środa, 19 grudnia 2018

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 3341

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
 BEEEZWOLNA TRZODA 
Gdzie wszyscy myślą tak samo,
tam nikt za wiele nie myśli.
Walter Lippmann
***
 TANIEC Z GŁUPOTAMI 
|||||
|||
|
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
 Nowy Testament  

Ew. wg św. Marka, rozdz. 10, w. 11
Powiedział im [Jezus]: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej.
Ew. wg św. Mateusza, rozdz. 19, w. 9
A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w przypadku nierządu* - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo.
tł. o. Walenty Prokulski TJ
________________
* Prawdopodobnie mowa o związku nieprawym.
***
Typowy biblablablijny bełkot. W jednej ewangelii Syn Boży mówi, że  ,,oddalenie żony swojej" stanowi cudzołóstwo bezwarunkowo (co Bóg złączył...),  a w innej dopuszcza wyjątki. I jeszcze w przypisie to drobne słówko PRAWDOPODOBNIE, użyte przez tłumacza tych mądrości (wielebnego ojczulka Walentego) w odniesieniu do nieomylnego przecież Słowa Pana. WTF!? Prawdopodobnie nie wiedział o czym pisze. Tak właśnie wygląda pasza treściwa dla trzody podsuwana im przez Kkrętaczy w koloratkach.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na to eufemistyczne ,,oddalanie" żony. Innymi słowy wywalanie jej z chałupy za byle gówno i wzięcie innej. Uderza w powyższych stwierdzeniach Pana Króla Wszechświata instrumentalne traktowanie kobiety, które ma też odbicie np. we współczesnym ,,panowaniu" rozmaitych świętojebliwych palantów nad jej ciałem i bezczelnym ubezwłasnowolnianiu jej w tak bardzo intymnej sferze.

Jeden z byłych Kkorporacyjnych bossów - Stefan Wyszyński (z zadęciem zwany ,,Prymasem Tysiąclecia") - powiedział odnosząc się do Biblablablii - >>Oby wszyscy głodni Słowa Żywota poszli za natchnieniem Ezechiela... ,,zjedz tą księgę, a idź i mów..." [Ks. Ezechiela 3:1]<<. No nie, po takiej diecie to tylko można puścić pawia...  

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jest to prawdziwy dramat, że funkcjonariusze debilnej religii, opartej na żenująco tandetnej, prymitywnej i barbarzyńskiej książce, artykuły której ni cholery nie trzymają się kupy, roszczą sobie prawo do wpływania (i faktycznie wpływają!) na bieg rzeczy w demokratycznym kraju pod koniec drugiej dekady XXI wieku. Na domiar złego za swoją ,,posługę duszpasterską", np. prania mózgu dzieciom czy udzielania im sakramentu seksualnego molestowania czarna sutannowa mafia doi od (służalczego) państwa (tzn. od wszystkich podatników, bez względu na ich światopogląd) ciężki szmal. W porównaniu z nią taki np. tasiemiec uzbrojony to bardzo miły, nieuciążliwy życiowy towarzysz nosiciela.  

Oto nastąpiło cudowne przeistoczenie ludzi w beeezwolną trzodę.


ARE YOU READY TO...
EAT THIS BOOK
AND...
 
SPEAK?
 PODAJ DALEJ! 
pablobodek 19 października 2016 12:06

Traf chciał, że chwilkę wcześniej przeczytałem "odkrywczą" myśl Wyszyńskiego - "Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej " kard. Stefan Wyszyński".
Oczywistym, natychmiastowym skojarzeniem była myśl - jakie państwo było/jest ojczyzną dla "polskich" kardynałów, biskupów i innych funkcjonariuszy Krk, zawodowych katolików?
Na pewno żyją i to dobrze, a nawet bardzo dobrze w Polsce, ale podlegają i służą Centrali watykańskiej, ale prawo, wymiar sprawiedliwości tej "dojnej" Polski nic dla nich nie znaczy - Vide bepe Wesołowski, czy abepe Gocłowski.
A dla jakiej "ojczyzny" lobbował JP2? W czyim interesie wcisnął nam konkordat?

                                                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz