czwartek, 31 sierpnia 2017

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2866

 CZY KKANALIE PRZEPROSZĄ? 
SPIESZMY SIĘ UCZYĆ LUDZI
TAK SZYBKO GŁUPIEJĄ
 
Heretykiem ten, kto stos podpala, 
Nie ten, kto na nim płonie.
William Szekspir
(Zimowa opowieść)
I - zaklinamy was, o teologowie, na waszego Boga, czy w ten sposób nie gasicie światła Rozumu, czy nie usuwacie słońca ze świata, czy nie ściągacie z nieba Boga waszego, gdy przypisujecie Bogu rzeczy niemożliwych, atrybuty i określenia przeczące sobie.


II - Człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc to ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz bytem istniejącym tylko w umyśle, a przy tym bytem chimerycznym, bo Bóg i chimera są tym samym.


III - Religia została ustanowiona przez ludzi bez religii, aby ich czczono, chociaż Boga nie ma. Pobożność została wprowadzona przez bezbożnych. Lęk przed Bogiem jest rozpowszechniany przez nie lękających się, w tym celu, żeby się ich lękano. Wiara zwana boską jest wymysłem ludzkim. Doktryna, bądź to logiczna bądź filozoficzna, która się pyszni tym, że uczy prawdy o Bogu, jest fałszywa, a przeciwnie, ta, którą potępiono jako fałszywą, jest najprawdziwsza.


IV - Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego samego uciemiężenia broni jednak lud, w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud.


V - Jednakże nie doświadczamy ani w nas, ani w nikim innym takiego nakazu rozumu, który by nas upewniał o prawdzie objawienia bożego. Jeżeli bowiem znajdowałby się w nas, to wszyscy musieliby je uznać i nie mieliby wątpliwości i nie sprzeciwialiby się Pismu Mojżesza ani Ewangelii - co jest fałszem - i nie byłoby różnych sekt, ani ich zwolenników w rodzaju Mahometa itd. Lecz (nakaz taki) nie jest znany i nie pojawiają się wątpliwości, ale nawet są tacy, co zaprzeczają objawieniu, i to nie głupcy, ale ludzie mądrzy, którzy prawidłowym rozumowaniem dowodzą czegoś wręcz przeciwnego, tego właśnie, czego i ja dowodzę. A więc Bóg nie istnieje.
Kazimierz Łyszczyński
Powyższe myśli Kazimierza Łyszczyńskiego zawarto w mowie oskarżycielskiej i cytowano jako zarzuty na jego procesie, w którym Sejm* skazał go za ateizm na karę śmierci. Wyrok wykonano przed południem na rynku Starego Miasta w Warszawie. (Link do artykułu na ten temat w --> Polityce)

Czy Kkanalie przeproszą? Minęło już 328 lat od tej barbarzyńskiej egzekucji przeprowadzonej na mocy wyroku wydanego - tak nam dopomóż Bóg! - przez (będący na usługach miłującej życie Kkorporacji) Sejm, ten Sejm. Wypadałoby ustalić jakiś termin. Proponuję rok 2089 - byłaby to czterechsetna rocznica tego ohydnego, popełnionego na Rozumie morderstwa. Na pewno nikt nie wysunie zarzutu zbytniego pośpiechu. Może tak Franio Dobrotliwy uroczyście ogłosiłby to na najbliższym (podczas krakowskiego nie udało mu się) wszechświatowym Kkato-spędzie młodej trzody? Jakże wychowawcze, godne, prawe i sprawiedliwe (przez małe p i s, czyli o niebo większe niż P i S) byłoby takie podejście. Oczywiście w Imię Boże.

P.S. 
Galileusz cierpliwie przewracał się w grobie aż przez 4 wieki, ale się jednak doczekał łaskawej ,,rehabilitacji". Może jest też nadzieja dla Łyszczyńskiego. Ducha nie gaśmy - stosy na razie nie płoną! 
_____________________________________________________
*W komisji sejmowej, która sądziła Łyszczyńskiego, zasiadało czterech biskupów. I to ich głos brzmiał najgłośniej. Polonia non parit monstra (Polska nie rodzi potworów), mawiano, a teraz już tego nie można powiedzieć, bo Łyszczyński to monstrum – przekonywali. Szantażowali, że głos za ułaskawieniem Łyszczyńskiego jest głosem przeciwko Bogu. Biskup Załuski pomstował, że za ateizm Łyszczyński winien być „nie jeden raz spalony, ale tysiąc razy ponieść śmierć, gdyby tylko miał tyle dusz”. Wśród szlachty wielu wypowiadało się w obronie Łyszczyńskiego, przy czym bynajmniej nie były to głosy ateistów, ale zwolenników szlacheckich przywilejów i złotej wolności. Obawiano się rosnących wpływów duchowieństwa, które oskarżano nie tylko o chęć zdominowania szlachty, ale także zaprowadzenia w Rzeczpospolitej hiszpańskiej inkwizycji. Pojawiły się nawet tak radykalne postulaty – choć przy okazji innej sprawy – żeby wszystkich biskupów wypędzić z senatu i odesłać do Rzymu.
(...)
„Bóg jest! A więc niech umrze ateista” – zażądał prokurator. Sejm przegłosował wyrok śmierci, a król Sobieski go zatwierdził. – Czy mógł ułaskawić Łyszczyńskiego? – zastanawia się prof. Nowicki. – Pewnie mógł, ale była to dla niego sprawa obojętna i drugorzędna. Poza tym, jako władca wiedział, że lud potrzebuje widowiska.

Widowisko zaczęło się 10 marca 1689 r. Na rynku wystawiono theatrum, czyli drewnianą estradę obitą czerwonym suknem. Na niej stanął krucyfiks, przed którym klęczał Łyszczyński. Msza trwała od rana do trzeciej po południu. Potem pokutujący miał „odprzysiąc się bezbożności”, potępić wszystkie swoje błędy i pisma, a następnie wyznać wiarę w Boga w trzech osobach, w Jezusa Chrystusa, Niepokalaną Bogurodzicę i cały orszak niebieski. Następnie biskup, śpiewając psalmy, wychłostał go dyscypliną.

Dwa tygodnie później Łyszczyński zmuszony był własnoręcznie spalić swoje pisma. Wreszcie 30 marca wykonano wyrok na nim samym. „Wyprowadzono go na miejsce stracenia i okrutnie znęcano się najpierw nad jego językiem i ustami, którymi on okrutnie występował przeciw Bogu. Potem spalono jego rękę, która była narzędziem najpotworniejszego płodu, spalono także jego papiery pełne bluźnierstw i na koniec on sam, potwór, został pochłonięty przez płomienie, które miały przebłagać Boga, jeżeli w ogóle za takie bezeceństwa można Boga przebłagać”. To relacja biskupa Załuskiego. Według innej, wyrok na bluźniercę brzmiał co prawda: stos, ale poprosił on króla o łaskę i wybłagał, aby go przed spaleniem ścięto. Jego prochy rozsypano poza murami miasta. (Link do artykułu na ten temat w --> Polityce)

ARE YOU READY TO...
Na takie oto wyżyny zła
wynosi człowieka religia.
Lukrecjusz

DENOUNCE THIS EVIL?


Powtarzam to jeszcze raz –
że nie ma Polski bez Kościoła.
Jarosław Kaczyński


 PODAJ DALEJ! 
                                                 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza