niedziela, 24 listopada 2013

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1490

Religia jest bardzo, bardzo ważna dla wyznających ją osób. Stanowi też inny przykład przynależności plemiennej. Jest to jeszcze jeden sposób, w jaki poprzez ustawianie się w szeregu z innymi, my jako gatunek nadajemy ważność naszej egzystencji. To dlatego nerwy puszczają, gdy, nawet na meczach piłkarskich - jak tylko poczujesz się członkiem plemienia, to czasami wyłączasz mózg, gdy masz wrażenie, że twoje plemię jest atakowane. Nie podchodzisz do krytyki własnego plemienia z takim samym nastawieniem intelektualnym, z jakim mógłbyś podchodzić do krytyki innego plemienia. 

Jeśli  zatem sądzisz, że prowadzisz, jako katolik, obiektywną akademicką dyskusję o islamie, są szanse, że ona taka nie jest. Religia w dyskusji to w dużej mierze wszystko albo nic. Problem z wieloma religijnymi ludźmi polega na tym, że nie widzą, iż naprawdę są dokładnie tacy, jak inni religijni ludzie na świecie - dla kogoś z zewnątrz nie ma na przykład różnicy między pielęgniarką chcącą nosić zasłonę na twarzy i pielęgniarką chcącą nosić krucyfiks - nie widzą, że dla kogoś z zewnątrz są one jednakowo absurdalne; dla osoby z wewnątrz jednak, dla tych dwóch konkretnych osób, może to się stać najważniejszą rzeczą na świecie. 
James O'Brien
(fragm. wstępu do jego audycji w londyńskim radiu LBC)

                                                                                            

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza