środa, 19 sierpnia 2015

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 2123

 BESTIA WATYKANU 
a
 SPRAWA SMOLEŃSKA 
(i nie tylko)

Związek jest prosty. Gdyby nie Watykan, nie doszłoby do tragedii smoleńskiej (jednak niektórzy PiSkupi uważają ją wręcz za błogosławieństwo, bo dzięki niej mają kariery, Niezłomnego Prezydenta i być może przejmą władzę w Kkraju, ale to nieco inna kwestia, choć logika rozumowania identyczna jak w reszcie niniejszego wywodu), ponieważ nie miałoby miejsca morderstwo polskich oficerów w Katyniu, jako że nie byłoby II Wojny Światowej, bo poniższe monstrum...
|||||
|||
|
najprawdopodobniej nawet by się nie pojawiło na ziemi, a w konsekwencji nie weszłoby w zbrodnicze koneksje z innym monstrum...
|||||
|||
|
 by sprowadzić na świat bezmiar nieszczęścia.
 
Na czym trzyma się ten łańcuch wniosków? Ano przede wszystkim na solidnym założeniu, że bez interwencji wspomnianej kwatery głównej Kkorporacji zabobonu nie doszłoby do ślubu...

Aloisa Hitlera (1837–1903) i Klary Pölzl (1860–1907)
|||||
|||
|
- późniejszych rodziców nazistowskiego Führera. Otóż chodziło o to, że byli oni dla siebie dalszymi kuzynami (jedno z dziadków Klary i jedno z rodziców Aloisa byli rodzeństwem), a to pokrewieństwo zaniepokoiło miejscowego księdza na tyle, że uznał taki związek za potencjalnie kazirodczy i odmówił narzeczonym świętego sakramentu małżeństwa. Niemniej jednak niezawodna w takich sytuacjach Stolica Apostolska udzieliła specjalnej dyspensy, czym usunęła pierwotną przeszkodę dla udzielenia ślubu kościelnego, otwierając tym samym drogę do poczęcia po bożemu największego w dziejach ludzkości zbrodniarza-katolika (ochrzczony, nigdy nie ekskomunikowany, to pozostaje qrde katolikiem, co nie?).

Można zatem śmiało przyjąć, że Watykan uknuł spisek przeciwko Polsce, a dopuszczenie (niewątpliwie po konsultacji z Duchem Świętym) do przyjścia Herr Adolfa Hitlera na świat i jego ochrzczenia stanowi na to niezbity dowód. Zatem być może Watykan - ,,dziecko Mussoliniego" -  jest tą apokaliptyczną Bestią-Antychrystem,
666
która dybie na życie słowiańskiego Mesjasza Narodów? To właśnie przed nią jeden z narodowych wieszczów ostrzegał, wołając: ,,Polsko! - twa zguba w Rzymie!"

Tak czy siak, przedstawiona powyżej eklezjologiczno-mistyczna proteza jest rzetelniej uzasadniona i znacznie bardziej oczywiście oczywista niż macierelogiczno-wybuchowa antyteza. 

 No cóż, gdyby nie ten @#&*! Watykan... 
---
Z ostatniej chwili!
Tegorocznym kawalerem
Wielkiego Orderu św. Wała
został pan wielebny abepe
za swoją wypowiedź
opartą na niepodważalnej teologice*...
|||||
|||
|
Czasem myślę, że ci wojujący niewierzący powinni płacić podatek na Kościół katolicki, bo oni tak naprawdę żyją nieustanną negacją tego, czym jest Kościół i Pan Bóg**.
I sometimes think that those militant non-believers ought to pay tax towards the Catholic Church, since they actually live on negating incessantly what the Church and the Lord God are.
Henryk Hoser
(Polish Catholic archbishop)

_____________________________________
* Przypomnijmy: teologika to ,,nauka" o sposobach rozumowania stosującego argumenty z dupy, na których opierają się  m.in. dowody niemożliwych do obalenia twierdzeń wysuwanych przez wszelkie religie (np. Bóg istnieje - tak twierdzi Biblia, a Biblia się nie myli, bo napisał ją Bóg... albo: Kkatoeksperta X uważa się za szalonego, Einsteina uważano za szalonego, więc Kkatoekspert X jest Einsteinem) itp.

** Na tej samej zasadzie np. ten wojujący PiS powinien płacić podatek na PO, bo on tak naprawdę żyje nieustanną negacją tego, czym jest PO i premier, a ci wojujący rolnicy powinni płacić podatek na chwasty, bo oni tak naprawdę żyją nieustanną negacją tego, czym są chwasty i susza. 

                                                                                          

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza