środa, 19 sierpnia 2020

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 3950

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
RELIGIA TO NIE LUDZIE,
TO IDEOLOGIA
 NIE ROZUMIEM PYTANIA 
Bóg nie jest słowem dla wyrażania naszych idei, lecz ich braku.
John Stuart Mill
***
 
Kiedy więc ktoś pyta o istnienie boga mając na myśli świat realny, nie zaś rzeczywistość literacką wykreowaną w piśmiennictwie religijnym, to jedyną racjonalną odpowiedzią jest ,,Nie rozumiem pytania", nie zaś ,,Nie wiem".
Barbara Stanosz
***
Żaden człowiek nie powinien wyrażać się dogmatycznie, no chyba że w kwestiach teologicznych. Tu takie stanowisko może sobie zajmować, a gdy jeszcze przerzuci ciężar dowodu na oponentów, to będzie nie do pokonania.
Elbert Hubbard
***
Pewien esej na temat powszechnej duchowości, który zeszłego lata napisałam dla New York Times'a został przez moich redaktorów bardzo starannie oczyszczony z wszelkich odcieni braku szacunku dla ustanowionej religii (mimo, że zostałam zaproszona, żeby zakpić z New Age). Nie pozwolono mi na obserwację, że chociaż Hillary Clinton była krytykowana za rozmowy z Eleanor Roosevelt*, to miliony Amerykanów regularnie rozmawiają z Jezusem, który nie żyje od bardzo dawna... Nie pozwolono mi też na uwagę, że dla ateisty sakramenty są tak samo głupie, jak seanse spirytystyczne. Te i inne uwagi zostały wycięte, bo uznano je za ,,obraźliwe".
Wendy Kaminer
______________
* (1884-1962); żona prez. USA Franklina D. Roosevelta, pierwsza dama (1933-1945)
***
 
Trzeba encyklopedycznej ignorancji historii, mitologii i sztuki, by myśl, że którakolwiek z naszych religii reprezentuje nieomylne słowo Jedynego Prawdziwego Boga brać choćby pod rozwagę, bo rytuały i ikonografie religii mówią o wiekach ich wzajemnego przenikania się.  Bez względu na to, z jakiego wyimaginowanego pochodzą źródła, doktryny religii nie są bardziej możliwe do utrzymania niż te, które, z braku wyznawców, zostały wyrzucone na śmietnik mitologii tysiące lat temu; dowody na uzasadnienie wiary w dosłowne istnienie Jahwe i Szatana nie są solidniejsze od tych przemawiających za utrzymaniem Zeusa na jego górskim tronie czy Posejdona wzburzającego fale mórz.
Sam Harris
---
W historii nie ma społeczeństwa, które by kiedykolwiek cierpiało z powodu tego, że jego członkowie stali się zbyt rozumni - zbytnio niechętni przyjmowaniu dogmatu, zbytnio domagający się dowodów. 
Sam Harris
***
Jednak nikt nie może twierdzić, 
że kościół jest zacofany,
bo nie korzysta z osiągnięć 
racjonalnego rozumu i filozofii!
Oto dowód...
|||||
|||
|

---
My też qrwa nie rozumiemy pytania,
ale i nie potrzebujemy rozumieć,
ani nawet go zadawać,
bo szczęściem znamy już na nie odpowiedź!
Znaleźliśmy ją w...
czyli rozmaitych św. Książkach,
które podsunęli nam
kochający (bez cienia sarkazmu)
rodzice, dziadkowie,
a także troskliwi (tu mega sarkazm)
panowie w czarnych sukienkach
i ich ,,cywilni" wspólnicy...

 
(A co by zrobił,
gdyby chłopiec zmarł
baaardzo dawno?)
Pierwsze pytanie wskrzeszonej,
zmarłej już raz dziewczynki
powinno brzmieć -
WTF!?
A jej dalsza reakcja:
- Toż Ojciec Wszechmogący
wezwał mnie do
Swojego mega odlotowego raju,
z aniołami, świętymi i cudami na kiju,
a ty Jezus
mnie stamtąd qrwa wywlekasz
z powrotem do tego ziemskiego syfu!
Przecież żeby tam powrócić,
pewnie będę musiała
znowu umierać w mękach,
jak za pierwszym razem.
Całkiem Cię Facet po3,14Rdoliło!?
(to pytanie rozumiem doskonale,
bo
Wszechmogący Tata,
Stwórca Wszechświata
i
Jego Syn,
Król Tegoż Wszechświata
powinni byli przynajmniej
uzgodnić plan działania
albo chociaż skonsultować się
z Duchem Świętym.
Cóż, tak to jest z religią
i jej logiką z czeluści odbytu.)
No a teraz już jest za późno,
na powrót do źródeł.
Mleko się Woda święcona się wylała.
Czy masz jednak
(choćby moralne) prawo
wciskać tę ,,odpowiedź"
do głowy swojemu małemu dziecku,
podkopując w ten sposób
fundament jego
racjonalnego,
krytycznego
i
sceptycznego
spojrzenia na rzeczywistość,
będącego bronią
przeciwko rozmaitymi szarlatanom,
z politycznymi włącznie?

A oto co w tej kwestii
ma do powiedzenia 
(wciąż, dzięki Zeusowi Bogu, obowiązująca)
Konstytucja RP:

Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
  
Hm, najpierw wychowanie
(w tym religijne - chrzest itp.)
zgodne z przekonaniami rodziców
(bez względu na stopień
ich absurdalności i zacofania -
np. rasizm, homofobia, ksenofobia,
nacjonalizm, faszyzm, nazizm, komunizm),
a dopiero później uwzględnianie
wolności sumienia i wyznania dziecka,
gdy jego umysł jest już wyprany i zniewolony,
niezdolny funkcjonować
niezależnie od wypaczających go doktryn?
Coś tu chyba nie kaman!

ARE YOU READY
TO
HELP SOIL...

THEIR PURE MINDS...

WITH
HOLY BULLSHIT?
 PODAJ DALEJ! 

                                                     

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza