niedziela, 27 listopada 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2589

Jak to w ogóle jest możliwe, że czteroletnie dziecko można określać mianem muzułmanina albo chrześcijanina, albo hinduisty, albo żyda? Czy powiedziano by o czteroletnim dziecku, że jest gospodarczym monetarystą? Czy powiedziano by o czteroletnim dziecku, że jest neoizolacjonistą czy liberalnym republikaninem? Są poglądy na temat kosmosu i świata, które dzieci, gdy dorosną, prawdopodobnie będą w stanie ocenić samodzielnie. Religia jest jedynym obszarem w naszej kulturze, w którym całkowicie i bez sprzeciwu - nawet nie zauważając, jakie to jest dziwaczne - akceptuje się fakt, że rodzice mają nieskrępowaną pełnię decyzji w kwestii, kim ich dzieci będą, jak będą wychowywane, jakie poglądy będą miały na temat kosmosu, życia, istnienia. Chyba widać, co mam na myśli, gdy mówię o psychicznym molestowaniu dzieci.
Richard Dawkins
***
Rodzice jednak nie mają prawa częstować swojego nieletniego dziecka alkoholem, papierosami, prezentować mu pornografii, zachęcać do uprawiania seksu itp. W tych obszarach bardzo stanowczo państwo ogranicza prawnie władzę rodzicielską i wszyscy przyjmują to bez szemrania, bo uważają takie ograniczenia za oczywistą oczywistość. Niemniej jednak gdy  chodzi o wpajanie bezbronnemu intelektualnie dziecku np. średniowiecznych absurdalnych religijnych bredni (prawd bardzo mocno objawionych) o ,,pierwszych rodzicach", którzy najedli się jabłek i potem odkryli, że nagość ciała partnera/ki jest, hmm, przyjemna dla oka i nie tylko, ale niestety  megawQrwia Pana, o Noem - genialnym kapitanie statku, zoologu i amatorze kazirodztwa, o rodzeniu dzieci przez wybrane dziewice, cudownie zapłodnione zdalnie - ,,na słowo" - przez jakiegoś B/boga, o ożywianiu trupów, o zmartwychwstawaniu zbawicieli i innych świętych zwłok, o podróżach do nieba i piekła, to - kuria mać! - państwo nie ma nic do powiedzenia?
Opowiadanie dzieciom pobożnych kłamstw 
jest po prostu rodzajem molestowania.
Daniel Dennett
Głębsza refleksja nad poniższym materiałem przyprawia o mdłości. Jak w późniejszym dorosłym życiu osoba zindoktrynowana w ten sposób może przeciwstawić się np. politycznej szarlatanerii czy jakimś kretyńskim teoriom zamachu smoleńskiego albo gospodarczym cudom nad Wisłą? Związek takiej mentalności z religią jest aż nadto wyraźnie widoczny. Toż to perwersja do n-tej potęgi. W takim układzie normalni zawsze będą mieli przesrane, bo większość wyborców to (najczęściej nie z własnej winy) intelektualni zombie, którzy demokratycznie wybierają podobnych do siebie na rozmaite, w tym najwyższe, urzędy. Koło się zamyka. Tak właśnie wygląda psychologiczno-poznawcze jądro ciemności. Zgroza! Zgroza! Zgroza!
 
 
Nie obowiązują tu żadne ograniczenia prawne. Jedynym ,,autorytetem" w tym względzie jest zbrodnicza Kkorporacja zabobonu, która wyłącznie we własnym zafajdanym interesie zatruwa umysły młodego pokolenia tymi durnowatymi ,,naukami". Oczywiście oficjalnie nikt nie śmie palcem w bucie kiwnąć, żeby się temu skandalicznemu procederowi przeciwstawić i przerwać to błędne koło prania mózgu, bo mogłyby się przecież obrazić różne delikatne uczucia religijne, a z nimi jak wiadomo nie ma żartów. Potwierdza to w całej rozciągłości haniebny artykuł 196 kodeksu karnego. A Kkarawana do przodu za3,14Rdala.
 
WTF?!

ARE YOU READY TO...
GO TO HEAVEN?
 PODAJ DALEJ! 
                                              

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza