sobota, 12 marca 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2329

AronRa (L. Aron Nelson) jest w Teksasie (pow. 696 tys. km2, 28 milionów mieszkańców; zagłębie chrześcijańskiego fundamentalistycznego oszołomstwa) dyrektorem stanowego oddziału stowarzyszenia ateistów USA (American Atheists); znanym aktywistą ruchu ateistycznego, publicystą, realizatorem prezentacji video, świetnym mówcą i polemistą.
Od dziecka pytano mnie, dlaczego nie chodzę do kościoła. Odpowiadałem więc, że gdy jednak szedłem do kościoła, to zawsze przyłapywałem wielebnego faceta na tym, że okłamuje swoje audytorium. Zawsze też irytowało mnie to - siedzę tam ze świadomością, że mogę udowodnić, iż ten facet pod żadnym względem nie ma racji, ale jakoś nigdy nie mam sposobności.
AronRa
---
Przemawiać osobom religijnym do rozsądku to odrobinę jak wędrować za Alicją do krainy czarów. Nie da się ustalić żadnej definicji, nie sposób uzyskać od nich przyznania się do jakiegokolwiek błędu interpretacji, bo  przebiegle unikają jakiejkolwiek logicznej konkluzji. Jestem pewien, że każdy, kto argumentował przeciwko opartym na wierze religijnej przekonaniom doświadczył tego samego tańca uników i uskoków; słów zmieniających znaczenie na pstryknięcie palcami; wciąż zmienianych reguł gry; gdzie każde rozumienie może  zostać podważone i zakłócone rozpraszającymi i chaotycznymi uwagami bez związku, ciągami nielogicznych bzdur i głupawych wniosków.
AronRa
---
Nauka nie wie wszystkiego.
Religia nie wie niczego.
AronRa

Dlaczego religia
jest tak świetnie poinformowana?
Proste:
religia stosuje wyłącznie argumenty 
z dupy
i
do dupy
w obiegu okrężnym,
czyli
w
tzw. gównianym recyklingu.
Podobnie zresztą jak
partia
prawa i sprawiedliwa.
 Koło się zamyka.
                                                                               

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza