czwartek, 5 kwietnia 2018

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 3083

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
 NIE BIJ OŚLE OŚLICY! 
 BIBLIA TYSIĄCLECIA 
  Stary Testament 
  Ks. Liczb, rozdz. 22, ww. 21- 33
Wstał więc Balaam rano, 
osiodłał swoją oślicę 
i pojechał z książętami Moabu. 
Jego wyjazd
rozpalił gniew Pana
i anioł Pana
stanął na drodze przeciw niemu,
 by go zatrzymać.
On zaś w towarzystwie dwóch sług
 jechał na swojej oślicy.
Gdy oślica zobaczyła anioła Pana
stojącego z wyciągniętym
mieczem na drodze,
zboczyła z drogi i poszła w pole.
Balaam uderzył ją,
chcąc zawrócić na właściwą drogę.
Wtedy stanął anioł Pana
na ciasnej drodze między winnicami,
a mur był z jednej i z drugiej strony.
Gdy oślica zobaczyła anioła Pana,
przyparła do muru
i przytarła nogę Balaama
do tego muru,
a on ponownie zaczął bić oślicę.
Anioł posunął się dalej
i stanął w miejscu tak ciasnym,
że nie było można go wyminąć
ani z prawej, ani też z lewej strony.
Gdy oślica ujrzała znowu anioła Pana,
położyła się pod Balaamem.
Rozgniewał się więc Balaam bardzo
i zaczął okładać oślicę kijem.
Wówczas otworzył Pan usta oślicy,
i rzekła do Balaama:
Cóż ci uczyniłam, 
żeś mnie zbił już trzy razy?
Balaam odpowiedział oślicy:
Dlatego, żeś sobie drwiła ze mnie.
Gdybym tak miał miecz w ręku,
już bym cię zabił!
Oślica jednak rzekła do Balaama:
Czyż nie jestem twoją oślicą,
na której jeździsz,
odkąd jesteś, aż po dzień dzisiejszy?
Czyż miałam zwyczaj
czynić ci coś podobnego?
Odpowiedział: Nie!
Wtedy
otworzył Pan oczy Balaama
i zobaczył on anioła Pana,
stojącego na drodze
z obnażonym mieczem w ręku.
Ukląkł więc 
i oddał pokłon
twarzą do ziemi [tej ziemi].

Oto Pan potrafił otworzyć usta oślicy,
a czy PAN

potrafi np. zamknąć usta osłom
(z naukowo-teologicznej stajenki)
i otworzyć umysły ludziom?

P.S.
Co jest większym cudem - przemawiająca (nie w Sejmie) oślica czy np. niedawne uzdrowienie (jest na to 800 stron dokumentacji!) faceta ze śmiertelną białaczką przez błogosławionego rezydenta niebios i specjalistę hematologa Popiełuszkę? Jak 9 listopada 2017 donosił gość.pl cudownie uzdrowiony gostek kopnął w kalendarz w wieku zaledwie 61 lat, bo działanie cudu nie wiedzieć dlaczego było obstalowane tylko na 5 lat. Wskrzeszenia dla tego przypadku nie przewidziano.

 W środę 8 listopada w Créteil pod Paryżem odbył się pogrzeb Françoisa Audelana – Francuza, uzdrowionego 5 lat temu za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Żałobna Msza św. w jego intencji została odprawiona w tym samym dniu również w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki – sanktuarium ks. Jerzego. F. Audelan zmarł w wieku 61 lat 1 bm.

Przy okazji szczere wyrazy współczucia dla tych wszystkich normalnie myślących prezenterów radiowych i telewizyjnych, którzy są zmuszani wszelkie kretyńskie pierdoły bez parskania śmiechem oznajmiać  milionom słuchaczy i widzów. Trudno o gorsze upokorzenie intelektualne.

ARE YOU READY TO...

Ten z poniższej foty był tam przez trzy dni,
ale jednak chyba pobyt nie przypadł mu do gustu,
bo sam Pan Ch. pomógł mu powrócić stamtąd
na ziemię, tę ziemię...


BE SERIOUS?
 
 PODAJ DALEJ! 
                                                    

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza