czwartek, 17 stycznia 2013

ABSURDALIA RELIGIJNE - CZ. 1180

 HEROIZM ZDJĘCIA 
 KRZYŻA 
Dzisiaj heroizmem jest zdjęcie krzyża;
apelujemy o tradycję ściągania krzyża.
Janusz Palikot
---
Dożyjemy Sejmu bez krzyża.
Janusz Palikot
***
Powyższe stwierdzenia padły w wywiadzie, jakiego pos. Janusz ,,Marysia w Klapie" Palikot, przewodniczący partii Ruch Palikota (zbieżność nazwisk bardzo nieprzypadkowa), udzielił miłościwie nam panującej królowej wywiadu politycznego - Monice ,,Czerwone Szpile" Olejnik. Pan przewodniczący wyjaśnił, że sala obrad Sejmu dlatego nie jest dla krzyża stosownym miejscem, bo często słychać tam ostre wymiany zdań itp. przejawy konfrontacji politycznej, więc przez szacunek dla tego religijnego symbolu powinno się go przenieść do kaplicy sejmowej.

Najogólniej rzecz biorąc racja. Symboli religijnych nie powinno być tam, gdzie dzieje się polityka. Wyrok słuszny, tyle że uzasadnienie idiotyczne. Innymi słowy litera i duch pozostają w konflikcie. Osobiście nie mam bladego pojęcia, z jakiegoż to szczególnego powodu krzyżowi należy się szacunek. Powinno być raczej na odwrót: przez szacunek dla sali obrad demokratycznego parlamentu, wiszące tam NIELEGALNIE krwawe logo Kkorporacji zabobonu (ma ona demokrację w najciemniejszym miejscu pod sutanną) powinno się niezwłocznie usunąć do kruchty. Na zawsze!  

Wiadomo, że z instytucją, która prowadzi swój bezwzględny, złodziejski, zakłamany biznes od prawie 2000 lat nie można walczyć pustymi sloganami czy apelami. Jest to firma mająca w swojej kartotece m.in. niezliczone morderstwa w imię tegoż krzyża, torpedowanie nauki, sztuki i pranie mózgów; krzyż to ona, a ona to krzyż. Należy więc użyć broni większego kalibru. Jeśli ktoś tego nie widzi, to ma rozluźniony kontakt z rzeczywistością. 

Potrzebny jest odmulający umysły program edukacyjny, coś w rodzaju przysposobienia do życia w racjonalnym społeczeństwie XXI wieku. Potrzebna jest publiczna, merytoryczna debata na temat idiotycznych zabobonów religii i ich zgubnego wpływu na rozwój intelektualny, zwłaszcza młodych ludzi. Potrzebne jest przede wszystkim nazywanie rzeczy po imieniu. Jednak w tutejszym sKkansenie większość polityków, łącznie z ,,wojowniczym" fanem wibratorów i ziół, gdy dochodzi do istoty rzeczy, zaczyna recytować mantrę o szacunku dla krzyża, marnych dzieł sztuki sakralnej (tzw. bohomazów), uczuć religijnych itp. Taka postawa to błędne koło. Bankructwo rozumu. Kapitulacja.

Okazuje się więc, że na razie jedyne możliwe heroiczne zdjęcie krzyża może wyglądać niestety tylko tak, jak to poniżej...
|||||
|||
|

 I obyśmy nigdy nie dożyli krzyża bez Sejmu. 

                                                                                     

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza