wtorek, 6 lutego 2018

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 3025

SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
(Historia najnowsza, a jakże już odległa)
 IT'S A KIND OF MAGIC 
(elementarz magii;
w roli głównej JG)
 
GŁOSY MINIDRAMU 
(ver. 3D)
JG Jarosław Gowin - poseł na Sejm, znany z tego, że słyszał krzyk zamrażanych zarodków dzieciątek nienarodzonych (tzw. gowiniątek); obecnie czł. parapartii Polska Razem (ale nie wiadomo dokładnie z kim; zwykły pijar - PR); poprzednio skrajny praw(n)iczek na Platformie Obywatelskiej i ministrant minister sprawiedliwości

MO Monika Olejnik - miłośniczka obuwia na wysokim obcasie i takiegoż lansu; tudzież kłin żurnalistyki prasowo-radiowo-telewizyjnej (albo na odwrót czy jakoś tak)

AR Andrzej Rozenek - poseł na Sejm; czł. i rzecznik partii - najpierw Ruchu Palikota, obecnie Twojego (nie mojego) Ruchu, wkrótce albo Ruchu We Właściwym Kierunku, albo Niczyjego

(...) JG: Prosiłbym też, żeby nie sprowadzać wypowiedzi takiego czy innego biskupa do absurdu. Jak kościołowi mogą przeszkadzać smoki czy Tolkien? [MO: Ale panie pośle...] Czy u Tolkiena nie ma magii? Czy ,,Kraina Narnii", [AR: Okropne!] jedna z najpiękniejszych baśni, [MO: Właśnie odpowiada pan biskupowi, który mówi - ,,dlaczego nie ma tutaj... za dużo magii jest, a nie ma Jezusa, który czyni cuda?"] [AR:To nie magia?] napisana przez ortodoksyjnego katolika. Nie chodzi [MO: ...no, ale to mówi biskup tak, no to...] Chodzi o różne rodzaje magii. Jeszcze raz podkreślam, nie znam tego elementarza, nie odnoszę się do tego, natomiast sprzeciwiam się po pierwsze sprowadzaniu do absurdu stanowiska kościoła, po drugie próbie kneblowania kościoła... [AR: Stanowisko jest absurdalne panie pośle.] (...)
 Zapis fragm. pr. ,,7 dzień tygodnia" 
 z dn. 12-10-2014  
***
Jeśli pan poseł AR bardziej dobitnie tę myśl powtórzy podczas swojej kampanii wyborczej na urząd prezydenta m. st. Warszawy, to już z pewnością nie będzie fałszywy ruch, a ruch we właściwym kierunku, aczkolwiek może zasłużyć na... coś więcej niż upomnienie, mianowicie na proces o obrazę uczuć religijnych (według wielu powinien zawsze pamiętać, że są uczucia ludzi wierzących i je szanować - patrz niżej). Sie porobiło!
---
Jednak to był...
|||||
|||
|
  (post z dn. 14-01-2013) 
 FAŁSZYWY RUCH 
Protestujemy stanowczo przeciwko aresztowaniu pana, który rzucił żarówką z farbą w kierunku bohomazu na Jasnej Górze, natomiast go nie uszkodził w żaden sposób, gdyż chroniła go pancerna kuloodporna szyba.
Armand Ryfiński
***
...nie dostał nagany, tylko upomnienie... nie za krytykę sztuki, tylko za to, że powinien zawsze pamiętać, że są uczucia ludzi wierzących i je szanować.
Andrzej Rozenek
(o reakcji swojej partii
na cytowaną powyżej wypowiedź A. Ryfińskiego;
całość np. w nagraniu ---> Radia Zet, 38'31'') 
***
Należy ten moment dobrze zapamiętać. Ruch, który jako ostatni można by posądzać o tego rodzaju poprawność polityczną, ugiął kolana pod presją kręgów ,,głęboko wierzących". Uległ szantażowi, dał dupy, stracił cnotę... Podkulił ogon i tylnymi drzwiami wprowadził do swoich działań politycznie zmodyfikowaną wersję inkwizycyjnego art. 196 k.k. Teraz oficjalnie wiadomo, że członkowie tej partii powinni raczej trzymać mordę w kubeł niż mówić to, co myślą. Na całkowitą wolność zasługują tylko nieme konopie.

Pos. Ryfiński popełnił zbrodnię bez ofiar. Otóż jeśli on rzeczywiście uważa rzeczone ,,dzieło sztuki" za jarmarczny kicz, to jak inaczej ma je artystycznie krytykować, żeby się nie narazić profesjonalnym obrażalskim? Szeptem, używać dyplomatycznych eufemizmów czy może jedno i drugie, ale biczując się jednocześnie? Swoją drogą ciekawe jak to robi pos. Rozenek, który przecież niedawno w świetle reflektorów, tudzież przy dźwiękach fanfar uroczyście wystąpił z szeregów Kkorporacji zabobonu. 

W powyższym kontekście różnica między naganą a upomnieniem jest czysto techniczna, taka sama, jak między kagańcem a kneblem. Warto też zauważyć, że szacunek do człowieka nie implikuje automatycznego szacunku dla jego uczuć religijnych, estetycznych, politycznych czy sportowych (jakkolwiek głębokich): mogę pana Rozenka i jego kolegów szanować jako ludzi, a jednocześnie niektóre ,,uczucia" ich partii uważać za polityczne ,,bohomazy" i głośno o tym mówić. Czy takie przestępstwo zasługiwałoby na upomnienie, naganę czy może coś bardziej konkretnego? 

Jeszcze kilka pytań.
- Czym dla Ruchu Palikota jest wolność słowa?
- Jak definiuje on ,,uczucia ludzi wierzących"?
- Dlaczego trzeba je szanować?
- Czy uczucia innych ludzi są bronione równie stanowczo?
- Czy nie zalatuje tu przypadkiem hipokryzją?

 ŻENADA  

P.S.
Skuteczność religii leży właśnie w tym, co nie jest racjonalne, filozoficzne czy wieczne; jej skuteczność leży w tym, co niewidzialne, oparte na cudach, niezwykłe. Zatem religia przyciąga tym więcej pobożności, im więcej wymaga wiary - to znaczy, im bardziej jest niewiarygodna dla bezwyznaniowego umysłu. 
Henri Frederic Amiel

ARE YOU READY TO...

FREE SPEECH?
 PODAJ DALEJ! 
                                                

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza