środa, 10 lipca 2013

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1354

 
Obrońcy bógizmu* wrzeszczą z powodu rosnącej liczby ateistów i słychać wołanie do świata religijnego o krucjatę przeciwko ateizmowi. Ten etap, gdy herezja oznaczała zaledwie zamianę jednego boga na innego minął. Mamy teraz do czynienia z przypadkiem akceptowania lub odrzucania idei Boga, a postęp jest po stronie tych, którzy odrzucają.
Chapman Cohen
---
Jednak jest jeszcze wielu zachwycających się mądrością Boga, który tak zaplanował wszechświat, że wielkie rzeki płyną obok wielkich miast i że śmierć przychodzi na końcu życia, a nie w jego środku. Wyjaśnienia teistów w tym na pół filozoficznym żargonie sprowadzają wszelkie ilustracje do pospolitych porównań i zachwycają się oni mądrością Boga, który to wszystko tak zaplanował, że końce patyka wypadają na jego krańcach, a nie pośrodku.

Podstęp jest mimo wszystko oczywisty. Teista wybiera terminy, które da się zastosować tylko w odniesieniu do życia obdarzonego wrażliwością i odnosi je do wszechświata jako całości. Mówi o środkach, to znaczy o przemyślanym planowaniu dla osiągnięcia pewnych celów, a potem stwierdza, że skoro są środki, to muszą być też cele. Włożywszy niepostrzeżenie królika do kapelusza, może go potem wyjąć ku zachwytowi widowni.
Chapman Cohen
---
Nie ma sensu twierdzić, że nie akceptujemy bogów prymitywnego świata. Co do formy - nie; co do istoty - tak. Faktem jest, że wszystkie idee bogów można odnaleźć na najwcześniejszych etapach historii ludzkości (...) Istnieje nieprzerwana linia rodowodowa łącząca bogów najbardziej prymitywnych ludów z bogami człowieka współczesnego. Odrzucamy świat dzikusa, ale w kościołach, synagogach, meczetach wciąż utrwalamy teorie, które zbudował on w odniesieniu do tego właśnie świata.
Chapman Cohen
_______________________
* Pewna antykomunistyczna organizacja fundamentalistycznych chrześcijańskich kościołów amerykańskich używa tego terminu jako przeciwstawnego terminowi ,,marksizm".

                                                                                          

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza