środa, 7 listopada 2018

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 3299

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
 HOMO, ALE NIE SAPIENS 
To o wszystkich głęboko wierzących samozwańczych ,,obrońcach życia". Ich Mr Bóg sklecił z jakiegoś badziewia (prochu czy innego szajsu), więc raczej nie należą do wielkiej ziemskiej rodziny istot wzajemnie w większym lub mniejszym stopniu genetycznie ze sobą spokrewnionych. To jest jakiś kompletnie obcy gatunek, co zresztą widać na każdym kroku, a zwłaszcza ten brak zobowiązującego atrybutu  s a p i e n s. Tylko tyle i aż tyle.

Cytowani (bardzo sapiens!) Dawkins i Harris mają przynajmniej do powiedzenia coś, na czym zawsze można zaczepić intelekt.

To, że od człowieka do goryla istnieje nieprzerwany łańcuch, w którym ogniwa pośrednie niektórych gatunków zwyczajnie dawno temu wyginęły, nie mieści się w głowie ,,gatunkowców". Gdy tylko przyklei się etykietę homo sapiens nawet do maleńkiej cząstki nieczułej tkanki embrionalnej, to jej życie natychmiast osiąga astronomiczną, nieobliczalną wartość...

Samozwańczy ,,obrońcy życia" i inni oddający się bzdurnym dyskusjom o tym, kiedy dokładnie w swoim rozwoju płód ,,staje się" człowiekiem wykazują się taką samą niespójną mentalnością. ,,Ludzki" dla takiej niespójnej mentalności jest kategorią absolutną. Nie ma tu miejsca na półśrodki, z czego wynika bardzo wiele zła.
 Richard Dawkins
***
Nasza obecna polityka w kwestii komórek macierzystych jest kształtowana przez poglądy nie mające nic wspólnego z żadną sensowną intuicją możliwą do ukształtowania na temat prawdopodobnych odczuć organizmów żywych. Patrząc z punktu widzenia neurologii, sprowadzamy więcej cierpienia na ten świat przez zabicie muchy niż przez zabicie ludzkiej blastocysty*, nie mówiąc o ludzkiej zygocie** (przecież muchy mają 100 000 komórek w samym tylko mózgu). Oczywiście  moment, w którym nabywamy cech ludzkich i zdolności do odczuwania cierpienia pozostaje kwestią otwartą. Jednak każdy, kto dogmatycznie utrzymuje, że cechy te z pewnością pojawiają się w momencie poczęcia, niczego poza swoją ignorancją do dyskusji nie wnosi. Wszyscy ci, którzy z pozycji religijnych sprzeciwiają się badaniom nad terapeutycznym zastosowaniem komórek macierzystych tworzą biologiczny i etyczny odpowiednik towarzystwa płaskiej ziemi. Powinno to znaleźć swoje odbicie w naszym dyskursie. Ustępstwa, na jakie idziemy wobec wiary w tym tylko obszarze polityki społecznej nie przyniosą niczego poza uświęceniem ogromu ludzkiego cierpienia na całe kolejne dziesięciolecia.
Sam Harris
_______________________________________________________
* Wczesne stadium rozwojowe zarodka złożone z 70 - 100 komórek.
** Komórka powstała z połączenia komórki jajowej z plemnikiem.  
---
Anonimowy 20 sierpnia 2013 06:13
Skrót myślowy ,,Płaska Ziemia'' egzemplifikujący trwanie w błędnym przekonaniu przystaje do całej religii. Nie jako przenośnia bynajmniej.
Te dogmaty o macierzyństwie i dziewiczości w jednym, ofierze z życia i zmartwychwstaniu, zatrzymaniu Słońca..., to nic innego, jak Ziemia-naleśnik.
Płaski, bo dwuwymiarowy; bajkowo-biblijny i nieomylno-papieski.

Dyl Sowizdrzał.
***
ARE YOU READY TO...

Nie lękaj się Maniu -
gdy czas nadejdzie,
Duch Święty nadejdzie
w swojej świętości
i tylko na chwilkę
pod kieckę Ci wejdzie...

W ten oto sprytny sposób
pozostaniesz na zawsze dziewicą.
 
KEEP LIVING
ON A FLAT EARTH

OR...
IN REALITY?

 PODAJ DALEJ! 
                                              

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza