środa, 17 lutego 2016

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2305

 FAKTY PRZECIW MITOM 
Tak samo jak w świeckiej administracji, despotyzm pojawił się też w jego polityce dotyczącej spraw wiary. Regulował wszystko, zarówno w obszarze religii, jak i prawa.

Na początku swojego panowania uznał za słuszne prawnie zadekretować głoszoną przez Kościół wiarę w Trójcę Św. i Wcielenie, a  wszystkim heretykom groził karami; później ogłosił, że zamierza w drodze uregulowań prawnych pozbawić wszystkich nieprawomyślnych mącicieli możliwości zakłócania porządku w państwie.
Nie ma lekko sQrwysyny,
nie pofikacie sobie.
Tradycja musi trwać!
(barbarzyńska wersja hard)
Kara śmierci jest koniecznym i efektywnym środkiem, by Kościół mógł osiągnąć swój cel, gdy buntownicy działają przeciwko niemu, a burzycieli wspólnoty Kościoła, zwłaszcza zatwardziałych heretyków i przywódców herezji nie można powstrzymać za pomocą żadnej innej kary przed ciągłym zakłócaniem porządku Kościoła i skłanianiem innych do wszelkiego rodzaju przestępstw .... Gdy oceni się, że perwersja jednego lub kilku może przynieść ruinę wielu jego [tj. Kościoła] dzieci, jest on zobowiązany skutecznie ją usunąć w taki sposób, że jeśli nie będzie innego środka zaradczego, by uratować jego członków, może on i musi tych podłych ludzi zgładzić.
Leon XIII
(nieomylny)
***
(,,cywilizowana" wersja soft)


Jednak jeśli ktoś ma tak ekstremalne poglądy i tak brutalnie je wyraża, obrażając przy tym miliony ludzi, to opinia publiczna ma prawo nałożyć mu kaganiec.
Tadeusz Pieronek
(o ,,Nergalu" Darskim z zespołu Behemoth)

***
 
W obłąkanych umysłach chrześcijańskich teologów grzech stał się bardziej odrażający niż był kiedykolwiek. W miarę rozwoju chrześcijaństwa, rozwijał się też grzech. Grzech nie był już po prostu czynem (List św. Pawła do Rzymian, 1:32); można było popełnić wykroczenie słowem (np. Ew. wg św. Mateusza, 5:22) czy myślą (np. 1 List św. Pawła do Jana, 3:15) - ,,zbrodnia myśli" będzie towarzyszyła nadejściu kościelnego totalitaryzmu.

Czujący za sobą siłę państwa rzymskiego fanatycy Chrystusa byli bardziej pro-aktywni niż żydowscy skrybowie. Ściganie i karanie grzeszników stało się ich świętą powinnością.
Kenneth Humphreys
***
 
Wolność człowieka nie jest bezpieczna w rękach żadnego kościoła. Zawsze gdy Biblia i miecz są wspólnikami, człowiek jest niewolnikiem.
Robert G. Ingersoll
***
 
Ale najokropniejszą zbrodnię Kościół popełnił nie przeciwko duchownym, lecz przeciwko praktykującym wiernym. Za pomocą jadowitych koncepcji grzechu i kary boskiej niezliczonym milionom wyprał mózg i wypaczył umysł. Nie sposób oszacować szkód w psychice spowodowanych wśród pokoleń dzieci, które mogły były wyrosnąć na zdrowych, szczęśliwych, produktywnych, pełnych zapału ludzi, gdyby nie strach przed seksualnością i winą wpojony im przez Kościół. Już samo to byłoby wystarczającym powodem do potępienia religii.
Madalyn Murray O'Hair
 
No i oczywiście ten drobiazg...
|||||
|||
|
 
***
 
Jego oddziaływanie na polskich polityków jest potężne. W sąsiednich krajach Kościół stracił już znaczenie polityczne i ekonomiczne, u nas nie. Trzyma w szachu kolejne ekipy, które ulegają jego szantażowi. Trochę jak w rodzinie, w której wszyscy boją się szalonego, nieobliczalnego dziadunia. Mimo to odpowiedzialność za decyzje dotyczące ustawy ponoszą politycy, a nie Kościół. Poza tym w Polsce jesteśmy zaczarowani religijnym tabu. Reagujemy odruchowo. Przedstawiciele Kościoła inaczej się ubierają, inaczej mówią, są zupełnie inaczej traktowani w mediach. Do pana, który ma koloratkę, w neutralnej, publicznej przestrzeni należy się zwracać „Proszę księdza”, szkoda, że dziennikarze nie mówią jeszcze „Pochwalony”! Te ponure stroje, feudalne obyczaje mają budzić w nas respekt. Kiedy przestaje się odczuwać ten pusty respekt, trudno się dostosować do tych rytuałów. Ja nie jestem już w stanie powiedzieć „Proszę księdza”. Słowo ksiądz ma ten sam źródłosłów co książę. Oznacza pana, władcę. Kościół to dziwna, ostatnia w Europie feudalna instytucja. W Polsce rozdział Kościoła od państwa jest fikcją. Mamy konkordat, mamy Radę Episkopatu Polski, której przedstawiciele biorą udział w podejmowaniu decyzji dotyczących państwa, prawa i kobiet, w tym także kobiet niewierzących. Nie wiem, z jakiej racji udział w podejmowaniu decyzji takiej wagi biorą osoby, które nie są przez nikogo wybierane w żadnych wyborach. Wszak teoretycznie panuje nam miłościwie demokracja parlamentarna, czyli decydować mogą wyłącznie osoby wybierane przez społeczeństwo. Nawet jeśli wybierane są pod wpływem kampanii reklamowej!
Katarzyna Bratkowska
(odpowiadając na pytanie ,,Przeglądu":
 ,,Jaki wpływ na to,
co się dzieje wokół tematu aborcji,
ma Kościół?")
***
 
Kto walczy z księżmi, musi być przygotowany na to, że jego nieszczęsne dobre imię będzie szargane i brukane przez najhaniebniejsze kłamstwa i wyjątkowo podłe oszczerstwa.
Heinrich Heine

              OTO BIELSZY ODCIEŃ BIELI             

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza