzałeś w wiekach ciemnoty
i obdarzasz w epoce Internetu,
wspominając Klasyka...
|||||
|||
|
jak najdalej
i nawet nie waż się wracać,
bo psami poszczuję.

ARE YOU READY
TO LOVE...
 
YOUR GOD...
 
 

OR RATHER...

YOUR DOG?
 PODAJ DALEJ! 

                                            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz