sobota, 3 października 2020

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 3995

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
RELIGIA TO NIE  LUDZIE,
TO IDEOLOGIA
 PRAWO INGERSOLLA 
Natchnienie płynące z Biblii rośnie wraz z ignorancją osoby, która ją czyta.
Robert G. Ingersoll
***
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament 

List św. Pawła do Rzymian, rozdz. 1, w. 3
[Jest to Ewangelia] o Jego Synu - 
pochodzącym według ciała z rodu Dawida...
---
Ew. wg św. Mateusza, rozdz.1
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka [...] Mattan ojcem Jakuba, Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
***
Wszystko jasne! Nawet zgodnie z Nieomylnym Słowem Bożym Jezus faktycznie pochodzi od Dawida według ciała, tzn. został fizycznie spłodzony (no wiecie - te rzeczy, bara bara itp.) przez Józefa - męża Maryi. Ale przecież  z drugiej strony (jak powszechnie WTF!? wiadomo) nie był on biologicznym ojcem Jezusa, bo jego membrum virile nigdy się w Najświętszą Panienkę nie zagłębiało - urodziła bowiem dziewiczo, zaszedłszy uprzednio w ciążę po odbyciu krótkiej gadki-szmatki (zwanej dla niepoznaki ,,zwiastowaniem") z aniołkiem wysłanym do niej wprost z nieba przez pana Ducha Świętego (moment ten ukazują poniższe autentyczne, znakomicie zachowane na papirusie cyfrowym fotografie, cudownie odnalezione w jednej z pustynnych jaskiń Bliskiego Wschodu)!
Z kolei jak widać z fot poniżej,
ten sam skrzydlaty dupek
(odpowiednik dzisiejszego drona)
na maksa skołował
naszego Józka Robotnika...
(Józio jednak pamiętał dokładnie,
jak poszli z Manią na całość
tamtej szalonej nocy -
Pismo to potwierdza! -
a ona potem histeryzowała,
że się wszystko wyda
i ją ukamienują czy coś...)
Qrde, niezły spin
- pomyślał sobie nasz cieśla -
nawet lepszy od
Wielkiej Teorii Wiadomego Zamachu,
ale wziął mordę w kubeł
i teraz, jako tata zastępczy Jezusa,
nigdy Jego ,,prawdziwego Taty"
w niebie o te rzeczy nie zagaduje.

I tak oto od wieków wiruje ta po3,14Rdolona natchniona teologiczno-metafizyczno-mistyczno-dogmatyczno-mitologiczna karuzela, a wszyscy naiwni wierzący (tzn. niemyślący) za przejażdżkę na niej płacą Kkorporacji zabobonu (,,Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół...") swoją ciężko zarobioną kasą. Nieświadomie płacą też na inne sposoby, ale zazwyczaj zdają sobie z tego sprawę dopiero wtedy, gdy jest nieco za późno, bo wino mszalne już się wylało, a ręka tkwi głęboko w nocniku pełnym wody święconej. Dominus voPiScum WTFum.

 STULTITIA OMNIA VINCIT 
ARE YOU READY
TO
 LOOK...
AT MORE
HOLY PHOTOS
OR...
IN THE MIRROR?
 PODAJ DALEJ! 
                                                

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza